Radomiak bezbramkowo zremisował z Puszczą

W.Ł.
Albert Kaczmarzyk / archiwum
Piłkarze Radomiaka Radom bezbramkowo zremisowali z Puszczą Niepołomice w meczu ostatniej kolejki rundy jesiennej drugiej ligi.

Radomiak Radom - Puszcza Niepołomice 0:0
Radomiak: Kula - Wasilewski, Sylwestrzak, Świdzikowski, Krystian Puton (66 Cieciura), Radecki, Kwiek, Brągiel (78 Uliczny), Leandro, Śliwiński (73 Włodzimierz Puton)
Puszcza: Sobieszczyk - Abramowicz, Czarny, Furtak, Mikołajczyk, Stepankov, Kotwica, Maluga, Łączek (83 Lampart), Gawęcki, Broź (87 Gębalski)

więcej wkrótce

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gelerth

"Zresztą reakcja trenera Magnuszewskiego, który wbiegł po końcowym gwizdku na boisko, mówi sama za siebie"

 

- że jest pieniaczem?

 

Radomiak po raz kolejny nie grał nic. Jedynie co im wychodziło to gra w poprzek i do tyłu.

 

- czyli standard.

 

Szkoda tylko kibiców, którzy mimo fatalnej pogody zjawili się bardzo licznie..

 

- grają na normalnym stadionie z normalnym zadaszeniem, tyle.

 

Jeszcze jedna sprawa, dlaczego mimo takiej pogody nie włączono oświetlenia?

 

- w tym roku zielonym nie przysługuje, niech się cieszą że mogą grać "na kurniku" jak sami mówili.

 

P
Piotrek

Dlaczego jest zdjecie z archiwym skoro widzialem dzisiaj Alberta na meczu?

M
Marlon

W roli głównej wystąpił arbiter, który dawał kartki za byle co. Trzy czerwone i kilkanaście żółtych to chyba rekord w ponad stuletniej historii zielonych. Ten pajac nie powinien być więcej dopuszczony do sędziowania. Zresztą reakcja trenera Magnuszewskiego, który wbiegł po końcowym gwizdku na boisko, mówi sama za siebie, szkoda, że go nie pierdolnął, to może przejrzałby na oczy. Radomiak po raz kolejny nie grał nic. Jedynie co im wychodziło to gra w poprzek i do tyłu. Mimo, że przez prawie całą druga połowę graliśmy w przewadze jednego zawodnika, to goście prezentowali się lepiej, byli szybsi. Pokazali to o co w piłce kopanej chodzi, czyli grę prostą i do przodu. Zieloni od przegranego meczu z Puławami siedli zupełnie. Niech dalej lansują się po galeriach zamiast solidnie trenować. Tak to pięknie przez 12 kolejek wyglądało a teraz będziemy bronić się przez spadkiem, bo w dwóch ostatnich meczach tego roku próżno oczekiwać punktów. Szkoda tylko kibiców, którzy mimo fatalnej pogody zjawili się bardzo licznie...Jeszcze jedna sprawa, dlaczego mimo takiej pogody nie włączono oświetlenia? 

Dodaj ogłoszenie