Region radomski: Hodowla zwierząt futerkowych to praca, która daje utrzymanie setkom rodzin w regionie

Antoni Sokołowski
Antoni Sokołowski
- Jesteśmy drugim producentem skór zwierząt futerkowych w Europie i trzecim na świecie. Nie można niszczyć tej branży – mówi Szczepan Wójcik, hodowca zwierząt futerkowych spod Radomia.
- Jesteśmy drugim producentem skór zwierząt futerkowych w Europie i trzecim na świecie. Nie można niszczyć tej branży – mówi Szczepan Wójcik, hodowca zwierząt futerkowych spod Radomia. Archiwum prywatne
- Dla wielu mieszkańców groźba likwidacji hodowli zwierząt futerkowych jest absolutnie nie do przyjęcia. Tylko na moich fermach zatrudnienie znajduje dziś niemal 200 osób w okolicach Radomia. Te osoby mają przecież rodziny – często wielodzietne. Co swoim dzieciom ma powiedzieć ojciec, który nie ze swojej winy, nie z winy pracodawcy, a z winy państwa, które ma się przecież opiekować ludźmi, straci jedyne źródło dochodu? - mówi Szczepan Wójcik, hodowca zwierząt futerkowych z okolic Radomia.

Protest pod siedzibą PiS

W środę 16 września w Warszawie pod siedzibą Prawa i Sprawiedliwości demonstrowało kilka tysięcy hodowców zwierząt futerkowych, rolników, w obronie swych firm, gospodarstw. Rolnicy sprzeciwiają się przeciwko tak zwanej Piątce Kaczyńskiego. W tym jest propozycja ustawy, by zakazać hodowli zwierząt futerkowych w Polsce.

Wśród protestujących był Szczepan Wójcik, hodowca zwierząt spod Radomia. - Nie mogę pojąć, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość tak bardzo chce upokorzyć tych ludzi i dlaczego chce zakazać w pełni legalnej działalności obwarowanej dodatkowo szeregiem przepisów. Jest to dla mnie sytuacja absolutnie nie do przyjęcia w państwie prawa. Dodatkowo pokazuje ona, że tak naprawdę żadna branża nie może być pewna swojej przyszłości – mówi hodowca

Szczepan Wójcik wylicza straty, jakie może ponieść nie tylko on, czy podobni hodowcy w regionie, ale i cała branża w Polsce, która daje pokaźny dochód do budżetu państwa. - Skutki likwidacji hodowli odczują też producenci drobiu. Sprzedają oni bowiem hodowcom norek amerykańskich uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego, czyli to, czego z produkcji drobiu nie może zjeść człowiek. Ten surowiec przetwarzany jest na specjalistyczną, wysokobiałkową paszę, którą skarmia się zwierzęta w gospodarstwach utrzymujących zwierzęta futerkowe – wylicza.

Zdaniem hodowców norek, gdyby fermy futerkowe zniknęły z rolniczej mapy kraju, te same uboczne produkty pochodzenia
zwierzęcego trzeba będzie spalić w niemieckich spalarniach. Okazuje się bowiem, że rynek utylizacji odpadów poubojowych jest w naszym kraju w pełni opanowany przez kapitał niemiecki.

- Stracić mogą także przetwórcy rybni czy producenci trzody chlewnej, którzy również sprzedają pozostałości fermom futrzarskim. Część zbytu utracą też producenci zbóż, które stanowią dodatek do karmy. Ustawa może negatywnie odbić się także na całym szeregu kooperantów. Przypomnijmy jednak, że PiS planuje zlikwidować także komercyjną produkcję mięsa pochodzącego z uboju rytualnego. Konsekwencje będą druzgocące – wylicza Szczepan Wójcik.

Wiele osób może stracić pracę

Protestujący rolnicy w Warszawie wyliczają, że bezpośrednio na fermach zwierząt futerkowych w skali kraju zatrudnienie znajduje kilka tysięcy osób. Dodatkową i znacznie liczniejszą grupa są kooperanci, czyli weterynarze, producenci klatek, stolarze, kuśnierze, firmy transportowe, budowlane i tak dalej. Wiele z tych firm powadzi na tyle ścisłą kooperację z hodowcami, że zostanie z niczym.

- A to wszystko zafundowano nam w czasie pandemii koronawirusa. Te kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy osób ma rodziny. One też zostaną z niczym. Co ważne, większość ferm funkcjonuje na terenach byłych PGR-ów, czyli obszarach o wysokim bezrobociu strukturalnym. Ci ludzie po prostu staną się bezrobotni – mówi Szczepan Wójcik.

Jak dodają hodowcy, potencjalna likwidacja hodowli zwierząt futerkowych w Polsce, będzie prezentem dla naszych konkurentów.
- Rynek nie zna próżni. Coś, co zanika u nas, pojawia się tam, gdzie są ludzie chcący zarobić. Historia polskiej gospodarki zna już zbyt wiele takich przypadków – mówią.

Czytaj także

„Tarcza 5.0”, czyli pomoc dla turystyki i branży eventowej

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
RADOM to PIS.

,,hala sPOrtowa,, za ... około 230 milionów.A miała kosztować 67 milionów.Radom ma dość dojenia.Obciążyć POtologię.To są kpiny z ludzi.A jaki będzie koszt,stadionu POdwodnego? I kiedy te złomowiska,się zawalą?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3