Rewolucyjne zmiany. Leki w jednej cenie

wit
- Obawiam się, że nowy pomysł rządu sprawi, że apteki w niewielkich miejscowościach napotkają na poważne problemy finansowe – mówi Barbara Pietrasiewicz, właścicielka apteki przy ulicy Kolejowej w Szydłowcu.
- Obawiam się, że nowy pomysł rządu sprawi, że apteki w niewielkich miejscowościach napotkają na poważne problemy finansowe – mówi Barbara Pietrasiewicz, właścicielka apteki przy ulicy Kolejowej w Szydłowcu. archiwum
Konto elektroniczne z historią choroby, szybkie zadośćuczynienie po nieudanej operacji, więcej szpitali-spółek, krótsze studia medyczne, jedna cena leków w aptekach. W czwartek w Sejmie odbyła się debata nad pakietem ustaw zdrowotnych Ewy Kopacz.

Zgodnie z planowanymi poprawkami w prawie farmaceutycznym, urzędową cenę leku określać będzie minister zdrowia. W praktyce oznaczać to będzie jednakową cenę dla leków refundowanych przez państwo, we wszystkich aptekach w Polsce. Skończą się różnorodne promocje "leki za złotówkę" i "leki za grosz".

Teraz pacjenci urządzają wędrówki po aptekach w poszukiwaniu leków w jak najkorzystniejszej dla nich cenie. A te są różne. Na tym samym lekarstwie można niekiedy zaoszczędzić nawet kilka złotych. Lek Claritine, dla alergików wypisany na receptę (30 tabletek w opakowaniu) kosztuje od 22 do 25,41 złotych. Dlatego wiele osób zanim kupi lek obchodzi albo wydzwania apteki by wybrać tę, która sprzeda lek po najniższej cenie.

W jednej z aptek w Lipsku za Claritine trzeba zapłacić 23,65 złotych, w aptece w Stromcu w powiecie białobrzeskim 25,40 złotych, tyle samo co w tej na radomskim Rynku. 25 złotych ten sam lek kosztuje w jednej z przysuskich aptek, zaś 25,41 złotych w radomskiej "Pod Różą". Tu jeśli posiadamy kartę rabatową tabletki otrzymamy nawet za 22 złotych.

Nie kilka, ale kilkadziesiąt złotych można zaoszczędzić kupując Protopic, preparat stosowany zewnętrznie przy atopowym zapaleniu skóry. - W jednej z aptek na terenie marketu zapłaciłam za nią ponad 80 złotych, w innej około 40 - mówi jedna z mam.

Jak to możliwe? Okazuje się, że wszystkiemu winne są ceny jakie dyktują firmy dostarczające leki.
- Jeśli kupuję wiele takich preparatów wówczas dostaję od firmy rabat i mogę go sprzedać w aptece taniej, jeśli biorę mało, kilka sztuk wówczas płacę drożej i więcej płaci też mój klient w aptece - tłumaczy Danuta Napora, właścicielka jednej z radomskich aptek i szefowa Izby Aptekarskiej w Radomiu.

Czy na jednolitych cenach, ale braku leków za złotówkę i grosz zyska pacjent? Według pomysłodawców i aptekarzy, tak, bo producenci będą zmuszeni obniżyć ceny leków. Ale przeciwnicy zmian nie są przekonani, czy leki rzeczywiście stanieją.

- Marże hurtowe i apteczne spadną, nie będzie już na przykład zagranicznej insuliny objętej promocją za przysłowiowy "grosz". Pacjent kupi tę polską za sporo więcej w tej samej cenie w każdej aptece, ale gorszą jakościowo. Dlatego nie ma tu co mówić o tym, że zyska pacjent - usłyszeliśmy w jednej z hurtowni farmaceutycznych.

Teraz apteki prześcigają się w atrakcyjnej ofercie cenowej lekarstw. Wydają foldery i gazetki promocyjne. Najlepiej wiedzie się tym sieciowym.

- Wiem, że pacjenci jeżdżą do aptek sieciowych i kupują masę lekarstwa, tylko dlatego, że są tańsze niż na przykład w ich osiedlowych aptekach. Tam panuje nastawienie na ilość i zysk, w tych mniejszych liczy się pacjent. Rozmawiamy z naszym klientem, wiemy na co się leczy, jakie preparaty zażywa. Jeśli trzeba oferujemy tańszy zmiennik - mówi Barbara Pietrasiewicz, właścicielka apteki w Szydłowcu przy ulicy Kolejowej.

Zmiany ministerstwa zdrowia pozwolą zaoszczędzić w budżecie sporą sumę, ale ugodzą w aptekarzy i hurtowników. Ci już teraz szacują, że 20-30 procent aptek może splajtować.

- Jeśli leki będą droższe, choć w jednakowych cenach w każdej aptece, to pacjenci będą ich kupować mniej. Oznacza, to, że hurtownie farmaceutyczne i apteki będą mieć mniejsze obroty i mniej pieniędzy będą odprowadzać państwu. Może się okazać, że nie wyjdzie to nikomu na dobre - twierdzą farmaceuci.

Kolejne zmiany zakładają, że na stacjach benzynowych czy w sklepach nie będzie już popularnych lekarstw. Zostaną tam tylko przeciwbólowe, ale pod warunkiem że będą leżeć w specjalnie wydzielonych miejscach, a sprzedawca będzie musiał wiedzieć, jaka jest dopuszczalna dzienna dawka tego leku dla chorego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3