Rodzice uczniów podstawówki numer 31 domagają się rozwiązań, które poprawią bezpieczeństwo na przejściu

Paulina SKIPIRZEPA [email protected]
Na Kwiatkowskiego potrzebne są światła.

Czekamy na Wasze zgłoszenia

Czekamy na Wasze zgłoszenia

Jeśli wiesz o szkole, która znajduje się w niebezpiecznym miejscu i twoim zdaniem jest ona źle oznakowana poinformuj nas o tym. Na wasze zgłoszenia czekamy pod numerem telefonu 697 770 612 lub 48 382 11 67. Możesz też wysłać maila na adres [email protected]

Codziennie w godzinach szczytu, przez ulicę Kwiatkowskiego na Glinicach przejeżdża tysiące samochodów. Praktycznie całe Ustronie przedostaje się tą drogą do centrum miasta i później wraca do domu.

Przy ulicy Białej dochodzącej do ulicy Kwiatkowskiego znajduje się Publiczna Szkoła Podstawowa numer 31 imienia Kardynała Stefana Wyszyńskiego, w której uczy się 250 dzieci. Wiele z nich codziennie musi przejść przez Kwiatkowskiego, aby dostać się na zajęcia. W pobliżu nie ma żadnych świateł drogowych, progów zwalniających, ani barierek.

Dla zwiększenia bezpieczeństwa, kilka lat temu przy drodze postawiono atrapę radaru. Na początku kierowcy czuli przed nim respekt. Dziś, mijając go codziennie, nikt nie zwraca uwagi na blaszaną skrzynkę. Nie ma tam nawet zaostrzonego ograniczenia prędkości.

MIKOŁAJ

Na pasach przy podstawówce pracuje tak zwany "Mikołaj", przeprowadzający dzieci. Jednak jest tam tylko od 7.30 do 9.40. Później nad bezpieczeństwem dzieci nie czuwa nikt, aż do 11.50. - Od kiedy tu pracuję, dwa razy ktoś wjechał w budynek przy którym stoję, raz rozjechali znak informujący o przejściu, i kiedy przeprowadzałam dzieci przez ulicę, doszło do stłuczki. Kierowca się zagapił - opowiada Pani Ania. - Nawet ja, nie czuję się tutaj bezpiecznie.

RODZICE CHCĄ ŚWIATEŁ

Rodzice pytani, co zmieniliby dla zwiększenia bezpieczeństwa swoich pociech, odpowiadają, że koniecznością są światła. - Chciałabym, żeby na ulicy Kwiatkowskiego zamontowali sygnalizację świetlną, ale podobno jest to bardzo kosztowne, więc pewnie zamontują ją, kiedy moje dziecko skończy szkołę - żali się Pani Beata, mama ośmioletniej Kasi.

Pani Monika, mama drugoklasistki Natalii odpowiada krótko - na pewno światła.

Inna matka dodaje w pośpiechu - Na barierki przy ulicy Kwiatkowskiego mieszkańcy się nie zgodzą, ale sygnalizacja świetlna jak najbardziej.

MOŻE W PRZYSZŁYM ROKU

Bartosz Rutkowski, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji poinformował, iż wniosek o założenie sygnalizacji świetlnej u zbiegu ul. Kwiatkowskiego i Białej został odrzucony.

- Analiza wykazała, iż z liczby zdarzeń nie wynika taka konieczność - mówi Bartosz Rutkowski. - Nie składano do tej pory wniosku o progi zwalniające lub barierki.

Jest jednak nadzieja dla mieszkańców Glinic. Miejski zarząd dróg ma w planach przebudowę ulicę Kwiatkowskiego w przyszłym roku. Projekt już powstaje. - Wtedy zostanie przeprowadzona kolejna analiza i być może sygnalizacja świetlna zostanie założona - mówi rzecznik drogowców.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pitagor
W uzupełnieniu: na ulicy Kwiatkowskiego według policyjnej bazy SEWiK w latach 2007-09 było 9 potrąceń pieszych w tym jeden śmiertelny.
w
w1m
światła w tym miejscu?chyba ktos upadł na głowe.juz teraz jakie tam sa korki.proponuje zawiesic line i zeby dzieciaki przeskakiwaly nad ulicam, a tak na powaznie to w radomiu jest za malo kladek na ulica.wszedzie tylko te swiatla.

kładka to nie jest najlepsze rozwiązanie... chyba, że między dwoma balkonami po przeciwległych stronach ulicy :-). zresztą kładka to drogi gips.

a może spytam tak: czemu w Radomiu jest tak mało tuneli dla samochodów?... :-)

tam jest za wąsko i za szybko - można wynieść przejście albo całe skrzyżowanie. uprzedzam pytanie: tak - autobusy też po nim przejadą. decyzja władz w tej sprawie (jak i innych newralgicznych miejsc) konkretnie określi po czyjej stronie się opowiada, chyba, że zależy nam na tym, żebyśmy się czuli jak obcy we własnym mieście.
G
Gość
Bezpieczna droga do szkoły powinna być sprawą najwazniejszą nie tylko dla rodziców ale i dla osób których decyzje wpływają na to bezpieczeństwo. Komentarze polegające na krytykowaniu przejść i swiateł zapewne powchodzą od ludzi bez wyobraźni.
Wszystkie przejścia koło szkół powiiny być solidnie oznaczone, prędkośc pojazdów ograniczona (nawet tzw leżącymi policjantami), a syganlizacja świetlna pełni ważną rolę.
Jeżeli nie można zagwarantować bezpieczeństwa dzieci inaczej.
Natomiast miejscy urzędnicy zachowują się tak jakby żyli na księżycu.
Od wielu lat zwracamy uwagę na brak sygnalizacji świetlnej przy ul. Janiszewskiej przy trasie nr 7 (tzw. ul. Warszawska) oraz brak chodników pieszych w kierunku ul. Ofiar Firleja i Michałowa. Tam są szkoły. A wszyscy w tym dzieci zmuszone są iść po poboczu tej bardzo ruchliwej trasy. Do dziś mimo wielu wypadków w tej sprawie nic nie zrobiono. Tzw niedowiarków i krytyków bezpieczej drogi do szkoły zapraszam niech przejdą na drugą stronę 7 przy Janiszewskiej. A potem niech coś napiszą o wrażeniach.
o
ostatni sprawiedliwy
światła w tym miejscu?chyba ktos upadł na głowe.juz teraz jakie tam sa korki.proponuje zawiesic line i zeby dzieciaki przeskakiwaly nad ulicam, a tak na powaznie to w radomiu jest za malo kladek na ulica.wszedzie tylko te swiatla.
Dodaj ogłoszenie