sportowy24
    Rosa Radom pokonała Anwil Włocławek, ale łatwo nie było...

    Rosa Radom pokonała Anwil Włocławek, ale łatwo nie było (WIDEO)

    /SzS/

    Echo Dnia Radomskie

    Echo Dnia Radomskie

    Rosa Radom odniosła zwycięstwo nad Anwilem

    Rosa Radom odniosła zwycięstwo nad Anwilem

    Koszykarze Rosy Radom pokonali we własnej hali Anwil Włocławek.
    Rosa Radom odniosła zwycięstwo nad Anwilem

    Rosa Radom odniosła zwycięstwo nad Anwilem

    Rosa Radom -Anwil Włocławek 77:71 (16:17, 23:17, 20:12, 18:25)

    Rosa: Gibson 20, Mirković 15, Turek 15, Witka 11, Majewski 7, Łączyński 6, Zalewski 3, Szymkiewicz 0, Sokołowski 0, Adams 0, Jeszke 0.

    Anwil: Eitutavicius 19, Wysocki 16, Simon 12, Vaughn 9, Hajrić 8, Surmacz 4, Witliński 3, Raczyński 0, Krajniewski 0.



    Rosa słabo zaczęła to spotkanie.
    Po celnym rzucie Johna Turka prowadziła 2:0, ale w ciągu ponad czterech początkowych minut były to jedyne punkty radomian. Goście też prowadzili 7:2. Dopiero Danny Gibson celną "trójką" troszkę próbował rozruszać towarzystwo. Radomianie już w 6 minucie doprowadzili do remisu, a chwilę później po kolejnych punktach Turka wyszła na prowadzenie. Amerykanin po raz kolejny pokazał, że taki center był w Radomiu niezbędny. Dwoił się i troił, walczył pod koszem, zbierał punktował, robił to co do niego należało. Pd koniec pierwszej kwarty z przewagi 16:10 zrobiło się 16:17.
    W drugiej kwarcie to goście nie potrafili przez prawie trzy minuty trafić do kosza. Rosa poprawiła obronę i goście na chwilę kompletnie stanęli. Jednak wynik meczu cały czas był "na styku". Anwil przed tą kolejką przegrał oba mecze, ale potwierdziło się to, o czym mówił trener Rosy - Wojciech Kamiński, że włocławianie wcale nie są tacy słabi, jak mogłoby się wydawać. Anwil jeszcze na chwilę w drugiej kwarcie objął minimalne prowadzenie 29:28. Równo z syreną, Łukasz Majewski trafił z dystansu i Rosa na przerwę schodziła z pięciopunktową przewagą.









    Od początku trzeciej kwarty Rosa grała bardzo agresywną obroną, z którą Anwil miał duże problemy, ale nasz zespół szybko łapał niepotrzebne faule. Goście nawet na chwilę nie pozwali naszej drużynie wypracować sobie większej przewagi niż pięć punktów. Trwała zacięta walka o każdą piłkę. W 28 minucie Donta Voughn popełnił niesportowy faul, po którym Rosa uciekła na siedem punktów i dotąd było to najwyższe prowadzenie gospodarzy. Uros Mirković i Danny Gibson trafili z dystansu i podcięli kompletnie skrzydła ekipie z Włocławka. Efekt był taki, że przed ostatnią kwartą wynik był 59:46 i chyb a tylko jakaś katastrofa mogłaby pozbawić Rosę zwycięstwa. Tym bardziej, że czwartą kwartę od celnej "trójki" rozpoczął Kamil Łączyński.
    Anwil jednak nie odpuszczał i pokazał charakter jak przystało na włocławskie "Rottweilery". Goście próbowali odrobić straty i na cztery minuty przed końcem mieli tylko cztery "oczka" straty. W ważnym momencie z dystansu trafił Danny Gibson. 18 sekund przed koncem Majewski pozbawił rywali złudzeń, bo ci przegrywając rożnicą pięciu punktów, próbowali jeszcze się poderwać.

    Statystyki, zdjęcia oraz wideo z meczu już niebawem

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy:

    Grzyby jadalne i trujące [Przykładowe zdjęcia]

    Grzyby jadalne i trujące [Przykładowe zdjęcia]

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    EKSPERT RADZI   OTOSKLEROZA - CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ

    EKSPERT RADZI OTOSKLEROZA - CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ