Rosa Radom prowadziła w Toruniu różnicą 17 punktów...i przegrała

szs
Kyle Weaver i Jarosław Zyskowski walczą o piłkę Sławomir Kowalski/pomorska.pl
W czwartek rozpoczęła się walka o medale w Polskiej Lidze Koszykówki. W ćwierćfinale fazy play off, Polski Cukier Toruń wygrał z Rosą Radom. Samo spotkanie mogło się podobać, bo toczyło się w szybkim tempie.

Polski Cukier Toruń - Rosa Radom 105:98 (21:26, 21:21, 21:26, 28:18, D: 14:7)
Polski Cukier:Galan 10, Śnieg 10, Sulima 10, Trotter 22, Wiśniewski 15, Śkifić 9, Sanduł 2, Diduszko 7, Mbodj 4, Weaver 26.
Rosa:Witka 5, Harrow 27, Zajcew 4, Zyskowski 12, Szymkiewicz 10, Sokołowski 18, Zegzuła 2, Adams 2, Jeszke 3, Jackson15.

statystyki wkrótce
Rosa zaczęła od prowadzenia 5:2. Jednak kolejne minuty były już lepsze w wykonaniu Torunia. Po sześciu minutach Rosa prowadziła 17:11. Gospodarze podkręcili tempo i doprowadzili do remisu. Tak jak w poprzednich meczach Rosa miała wahania formy i po dobrych fragmentach przychodziły gorsze. Jednak końcówka kwarty należała do radomskiego teamu. Z dobrej strony pokazali się Michał Sokołowski i Filip Zegzuła. Drugą kwarte lepiej zaczęli torunianie. W ciągu niespełna trzech minut zdobyli dziewięć punktów. Wyszli na prowadzenie 30:28. Trener Kamiński dokonał kilku zmian, wzmocnił ofensywną siłę drużyny i kolejne dziesięć „oczek” zdobyła jego drużyna (30:38). Tuż przed przerwą skutecznością w szeregach Torunia błysnął Krzysztof Sulima i ostatecznie Rosa schodziła do szatni prowadząc 47:42. Rosa starała się przede wszystkim wyłączyć z gry Bartosza Diduszko, który do tej pory najlepiej punktował z dystansu w toruńskim zespole.
Rosa od dwóch strat i od pudłowania zaczęła trzecią kwartę. Wystarczyło trzy minuty i ponownie był remis. Taki stan rzeczy trwał tylko chwilę. Rosa odskoczyła gospodarzom. Skifić za fatalne zachowanbie został ukarany faulem technicznym. Po tej akcji było już 73:56. Szybki i skuteczny zryw gospodarzy sprawił, że przewaga naszej drużyny stopniała do 10 punktów. Nerwowo zaczęli gracze z Radomia ostatnią część tego spotkania. 17-punktowa przewaga stopniała do dwóch punktów na niespełna osiem minut przed końcem. Za moment był już remis.
Daniel Szymkiewicz poderwał zespół i w minutę zdobył siedem punktów. Doszło do emocjonującej końcówki. Jarosław Zyskowski na 17 sek przed końcem próbował z dystansu na remis, ale nie trafił. Harrow na 4 sekundy doprowadził do remisu (91:91). Doszło do dogrywki. Tutaj lepiej poradzili sobie gospodarze. Rosa popełniała błędy. Gospodarze nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa.
Mecz numer 2 rozegrany zostanie ponownie w Toruniu. Pojedynek odbędzie się w sobotę o godz. 15.45.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.