Samorząd Mazowsza nagradza mieszkańców

Materiał informacyjny Województwa Mazowieckiego
I. miejsce, Magdalena Tok-Ratajczak, Opowieść o starym młynie nad Wkrą
I. miejsce, Magdalena Tok-Ratajczak, Opowieść o starym młynie nad Wkrą
Konkursy organizowane przez samorząd województwa mazowieckiego, nawet w czasie pandemii, cieszą się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Nic dziwnego. Są bowiem uhonorowaniem ich pracy i twórczości. Niestety, o uroczystych galach wręczenia nagród w dobie koronawirusa nie może być mowy. Warto jednak poznać najlepszych z najlepszych z Mazowsza nagrodzonych w konkursach – „Mazowieckie Barwy Wolontariatu”, „Laur Marszałka Województwa Mazowieckiego” oraz „Odkrywamy nasze dziedzictwo”.

Adam Struzik Marszałek Województwa MazowieckiegoDrodzy Mazowszanie,
za nami szereg konkursów, w których pokazaliśmy i nagrodziliśmy Wasze zaangażowanie, aktywność społeczną czy pasje – kulinarną i artystyczną. Pandemia zdominowała ten rok, jednak nie przeszkodziła Wam w pomocy innym, rozwijaniu swoich zainteresowań czy promowaniu naszego regionu. Jestem pełen uznania dla Waszej działalności charytatywnej, a także miłości do produktów tradycyjnych czy dziedzictwa kulturowego. Wszystkim nagrodzonym serdecznie gratuluję.
Adam Struzik
Marszałek Województwa Mazowieckiego


Najlepsze smakołyki z Mazowsza wybrane







16 laureatów i 12 wyróżnień to bilans tegorocznej, XIII już edycji Konkursu o Laur Marszałka Województwa Mazowieckiego dla producentów żywności. O tytuł najlepszego produktu roku 2019 ubiegało się w sumie 68 smakołyków. W gronie zwycięzców znalazł się m.in. miód z Pasieki Murawscy. Wyróżnione zostały również buraczki tarte z Krokusa.

Do oceny dostarczono 68 smakołyków. Komisja konkursowa nie miała łatwego zadania, gdyż wszystkie propozycje były niezwykle smaczne, zdrowe i prezentowały się wyśmienicie. Dlatego też ostatecznie tytuł Laur Marszałka Województwa Mazowieckiego przyznano 16 produktom, a 12 kolejnych wyróżniono. Ponadto 3 propozycje zdobyły wyróżnienia kapituły. Wśród tegorocznych laureatów znaleźli się również producenci z subregionu radomskiego. W kategorii przedsiębiorców nagrodę główną przyznano Łukaszowi Murawskiemu (Pasieka Murawscy) za miód wiśniowy. Z kolei Przetwórnia Owoców i Warzyw KROKUS z Pająkowa (pow. zwoleński) otrzymała wyróżnienie za buraczki tarte.


arch. prywatne Łukasza Murawskiego


Łukasz Murawski, właściciel pasieki Murawscy z Woli Wacławowskiej

- To już kolejny Laur Marszałka w Pana karierze.

- Zgadza się. To w sumie mój piąty konkurs, w którym zostałem doceniony. W swojej kolekcji mam cztery Laury i jedno wyróżnienie za miód ze spadzi iglastej jodłowej, miód malinowy, miód nawłociowy, miód gryczany i teraz miód wiśniowy. Musze przyznać, że ta nagroda bardzo mnie cieszy i wiele dla mnie znaczy. Po pierwsze utwierdza mnie w przekonaniu, że to, co robię ma sens. A po drugie, nie da się ukryć, że to doskonała promocja moich produktów.

- Miód wiśniowy to produkt niszowy i raczej mało znany. Jak się go pozyskuje?

- To prawda. Wzbudza ogromne zainteresowanie wśród konsumentów. Wiele osób pyta o jego zapach, smak. Muszę przyznać, że nasz miód wiśniowy jest dziełem swego rodzaju przypadku, bo nie planowaliśmy wcześniej jego produkcji. Jednym z elementów naszej działalności jest dostarczanie pszczół na zapylanie m.in. właśnie wiśni. Efektem finalnym takiej pracy jest właśnie miód. Niestety nie jesteśmy w stanie pozyskiwać go regularnie. Wszystko zależy od aury. W sprzyjających warunkach pogodowych wiśnie maja bujne kwiaty i doskonale nektarują, a to przekłada się na ilość wyprodukowanego miodu. I tak jak w ubiegłym roku zebraliśmy go bardzo dużo, tak tegoroczne zbiory były już mniej udane.

- Nazwa produktu sugeruje, że miód nie tylko smakuje jak owoce, ale też ma czerwony kolor. Czy tak jest rzeczywiście?

- Nic bardziej mylnego. Kolorowe są ziołomiody lub miody, do produkcji których wykorzystuje się słodzone syropy owocowe. Nasz miód jest w pełni naturalny. Ma jasny kolor, podobnie jak inne tego typu tradycyjne produkty. Jest bardzo delikatny, z wyczuwalną nutą anyżu w smaku. Ma też nieziemski zapach. Gdy otwieramy słoik, możemy poczuć się dosłownie tak, jakbyśmy byli w sadzie przepełnionym kwitnącymi drzewami wiśni.

- Czy produkowane w Pasiece Murawscy miody są ogólnodostępne? Gdzie można je kupić?

- Nasze miody można kupić, m.in. w Warszawie w sklepie „Słoneczne Warzywa” przy ul. Madalińskiego oraz w trzech sklepach ze zdrową żywnością w Radomiu: „Rob Młyn”, eSuperfood oraz Samo Zdrowie. Oczywiście zapraszamy również bezpośrednio do naszej pasieki.

***


Jedenastka wspaniałych



Samorząd Mazowsza uhonorował jedenastu mieszkańców najbardziej zaangażowanych w swoją pracę charytatywną.

Wśród nagrodzonych w konkursie „Mazowieckie Barwy Wolontariatu” jest Kacper Ośko z Radomia.

Pomagają podczas pandemii COVID-19, działają bezinteresownie oraz budują więzi miedzy mieszkańcami – tacy są wolontariusze na Mazowszu.

Warto o nich mówić i doceniać ich zaangażowanie. Szczególnie teraz, kiedy borykamy się z pandemią, ta pomoc jest nieoceniona – podkreśla wicemarszałek Rafał Rajkowski.

Znamy już laureatów tegorocznej edycji. Wśród nich jest Kacper Ośko z Radomia – uczeń, który mimo swoich szkolnych obowiązków, w czasie pandemii zaangażował się w społeczną pomoc w Medycznej Szkole Policealnej w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Radomiu. Swoją pasję, którą jest informatyka, przełożył na pomoc w skoordynowanie działalności zdalnego nauczania we współpracy ze szkolnym informatykiem.

Rozmowa z Kacprem Ośko, wyróżnionym w konkursie Mazowieckie Barwy Wolontariatu


arch. prywatne Kacpra Ośko


- Jak zaczęła się Twoja przygoda z wolontariatem?

- Zacząłem działać już w podstawówce w szkolnym wolontariacie. Ze znajomymi z klasy z tamtych lat postanowiliśmy dołączyć do grupy wolontariuszy i pomagać innym poprzez różne akcje charytatywne. Chodziliśmy po domach na osiedlu, zbierając jedzenie dla potrzebujących czy zbieraliśmy pieniądze w galeriach handlowych. Choć moja praca w wolontariacie szkolnym zatrzymała się w gimnazjum, to na własną rękę kontynuowałem bezinteresowną pomoc innym. Pomagałem chociażby nauczycielom z obsługą komputera czy zorganizowałem charytatywny bieg w Borkowicach dla chorego na SLA Wojtka, na którym było łącznie blisko 1000 osób.

- Co daje Ci wolontariat?

- Same odczucia związane z pomocą innym są dla mnie trudne do opisania. Po prostu lubię pomagać, bez korzyści dla siebie. Ciepło robi się na sercu, gdy widzi się ludzi, których udało się choć trochę wesprzeć. To naprawdę miłe tak działać charytatywnie i mam nadzieje, że jak najwięcej osób uda się zachęcić do udziału w takich akcjach.

- Nauczanie zdalne to wyzwanie dla wielu uczniów i nauczycieli. W jaki sposób ułatwiłeś im to zadanie?

- Po pierwsze skontaktowałem się z informatykami z „Medyka” w celu wstępnego omówienia działania. Później zainstalowaliśmy nauczycielom na laptopach odpowiednie oprogramowanie. W dalszej pracy umówiłem spotkania online z całą kadrą pedagogiczną i rozpocząłem szereg szkoleń z obsługi wspomnianego programu. Szkolenia przebiegały sprawnie, a nauczyciele skutecznie przyswajali wiedzę oraz wykorzystywali ją do prowadzenia swoich lekcji. Przez cały czas byłem dostępny dla nauczycieli – pod telefonem lub mailem, w razie problemów. Gdy coś się psuło, dzwonili, a ja starałem się pomóc. Z początku było dużo pracy, aby sprawnie ruszyć z lekcjami online, ale wszyscy poradzili sobie celująco.

***


Znamy laureatów konkursu „Odkrywamy nasze dziedzictwo”

I. miejsce, Magdalena Tok-Ratajczak, Opowieść o starym młynie nad Wkrą
I. miejsce, Magdalena Tok-Ratajczak, Opowieść o starym młynie nad Wkrą


Tematem przewodnim tegorocznej, pierwszej edycji konkursu fotograficznego było „Dziedzictwo drewnianej architektury Mazowsza”.

Spośród 280 zgłoszonych prac jury wybrało sześć najlepszych zdjęć. Teraz wybrane fotografie powalczą o nagrodę publiczności na facebookowym profilu „Mazowiecki Szlak Tradycji”. Głosowanie internautów rozpocznie się niebawem i potrwa 7 dni. Nagrodzone zdjęcia i szczegóły dostępne są na facebookowym profilu „Mazowiecki Szlak Tradycji”.
Dodaj ogłoszenie