Siatkarze Cerrad Enea Czarni Radom ograli Nysę!

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Drugie zwycięstwo z rzędu w siatkarskiej Plus Lidze odnieśli siatkarze Cerradu Czarnych Radom.

Cerrad Enea Czarni Radom - Stal Nysa 3:1 (25:19, 20:25, 25:18, 25:23)

Cerrad Enea Czarni: Kędzierski 2, Konarski 22, Loh 10, Sander 17, Dryja 1, Ostrowski 10, Masłowski (libero) oraz Gąsior 1, Pasiński, Josifow 5, Firszt, Zrajkowski.
Stal: Komenda 1, Ben Tara 6, Długosz 1, Bućko 11, Zajder 8, Lemański 8, Ruciak (libero) oraz Bartman 7, Filip 16, Dembiec (libero)

Dla obu zespołów było to bardzo ważne spotkanie. Trener gospodarzy, Robert Prygiel miał wreszcie spory komfort, bo nie licząc kontuzjowanego Bartłomieja Grzechnika, mógł skorzystać ze wszystkich zawodników. Poza tym po wyjazdowej wygranej z MKS Będzin, Czarni weszli w ten mecz z większą wiarą.
Po wyrównanym początku było 5:4, a kolejne trzy oczka zdobyli gracze z Radomia. Nie popełniali błędów , skutecznie omijali blok rywala i zdobywali kolejne punkty. Przy stanie 13:7, trener gości, Krzysztof Stelmach wziął czas, ale niewiele to się zdało, bo za moment było już 16:8. Kolejne trzy "oczka" zdobyli przyjazdni. Czarni mimo kilku błędów, szczególnie w zagrywce, wygrali pierwszego seta dość gładko i w dobrym stylu. Ostatni punkt w tym secie, efektownym atakiem zdobył Dawid Konarski.

Siatkarze Cerrad Enea Czarni Radom pokonali Nysę! Zobacz zd...

Drugi set zaczęła Nysa od błędu w ataku, ale za chwilę to właśnie przyjezdni objęli pierwsze prowadzenie w meczu 2:3. Kolejne bardzo dobre fragmenty należały ponownie do radomskiego zespołu, który wyszedł na prowadzenie 9:6. Gracze ze Stali potrafili doprowadzić do wyrównania 11:11. Po zaciętych wymianach, w których gospodarze popełnili więcej błędów, zrobiło się 19:21. Po asie serwisowym Michała Filipa, byłego gracza Czarnych, zrobiło sie 20:23 i Nysa nie wypuściła juz tej okazji i wyrównała stan meczu.
Po przegranym secie Cerrad Czarni szybko wyciągnęli wnioski i otrząsnęli w trzeciej odsłonie. Zaczęło się od 3:0 dla radomskiej drużyny. Nysa próbowała odrabiać, na chwile zrobilo sie 8:7, ale ten set należał do zespołu trenera Prygla.
Czwartą odsłonę lepiej zaczęli siatkarze z Nysy. Wypracowali sobie trzy punkty przewagi, ale po własnych błędach szybko ją stracili. Kolejne akcje gospodarzy mogły się podobać i przewaga szybko rosła, ale Czarni zbyt szubko uwierzyli w łatwy sukces. Przy stanie 20:16 coś się zacięło w grze gospodarzy i dali sobie odebrać prowadzenie (20:20). Dobre ataki Sandera, Ostrowskiego i blok Konarskiego doprowadziły do piłki meczowej. W ostatniej akcji nieskuteczny blok przyjezdnych dał drużynie Czarnych komplet punktów.

MVP meczu został Michał Kędzierski.
Wkrótce więcej zdjęć i statystyki

Paulo Sousa nowym trenerem polskiej kadry

Wideo

Dodaj ogłoszenie