Stawiamy na profesjonalizm, pełne zaangażowanie i patrzenie odważnie w przyszłość

Materiał informacyjny UTH im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu

Rozmowa z Leszkiem Markuszewskim, dziekanem Wydziału Nauk Medycznych i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Technologiczno – Humanistycznego w Radomiu.

W ubiegłym roku nie odbył się nabór studentów na wydział lekarski Uniwersytetu Technologiczno – Humanistycznego, a losy tego kierunku wciąż są pod znakiem zapytania. Jaka będzie zatem przyszłość kształcenia przyszłych medyków w Radomiu?

Już w momencie objęcia funkcji dziekana Wydziału Medycznego i Nauk o Zdrowiu UTH w Radomiu, który kształci kadrę na kierunkach lekarskim, pielęgniarskim, fizjoterapii i kosmetologii, wiadomym było, że sytuacja nie jest najlepsza, a szczególnie dotyczyło to kierunku lekarskiego. Brak akredytacji Państwowej Komisji Akredytacyjnej zagroził w perspektywie zamknięciem tego wydziału, stąd też sytuacja już na starcie była kryzysowa. Ale wiedziałem, że zrobię wszystko, aby to odmienić. Początek to oddzielenie grubą kreską tego co było. Nie oglądałem się wstecz w poszukiwaniu przyczyn. Ważne było „tu i teraz”, oparte na analizie problemów wydziału i wdrożeniu planu działań, który pozwoliłby utrzymać wydział lekarski. Plan był oparty na tym co buduje, usprawnia i zmienia. Ale nie dałoby się tego wdrożyć bez akceptacji i zielonego światła ze strony rektora Uniwersytetu

Technologiczno – Humanistycznego profesora Sławomira Bukowskiego oraz dobrej współpracy z parlamentarzystami, władzami samorządowymi oraz władzami szpitala, którzy podzielali moje zdanie, że utrzymanie kierunku lekarskiego to swego rodzaju akademicka nobilitacja dla miasta Radomia. Ponadto poprzez rozwój medycyny klinicznej, niewątpliwie są również korzyści dla samych mieszkańców tego miasta i regionu. Stąd też postawiliśmy na profesjonalizm, pełne zaangażowanie i patrzenie odważnie w przyszłość. Widząc w perspektywie wydział medyczny UTH, który kształci najlepszych lekarzy, pielęgniarki, fizjoterapeutów i kosmetologów oraz kliniki radomskiego szpitala szczycącymi się wysokimi kwalifikacjami swoich specjalistów. Wierzę w to, że w przyszłości lekarze po ukończeniu edukacji na kierunku lekarskim UTH zabezpieczą również te odcinki radomskiego szpitala, które obecnie borykają się z problemami kadrowymi.

Kształcenie lekarzy nie mogłoby się odbywać w Radomiu bez odpowiedniej bazy klinicznej. Czy Mazowiecki Szpital Specjalistyczny jest w stanie stworzyć struktury kształcenia na kierunku medycznym UTH?

Chcę podkreślić szczególną rolę prezesa zarządu doktora Tomasza Skury, jak też całej Dyrekcji Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu w budowaniu systemu kształcenia klinicznego, której niewątpliwie nie da się przecenić. Mogło się tak zdarzyć dlatego, gdyż już na wstępie podjęliśmy modelową współpracę opartą na zrozumieniu tematu, swego rodzaju "misji" opartej na wiedzy i odpowiedzialności za to co robimy. Powyższe przysporzyło nam niestety pomimo, wydawać by się mogło słusznego kierunku działań, wielu oponentów. Jednakże pomimo przeciwności i własnych problemów szpitala, nie było rozmów "czy" - bo było to oczywiste - ale "jak" stworzyć najlepsze warunki do kształcenia przyszłych lekarzy, pielęgniarek i fizjoterapeutów. Wiedzieliśmy jedno, że bez zaplecza szpitalnego, szybkiego „uklinicznienia” oddziałów będziemy stać w miejscu. Nie mogliśmy na to pozwolić. Wspólnie z prezesem zarządu szpitala, jako lekarze wojskowi, absolwenci Wojskowej Akademii Medycznej, postawiliśmy na strategiczne działanie, ukierunkowane na rozwój medycyny regionu oraz dobro pacjentów.

Tymczasem w mediach dużo się mówiło w ostatnich miesiącach o problemach szpitala.

Niewątpliwie zadania w opiece nad pacjentami regionu radomskiego nie ułatwiało wyłączenie szpitala na Tochtermana i przemianowanie go na szpital jednoimienny. Pacjentów, którzy do tej pory zaopatrywały dwa szpitale, przejął wyłącznie Mazowiecki Szpital Specjalistyczny. Szeroko idące działania prezesa zarządu i dyrekcji szpitala, podejmowane w trosce o pacjentów utrudniała między innymi wydolność szpitalnego oddziału ratunkowego, a kolejek pacjentów nie skraca poddawanie ich szczegółowym procedurom epidemicznym, w tym wymazom w kierunku SARS-CoV-2. Sytuacja wciąż nie należy do najłatwiejszych, ale w oczekiwaniu na zniesienie obostrzeń, nie pozostajemy w bezczynności. Wspólnie z Zarządem Szpitala „ukliniczniliśmy” oddziały tworząc "11 klinik w 5 miesięcy", poszukujemy specjalistów, kształcimy przyszłe kadry medyczne, pozyskujemy nowoczesny sprzęt, a wszystko to w trosce o dobro pacjenta, z nadzieją na lepsze jutro. Dlatego krzywdzące jest postrzeganie pracy szpitala, tylko przez pryzmat okoliczności, na które nie zawsze można mieć wpływ.

W środowisku lekarskim nie wszyscy chyba podzielają zdanie, że z zachowaniem wszelkich najlepszych zasad można stworzyć w 5 miesięcy 11 klinik uniwersyteckich i pozyskać kadrę naukową?

Z perspektywy w sumie już 9 miesięcy, bo przecież nowy rok akademicki zaczęliśmy w październiku wydaje się, że to co osiągnęliśmy w tak krótkim czasie byłoby trudne do powtórzenia, zwłaszcza, że wiedzieliśmy, iż to właśnie pozyskanie kadry o odpowiednim dorobku naukowym, czyli profesorów, doktorów medycyny , którzy podjęli by się zadania kształcenia przyszłych lekarzy będzie najtrudniejsze. Stąd nieustannie trwała batalia o pozyskanie najlepszych dydaktyków i naukowców do nauki przedmiotów klinicznych bez, której nie udałoby się uratować wydziału medycznego. Dokonaliśmy tego wspólnie z prezesem Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego i jego współpracownikami, rektorem UTH i jego służbami, jak też dyrekcją szpitala miejskiego w atmosferze pełnego zrozumienia, ważności podjętej misji i znakomitej współpracy. Dzięki temu nasi studenci mogą kształcić się między innymi w klinikach: Kardiologii ,Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej, Pediatrii, Chorób Wewnętrznych i Reumatologii, Klinice Onkologii, Ginekologii i Położnictwa, Klinice Neurologii i Neurochirurgii, Rehabilitacji Medycznej, Klinicznym Zakładzie Patomorfologii, Zakładzie Radiologii i Diagnostyki Obrazowej, Zakładzie Diagnostyki Laboratoryjnej, które znajdują się we flagowym szpitalu południowego Mazowsza, czyli Mazowieckim szpitalu Specjalistycznym MSS na Józefowie oraz w dwóch oddziałach Radomskiego Szpitala Specjalistycznego: Ortopedii i Dermatologii.

Od początku funkcjonowania wydziału lekarskiego był problem ze ściągnięciem do Radomia fachowej kadry medycznej. Czy możemy być już spokojni o wykładowców?

To było dla mnie ogromne wyzwanie, ale już mogę powiedzieć, że udało nam się. Szefami klinik zostali znamienici lekarze specjaliści, profesorowie. Pozwolę sobie wymienić tylko niektórych z nich: profesor Krzysztofa Paśnik – wybitny specjalista chirurgii ogólnej, specjalista chirurgii onkologicznej i bariatrycznej, który kieruje Kliniką Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Metabolicznej. Jest z nami profesor Andrzej Krupienicz, który objął Kliniczny Oddział Chorób Wewnętrznych i Reumatologii. Poza tym dodam, że z uwagi na moją "najbliższą sercu" specjalizację, czyli specjalizację z kardiologii, mam przyjemność kierować Kliniką Kardologii, pracując z profesjonalnym zespołem specjalistów w tej dziedzinie. Pragnę wskazać, że na moje zaproszenie do współpracy i zatrudnienia na Wydziale przyjęło 17 nowych profesorów medycyny, 2 konsultantów krajowych, kilku Prezesów Polskich Towarzystw Naukowych oraz dwoje nauczycieli w randze ministrów.

Uwagi Państwowej Komisji Akredytacyjnej dotyczyły również wydziału pielęgniarskiego.

Obecnie możemy mówić o tym w czasie przeszłym, gdyż dzięki podjętym szybkim działaniom zaradczym ze strony władz wydziału i uczelni, przeprowadzona w październiku 2020 roku kontrola Państwowej Komisji Akredytacyjnej nie wniosła zastrzeżeń do poziomu kształcenia i organizacji studiów, przedłużając akredytację dla Wydziału Pielęgniarstwa UTH w Radomiu na kolejne trzy lata. Odbyło się to zbiorowym wysiłkiem wszystkich pracowników wydziału, zwłaszcza Katedry Pielęgniarstwa.

Czy może pan z ręką na sercu zapewnić, że kształcenie studentów na kierunkach medycznych UTH w Radomiu przebiega według najlepszych standardów i w sposób niezakłócony?

Tak, ale jak każdy Wydział Medyczny w dobie pandemii, mamy swoje problemy. Staramy się je rozwiązywać, mając na uwadze przede wszystkim dobro studentów. Dlatego też pragnę podziękować obecnemu i byłemu rektorowi uniwersytetu oraz zarządowi Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego za pomoc i wsparcie. Dziękuję również wykładowcom Wydziału Medycznego i Nauk o Zdrowiu UTH w Radomiu, którzy w tak trudnym czasie, w sytuacji zagrożenia zamknięciem wydziału, w ramach uzupełniania kadry podjęli się misji kształcenia przyszłych lekarzy i pielęgniarek. Serdecznie dziękuję i bardzo to doceniam.

Jednym z głównych zarzutów Polskiej Komisji Akredytacyjnej był też brak prosektorium.

Istotnie, jednym z głównych zarzutów PAK był brak odpowiedniej infrastruktury do nauki Anatomii Prawidłowej. Dzięki działaniom zaradczym i wysiłkom władz wydziału i uniwersytetu rozpoczęliśmy budowę najnowocześniejszego w Polsce Collegium Anatomicum z prosektorium, które na swoim terenie oprócz części przeznaczonej na pracę i naukę na ludzkich zwłokach, będzie posiadać pracownie anatomii wirtualnej i modelowania 3D. Powstające „Anatomicum” wyposażone w odpowiednią aparaturę pozwoli na dalszy rozwój technologii obrazowania 3D w przestrzeni wirtualnej i umożliwi szkolenie nie tylko studentów, ale także szkolenia podyplomowe kadr medycznych różnych specjalności. Będzie to możliwe dzięki planowanym porozumieniom z uznanymi w obszarze medycyny instytucjami, pozwalając tym samym na szybkie uruchomienie pożądanych szkoleń podyplomowych również dla lekarzy specjalności zabiegowych. Dodam, że w duchu Memoriału Profesora Bocheńskiego, dzięki pomocy prezydenta miasta i dyrektora cmentarza, w obszarze Cmentarza Komunalnego w Radomiu zostały wydzielone i ustanowione uniwersyteckie kwatery dla donatorów zwłok dla Collegium Anatomicum. Tworzymy też coś na kształt nowoczesnego centrum dydaktycznego. Pod koniec sierpnia 2020 roku udało się odebrać Centrum Diagnostyki Obrazowej i Dydaktyki wybudowane przez uniwersytet na potrzeby kształcenia i badań dla Wydziału Medycznego. W centrum znajduje się unikatowej klasy premium aparatura do diagnostyki obrazowej, czyli 3 - teslowy rezonans magnetyczny, 320 tomograf komputerowy wyposażony w moduł sztucznej inteligencji AISA do poprawy i analizy obrazu, ultrosonografy klasy premium, system EOS – najnowocześniejszy rentgenowski system do analizy układu kostno-stawowego pod obciążeniem. Nasze Centrum w takiej konfiguracji sprzętowej jest jednym z nielicznych w Europie. Pozyskany sprzęt stwarza niespotykane możliwości do diagnostyki pacjenta w naszym regionie i kraju, jednocześnie daje ponadstandardowe możliwości kształcenia studentów medycyny i doskonalenia lekarzy. Sprzęt ten staje się motorem napędowym nowych badań i innowacji związanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji w praktyce klinicznej. Do tego należy dodać, że centrum dydaktyczne wyposażone jest w liczne i nowoczesne sale wykładowe i seminaryjne. Centrum Diagnostyki z najnowocześniejszą aparaturą diagnostyczną i salami wykładowymi, Collegium Anatomicum, kliniki uniwersyteckie, pracownie diagnostyczne i badawcze tworzą swego rodzaju Syncytium - pozytywną fuzję dla kształcenia studentów i rozwoju uniwersyteckości regionu. Jestem przekonany, że ten supernowoczesny i ważny element infrastruktury wydziałowej zostanie dostrzeżony przez ekspertów z Państwowej Komisji Akredytacyjnych.

Czy uczelnię stać na takie wydatki?

Rozumiemy, że budżet uniwersytetu musi uwzględniać potrzeby wszystkich wydziałów. Nad wszystkim czuwa rektor – profesor Sławomir Bukowski, który wyznaje zasady racjonalnego i oszczędnego gospodarowania środkami budżetowymi, skądinąd poza sferą naukową jest również znakomitym praktykiem ekonomistą. Dlatego część inwestycji zostało podzielonych na etapy. Poza tym sami również staramy się kreatywnie poszukiwać wszelkich możliwych sposobów pozyskania środków, odciążając budżetu uczelni. Wspólnie z władzami uczelni złożyliśmy wnioski o dotacje do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Działania te zaowocowały przyznaniem celowej dotacji ministerialnej w kwocie 11,5 milionów złotych na rozwój infrastruktury Wydziału Nauk Medycznych i Nauk o Zdrowiu. Kolejny raz okazuje się, że tylko poprzez wytężoną pracę na rzecz wydziału możemy służyć wsparciem dla miasta i regionu. Nie ukrywam, że bardzo nas cieszy wsparcie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa i władz szczebla państwowego. Na wsparcie możemy liczyć również że strony zarządu Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego, który już wcześniej rozumiejąc potrzeby regionu, zabezpieczenia zdrowia jego mieszkańców oraz rozwoju medycyny klinicznej, poczynił spektakularne inwestycje. Należy do nich między innymi przygotowanie lądowiska dla helikopterów, budowa sali hybrydowej dla nowoczesnych zabiegów z zakresu kardiologii, kardiochirurgii, neurologii i radiologii interwencyjnej, zakup nowoczesnego sprzętu diagnostycznego oraz kompleksowy remont bloku operacyjnego. Ponadto w celu usprawnienia diagnostyki i opieki nad pacjentem w zakresie chorób cywilizacyjnych utworzony został Ośrodek Chorób Serca i Naczyń, Chorób Wewnętrznych i Metabolicznych, którym mam przyjemność kierować, w skład którego wchodzą uniwersyteckie kliniki. Ośrodek ten od dwóch lat stał się bazą nowoczesnego kształcenia studentów i rezydentów - hołdując idei holistycznego podejścia do pacjenta między innymi poprzez wprowadzonych przeze mnie co tygodniowych tak zwanych kominków kliniczno-radiologicznych. W trakcie których w atmosferze żywej dyskusji specjalistów medycyny klinicznej oraz diagnostyki obrazowej, odbywa się szczegółowa analiza przypadków klinicznych.

Czy zmieniło się coś w obszarze zarządzania na wydziale? Jak ocenia pan jakości kształcenia?

Celem uzdrowienia procesu kształcenia, poprawy jakości, i prowadzenia badań naukowych powołanych zostało wiele niezbędnych ciał kolegialnych. Powołano Wydziałowy Zespół do spraw Jakości Kształcenia, Radę Programową, Komisję Bioetyczną. Powołano grupy programowe, które realizują cele naukowo badawcze i dydaktyczne w obszarach poszczególnych dyscyplin szczegółowych medycyny i nauk o zdrowiu. Poza tym pomimo pandemii cieszy mnie fakt, iż studenci zaczęli organizować się w koła naukowe np. interny, chirurgii, ginekologii, pediatrii, analityki medycznej gdzie zapisanych często jest ponad od 60 do 80 osób. To pokazuje, moc, siłę i entuzjazm tego co robimy.

A co ze współpracą i wymianą zagraniczną?

Zintensyfikowaliśmy działania na rzecz poprawy współpracy zagranicznej zwłaszcza w Programu Erazmus. Zachęcamy studentów, pracowników naukowo-dydaktycznych i personel administracyjny do wyjazdów zagranicznych i szkoleń. Stawiamy na rozwój i ustawiczne kształcenie, dlatego zapraszamy studentów, lekarzy, naukowców do uczestniczenia w projekcie jakim jest tworzenie i rozwój medycyny w uniwersyteckim Radomiu. Jesteśmy głęboko przekonani, że za klika lat Wydział Medyczny i Nauk o Zdrowiu UTH w Radomiu będzie obleganym kierunkiem przez kandydatów na studia medyczne. A nasz ośrodek będzie znany na arenie międzynarodowej między innymi ze szkoleń podyplomowych lekarzy.

Dodaj ogłoszenie