Tysiące turystów na szlaku do Morskiego Oka

Marzena Kądziela
Droga do Morskiego Oka w weekendy jest pełna turystów
Droga do Morskiego Oka w weekendy jest pełna turystów Marzena Kądziela
Tłumy turystów podążały w długi czerwcowy weekend do Morskiego Oka. Wśród nich czułam się jak na zatłoczonej miejskiej ulicy. Teraz wiem, że chcąc w spokoju podziwiać uroki szlaku i jeziora, należy omijać tak zwane długie weekendy.

[galeria_glowna]
Po wielu, wielu latach postanowiłam powrócić nad Morskie Oko. Do końca lat 70. XX wieku niemal do granic drogi prowadzącej do jeziora można było dojechać autokarem, potem przystanek usytuowano kilka kilometrów wcześniej. Od połowy lat 80. ostatni parking znajduje się przy wejściu do Tatrzańskiego Parku Narodowego na Palenicy Białczańskiej, jednak w weekendy jest on wypełniony do granic możliwości, a auta stoją przy drodze na kilkukilometrowym odcinku. Korki są tak duże, że dojazd prywatnym samochodem z Zakopanego staje się bezsensowny. Dlatego warto skorzystać z busów, które z Zakopanego kursują bardzo często. Płacąc 10 zł oszczędzamy czas i nerwy. Kierowcy busów omijają korki jadąc lewym pasem drogi.

KURTKA, WODA I WYGODNE BUTY

Wyruszając na wędrówkę do Morskiego Oka nie można sugerować się pogodą, jaka panuje w mieście. W naszym plecaku nie może zabraknąć peleryny czy kurtki przeciwdeszczowej. Podczas naszego spaceru, mimo że w Zakopanem przez cały dzień świeciło piękne słońce, dwukrotnie mocno zmokliśmy. Nie wolno też zapomnieć o butelce wody, bowiem jej kupno możliwe jest dopiero w Pawilonie Turystycznym na Włosienicy, mniej więcej po dwóch godzinach marszu. Droga przez ponad 8 km biegnie asfaltem, ale wygodne turystyczne obuwie to podstawa. Zabawnie wyglądają kobiety w japonkach czy butach na obcasach. Dziwnie - rodzice z małymi dziećmi ubranymi jedynie w letnie koszulki bez kurtek czy choćby sweterków.

PIESZO ALBO KONNYM WOZEM

Po przejściu bramki doznałam prawdziwego szoku - na żadnym szlaku nie widziałam takich tłumów! Strażnik z Tatrzańskiego Parku Narodowego powiedział mi, że podczas długich weekendów dziennie przemierza trasę 6 - 7 tysięcy turystów, dlatego tych, którzy mają możliwość przyjechać tu w zwykły dzień tygodnia, zdecydowanie do tego namawia. Wtedy bowiem przez bramki wchodzi zaledwie kilkaset osób.

Pokonanie drogi do Morskiego Oka jest osiągalne dla każdego piechura, jednak wędrówka wcale nie jest taka lekka, jakby mogło się wydawać, bowiem od Palenicy Białczańskiej do schroniska nad jeziorem cały czas lekko pniemy się w górę. Palenica Białczańska znajduje się na wysokości 982 m n.p.m., zaś schronisko na wysokości 1410 m n.p.m. Oczywiście można także skorzystać z podwózki wozem ciągniętym przez dwa konie, do którego może wsiąść maksymalnie 15 osób. Taka podróż w górę trwa niespełna godzinę. Pieszo idziemy około 2,5 godziny.

Po niecałej godzinie usłyszmy szum wody charakterystyczny dla wodospadów. Spotykamy tu Wodogrzmoty Mickiewicza nazwane tak dla upamiętnienia sprowadzenia do kraju zwłok Adama Mickiewicza w 1891 roku.

Z tablic ustawionych przy trasie można się dowiedzieć między innymi o tym, że w parku żyją takie zwierzęta jak niedźwiedzie, jelenie, wilki, cietrzewie, głuszce. Przy tłumie wędrujących turystów raczej trudno je tu spotkać...

SCHRONISKO Z TRADYCJAMI

Posiliwszy się kiełbasą z rusztu, wodą czy zimnym piwem w turystycznym pawilonie wyruszamy na ostatni 20 - 25 minutowy odcinek szlaku. Na jego krańcu najpierw dostrzeżemy drewniany budynek schroniska PTTK, w którym miejsca noclegowe (szczególnie w pokojach z najpiękniejszym widokiem) trzeba ponoć zamawiać na wiele tygodni wcześniej.

Pierwsze schronisko dla 50 osób nad Morskim Okiem zbudowali członkowie Towarzystwa Tatrzańskiego w 1874 roku, budynek po 24 latach spłonął. Nowe schronisko powstało w 1908 roku. Jest w nim obecnie 35 miejsc noclegowych. Dla zmęczonych turystów są także 43 miejsca w starym schronisku zwanym Wozownią. Na głodnych czeka restauracja z dobrą, szybką i wcale nie droższą niż na zakopiańskich Krupówkach kuchnią.

WIDOK JAK Z BAJKI

Pod schroniskiem widok jak z bajki. Najpiękniejszy jest oczywiście wtedy, gdy świeci słońce. Dla nas na kilka chwil zaświeciło, dlatego Morskie Oko mogliśmy podziwiać w całej krasie. W jego turkusowo - szarej tafli malowniczo odbijały się szczyty gór i szczeliny pełne śniegu. Brzegi okalała zielona roślinność, a nad wszystkim majestatyczne Mięguszewickie Szczyty: Mnich (2068 m n.p.m.), Cubryna (2376), Wielki (2438), Pośredni (2393), Czarny (2404), Rysy (2499), Niżne Rysy (2430).

Morskie Oko, zwane dawniej Rybim Stawem, to największy staw w Tatrach, ma powierzchnię 34,5 ha, głębokość dochodzi do 51 m, a obwód jeziora to 2613 m. Jest jedynym zbiornikiem w polskich Tatrach z naturalnie występującymi pstrągami potokowymi. Z Morskiego Oka wypływa Rybi Potok.

Warto wiedzieć:

*Za przejazd busem z Zakopanego do parkingu na Palenicy Białczańskiej zapłacimy 10 zł

*Za pozostawienie własnego auta na parkingu - 20 zł

*Wstęp na szlak do Morskiego Oka kosztuje 4 zł (ulgowy 2 zł)

*Miejsce noclegowe w Schronisku Nowym w zależności od pory roku kosztuje od 39 do 54 zł

*Miejsce noclegowe w Starym Schronisku "Wozowni" - 29 - 39 zł.

*Przejazd wozem konnym w górę kosztuje 40 zł, w dół 30 zł

*Na trasie dwukrotnie spotkamy bezpłatne toalety

Wideo

Materiał oryginalny: Tysiące turystów na szlaku do Morskiego Oka - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł

Parking z miłą obsługą na Słowackiej stronie (jakieś 100m za mostem). Polecam

P
Pieszy turysta

Ktoś powinien się zająć burakami "gorolami" zajeżdżającymi te biedne szkapy ciągnące wozy z turystami!
"Gorole" to przecież ostoja prawdziwej wiary: co niedziela w kościółku w pierwszym rzędzie się tłoczą, a resztę dni za parę dutków braci mniejszych zap...lą...

J
Janka

Byłam tam dwukrotnie. Raz mieliśmy przepiękną pogodę i można było zobaczyć piękno tego miejsca i ogrom gór. Za drugim razem zaczęło padać tak w połowie drogi do Morskiego Oka. Wygladaliśmy jak zmokłe kury i kolorowe skrzaty w tych foliowych pelerynkach. :-) Ale mimo wszystko dotarliśmy przemoczeni do celu. Zaletą tego deszczu było to, że można było zrobić sobie zdjęcie na tle stawu bez obecnosci innych ludzi w kadrze. Magiczne miejsce..poprostu piękne. :-)

J
Jacck

Małe sprostowanie: autobusy przestały wozić turystów na polanę Włosienicę w 1988r. po obrywie w rejonie Wodogrzmotów Mickiewicza który uszkodził szosę. Do tamtego czasu od parkingu w Palenicy do polany Włosienica (1,5km przed Morskim Okiem) kursował co pół godz autobus wahadłowy. Bilety kupowało się na parkingu w Palenicy (tam gdzie teraz sprzedaja bilety do TPN).
Czas wejścia 2,5 godz od Palenicy do Morskiego Oka jest podany dla bardzo spokojnego tempa. Swego czasu udało mi się tam wejść 1h 40 min (spieszyłem się na Rysy, na szczycie byłem w 4h i 5 min od wyjścia z parkingu w Palenicy).

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3