W Rzucowie w gminie Borkowice nie ma kanalizacji, a mieszkańcy chcą jej budowy

Antoni Sokołowski
Antoni Sokołowski
W gminie Borkowice kanalizacja jest na razie w dwóch większych miejscowościach: w Ruszkowicach i Borkowicach.
W gminie Borkowice kanalizacja jest na razie w dwóch większych miejscowościach: w Ruszkowicach i Borkowicach. Archiwum
Sprawa kanalizacji w gminie Borkowice, a dokładniej w Rzucowie, została poruszona podczas ostatniej sesji Rady Gminy. Rozpoczęcia inwestycji domagają się mieszkańcy. Wójt Borkowic odpowiada, że już rozpoczęły się pierwsze przymiarki do jej budowy, ale inwestycja nie jest prosta i szybka w realizacji.

W tej chwili jest kilka odcinków kanalizacji sanitarnej w gminie, ale one obejmują w istocie dwie największe miejscowości: Borkowice i Ruszkowice. Zbierane stąd ścieki trafiają do oczyszczalni w Przysusze. Gmina nie ma na razie własnej oczyszczalni i jest to jeden z wielu problemów i to gigantyczny, jeśli chodzi o dalszą rozbudowę sieci kanalizacyjnej w gminie.

Szamba w Rzucowie

- Problem braku kanalizacji w Rzucowie widoczny jest od lat. Mieszkańcy dopominali się o rozbudowę kanalizacji, ale nawet przez dwie kadencje nie udawało się zakupić działki, na której stanęłaby przyszła oczyszczalnia. Dopiero w 2020 roku udało się gminie kopic taki teren w Jabłonicy Niskiej - mówi Jacek Głuch, radny gminy, mieszkaniec Rzucowa.

Radny przyznaje, że stara się zainteresować inwestycją pozostałych radnych i Urząd Gminy. Wskazuje, że taka wieś jak Rzuców, już dawno powinna mieć kanalizację.

- Mamy u nas dwa duże bloki mieszkalne, gdzie mieszka 26 rodzin. Jest w Rzucowie Publiczna Szkoła Podstawowa, Ośrodek Zdrowia, a także zakład pracy, w którym pracuje kilkadziesiąt osób. Nie licząc już samych prywatnych domów jest to spora grupa obiektów, z których w tej chwili ścieki trafiają do szamb. Niektórzy mieszkańcy płacą po 200 złotych na miesiąc - dwa miesiące za wywiezienie szamba. Kanalizacja na pewno ułatwiłaby im życie, nie mówiąc już o ochronie środowiska - mówi Jacek Głuch.

Droga inwestycja

Wójt Robert Fidos przyznaje, że najpoważniejszą sprawą są koszty budowy sieci kanalizacyjnej i oczyszczalni. A te są gigantyczne.

- Takie inwestycje prowadzone są przez kilka kadencji w gminie, choćby dlatego, że poza brakiem funduszy należy szukać programów wsparcia dzięki którym uda się spiąć kosztowne przedsięwzięcie. Trzeba także sporządzić dokumentacje, choćby uzyskać decyzje środowiskowe, a potem sporządzić projekt całego zadania - dodaje wójt.

Robert Fidos przyznaje, że choć w Rzucowie mieszkańcy chcą kanalizacji, podobnie jak Jabłonicy Niskiej, to jednak nie wszyscy. Ponadto mieszkańcy innych wsi także musieliby wyrazić zgodę na inwestycję, bo inaczej nie ma sensu ciągnąć sieć dla jednej - dwóch wsi.

- Zgoda mieszkańców jest także potrzebna po to, by móc przeciągnąć rurę przez czyjąś prywatna posesję. A mamy też i takie stanowiska wielu mieszkańców, że oni nie życzą sobie kanalizacji. Mamy też nieruchomości, gdzie nikt nie mieszka, a trzeba uzyskać zgodę. To wszystko zajmuje wiele czasu - przyznaje Robert Fidos.

Wójt przypomina, że radni zapisali w tegorocznym budżecie 100 tysięcy złotych na opracowanie dokumentacji. Jest to więc obok zakupu działki w Jabłonicy Niskiej kolejny krok, by stopniowo w gminie rozbudowywać kanalizację.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie