Wielki problem na Ustroniu w Radomiu: 10 rodzin nie ma gazu... od 4 miesięcy!

/inia/
Na tej kuchence gotuję i grzeję wodę na kąpiel dla naszej 3-osobowej rodziny - mówi Monika Lesiak, mieszkanka bloku przy Sandomierskiej 16. - Gotowanie na tym to koszmar. Dziwie się, że są pieniądze na ocieplanie bloków a na zlikwidowanie takiej awarii pieniędzy nie ma. Płacimy czynsz i na fundusz remontowy. Łukasz Wójcik
Mieszkańcy Ustronia w Radomiu od miesięcy wykonują kolejne zalecenia spółdzielni i nadzoru budowlanego. Bez skutku.

Tak było

Wanna od 4 miesięcy nie jest używana. - Musieliśmy kupić małą wanienkę, w której się kąpiemy - mówi pani Monika. Latem dało się wytrzymać, ale nie wyobrażam
Wanna od 4 miesięcy nie jest używana. - Musieliśmy kupić małą wanienkę, w której się kąpiemy - mówi pani Monika. Latem dało się wytrzymać, ale nie wyobrażam sobie zimy w takich warunkach.

Wanna od 4 miesięcy nie jest używana. - Musieliśmy kupić małą wanienkę, w której się kąpiemy - mówi pani Monika. Latem dało się wytrzymać, ale nie wyobrażam sobie zimy w takich warunkach.

Tak było

Wszystko zaczęło się w ubiegłym roku. Rok temu w maju jeden z mieszkańców zaalarmował spółdzielnię, że czuje dym w kominie. Instalacja została sprawdzona, pomiary nie wykazały niczego niepokojącego. Mężczyzna zawiadomił Nadzór Budowlany i sanepid. Wykonano ekspertyzy i dodatkowe przeglądy kominiarskie. Zdaniem spółdzielni okazało się, że w dwóch mieszkaniach zostały zrobione przeróbki instalacji wodno-kanalizacyjnej i wpuszczone w przewody kominowe. Rok później, w maju problem powrócił. Ci sami lokatorzy zawiadomili sanepid i nadzór budowlany, że w mieszkaniu jest dwutlenek węgla. Pomiary wykazały jego obecność. Wtedy zakręcono kurek z gazem.

- Mamy już dość - mówią lokatorzy jednej z klatek bloku przy ulicy Sandomierskiej 16 w Radomiu. 8 maja w ich pionie został wyłączony gaz. - Wciąż nas zwodzą, zbliża się jesień i zima - mówi Monika Lesiak, jedna z mieszkanek. - Nie wyobrażam sobie życia w takich warunkach kolejne miesiące.

Państwo Lesiak jako jedyni w klatce mają małe dziecko. - Córka ma atopowe zapalenie skóry - mówi pani Monika. -To wymaga szczególnej pielęgnacji a bez ciepłej bieżącej wody to trudne.

PROBLEMY OD ROKU

Mieszkańcy 10 mieszkań nie mają ciepłej wody ani gazu w kuchenkach.

- Zakręcili na początku maja i do dziś go nie odkręcono - mówi pani Monika. - Tak się nie da żyć.
Kobieta jest zrozpaczona. - Trudno mi uwierzyć, że czyjś remont mógł spowodować aż takie zagrożenie i, że można tego naprawić od tylu miesięcy - mówi. - Wolne żarty.

Rodzina grzeje wodę na kąpiel na kuchence elektrycznej, kąpią się w miednicy. - Woda w dużym garnku na takiej kuchence gotuje się dwie godziny - mówi pani Monika. - Gotowanie na tym to koszmar. Że o kąpieli w takich warunkach nie wspomnę.

Mieszkańcy wciąż piszą pisma do spółdzielni. Pytają kiedy znowu popłynie gaz. - Bez skutku. Wciąż nas zbywają i wysyłają kolejne zalecenia - mówi pani Monika.
Ostatni pomysł to montaż nawiewników. Ich koszt to około 1500 złotych. Nie wszyscy się na to zgodzili. - Teraz przyszło pismo z nakazem, że do 3 września mamy zamontować nawiewniki szczelinowe - mówi kobieta. - Te są tańsze, ale to także koszt kilkuset złotych. Kto nam za to odda? To nasza wina, że nie ma gazu?

Z pisma wynika że lokatorzy muszą także podciąć drzwi o 1 centymetr w pokojach. A w kuchni i łazience nawet 3 centymetry i udrożnić obudowane kratki wewnątrz lokali. - My to zrobimy, ale jest 10 mieszkań i zawsze się ktoś wyłamie - mówi nasza rozmówczyni. - Zresztą nie mamy pewności czy dzięki temu puszczą nam wreszcie gaz.

MUSZĄ PODCIĄĆ DRZWI

Jerzy Dąbrowski, zastępca prezesa do spraw technicznych Spółdzielni Mieszkaniowej Ustronie przyznaje, że sprawa jest trudna.

- Rozchwiany system wentylacji przestał funkcjonować po zastosowaniu przez mieszkańców szczelnych okien. Po ostatnich ekspertyzach wykonano zalecenia nadzoru budowlanego - mówi. - Wysłaliśmy je i dowiedzieliśmy się, że przed decyzją trzeba zobowiązać mieszkańców do montażu nawiewników i zrobienia prześwitów w drzwiach. Jednocześnie my prowadzimy prace na dachach, rozdzielamy przewody spalinowe od wentylacji grawitacyjnej ze wspólnej czapy kominowej.
Jak dodał, zarząd spółdzielni podjął decyzję, że montaż nawiewników będzie refundowany w wysokości 50 procent.

Po wykonaniu prac i pomiaru informacja o wykonaniu zaleceń zostanie przekazana do nadzoru budowlanego. - Wtedy zostaną przeprowadzone kolejne badania - wyjaśnia prezes. - Na razie nie ma mowy o puszczeniu gazu w tym pionie.

MOŻE BĘDZIE CENTRALNE OGRZEWANIE

A co jeśli prace nie przyniosą efektu? - Może się okazać, że konieczna będzie likwidacja piecyków i wykonanie instalacji centralnej ciepłej wody - mówi Dąbrowski. - Na 2015 rok wpisaliśmy do planu remontowego zmianę na centralnie ciepłą wodę na jednostkach, w których tego nie ma - wyjaśnia Dąbrowski i prosi o wyrozumiałość. - Robimy co w naszej mocy, by przyspieszyć odkręcenie kurka z gazem. Ale na razie nie możemy tego zrobić ze względów bezpieczeństwa. Życie i zdrowie jest ważniejsze niż komfort.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie