Wirus RSV atakuje dzieci. Sezonowe zakażenia groźne dla najmłodszych pacjentów, na radomskim Józefowie oddział pełen małych pacjentów

Izabela Kozakiewicz
Izabela Kozakiewicz
123RF
Zaczyna się od kataru i suchego kaszlu, ale może skończyć się na tlenoterapii na szpitalnym oddziale - wirus RSV jest najgroźniejszy dla najmłodszych dzieci, choć chorują też te starszy oraz dorośli. - Cała niemowlęca część oddziału jest zajęta przez dzieci - mówi Karolina Gajewska, rzeczni prasowy Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego na radomskim Józefowie.

Wirus RSV jest główną przyczyną chorób układu oddechowego u małych dzieci. Przenosi się drogą kropelkową. Jest wyjątkowo groźny wśród maluchów do 18. miesiąca życia. Choć zakażają się też starsze dzieci, RSV atakuje też dorosłych, choć u nich choroba ma zdecydowanie łagodniejszy przebieg. Głównym problemem jest zablokowanie dróg oddechowych przez stan zapalny. Wówczas najmłodsi mają problem z oddychaniem. Oprócz tego, zauważalnym symptomem jest kaszel oraz gorączka. Jest to wirus sezonowy, który objawia się w okresie jesienno-zimowym oraz wczesną wiosną, jednak obecna fala przyszła kilka tygodni szybciej.

Choroba zaczyna się od kataru, pojawia się suchy kaszel, podwyższona temperatura. Zdarza się, że choroba nie postępuje dalej, a że objawy są typowe dla przeziębienia nie wzbudza też większego niepokoju. Bez wykonania testu Niestety bywa i tak, że choroba przybiera ostry przebieg. RSV odpowiada za zapalenie oskrzelików, czy zapalenia płuc. W cięższych przypadkach potrzebne jest leczenie szpitalne, pojawiają się problemy z oddychaniem.

Jak alarmują lekarze z całej Polski w tym roku hospitalizacji jest dużo. Jak przekazuje Karolina Gajewska, rzecznik prasowy szpitala na Józefowie właśnie z powodu chorób sezonowych zwiększona liczbę pacjentów widać na pediatrii.

- Jak informują nasi pediatrzy, aktualnie leczą dużo niemowląt z powodu zapalenia oskrzelików lub zapalenia płuc. Cała niemowlęca część oddziału jest zajęta przez dzieci. Schorzenia te wiążą się głównie z duszącym, uporczywym kaszlem, wysoką temperaturą - mówi Karolina Gajewska. - Leczenie jest dość długie i wymaga niejednokrotnie tlenoterapii, włączenia sterydów czy antybiotyków.

Spokojna sytuacja jest aktualnie w drugim radomskim szpitalu przy ulicy Tochtermana. Choć i tam zdarzają się mali pacjenci z RSV. - Nie zauważyliśmy zwiększonej liczby hospitalizacji, utrzymują się one na poziomie z lat poprzednich - mówi Elżbieta Cieślak, rzecznik prasowy Radomskiego Szpitala Specjalistycznego. - W czwartek 14 października na oddziale nie było żadnego pacjenta z RSV.

PSL chce restrykcji dla niezaszczepionych

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie