WTA Rzym. WTA Rzym. Festiwal błędów Igi Świątek, na szczęście ze szczęśliwym zakończeniem. Zmiany w otoczeniu Magdy Linette i Łukasza Kubota

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Świątek wciąż nie może się „wstrzelić” w ulubioną nawierzchnię
Świątek wciąż nie może się „wstrzelić” w ulubioną nawierzchnię Fot. Rex Features/East News
Iga Świątek znów źle zaczęła, straciła seta i była o krok (broniła piłek meczowych) porażki z Czeszką Barborą Krejcikovą w 1/8 finału turnieju Internazionali BNL d’Italia, na kortach ziemnych w Rzymie (WTA 1000). Ostatecznie wygrała, ale dopiero w trzech setach [3:6, 7:6(5), 7:5]. Na zmiany w swoim otoczeniu zdecydowali się z kolei Magda Linette i Łukasz Kubot.

"Krejcikova nie gra na szczególnie wysokim poziomie, ale przede wszystkim wykorzystuje błędy Świątek" - twitterowy komentarz jednego z kibiców mógłby wystarczyć za cały komentarz do czwartkowego spotkania na kortach Foro Italico. Pod koniec marca, w Miami (WTA 1000, korty twarde), Polka bez większych problemów (6:4, 6:2) rozprawiła się z Czeszką, za to tym razem zobaczyliśmy nadspodziewanie wyrównany pojedynek, w którym o zwycięstwie decydowały pojedyncze piłki.

Głównie niestety za sprawą wspomnianych na wstępie błędów naszej tenisistki, która miała swoje momenty...

Wciąż jednak nie może się "wstrzelić" w ulubioną nawierzchnię, co może trochę niepokoić w kontekście zbliżającego się (początek 30 maja) wielkoszlemowego Roland Garros, w którym będzie bronić tytułu. Korty w Paryżu, choć również ziemne, są trochę inne niż te w Rzymie. "Szybsze". Mimo wszystko...

Świątek przegrała pierwszego seta. Drugi rozstrzygnął się w tie-breaku (wcześniej Polka obroniła dwa meczbole). W trzecim o zwycięstwie 19-latki z Raszyna zdecydowało jedno raptem przełamanie, w jego ostatnim gemie.

W ćwierćfinale Świątek zmierzy się ze zwyciężczynią meczu pomiędzy Hiszpanką Garbine Muguruzą, a Ukrainką Eliną Switoliną. Z pierwszą z wymienionych Polka ma do wyrównania rachunki za tegoroczną (dotkliwą - 0:6, 4:6) porażkę w Dubaju. Z drugą nigdy jeszcze oficjalnie nie grała, ale znają się bardzo dobrze. To właśnie ze Switoliną trenowała w styczniu tego roku „w bańce” (koronawirusowe obostrzenia) przed Australian Open. Została nawet jej... oficjalną fotoreporterką.

Magda Linette już bez Nicka Horvata

Na zmiany w swoim sztabie szkoleniowym zdecydowała się Magda Linette, która w Rzymie odpadła w pierwszej rundzie, po porażce z Czeszką Petra Kvitovą (6:1, 0:6, 2:6). Trenerem poznanianki nie będzie już Nikola Horvat.

„Niestety Rzym był ostatnim tygodniem mojej współpracy z Nickiem. Chciałabym mu podziękować za czas, wiedzę i cierpliwość w trudnym dla mnie czasie. Nauczyłam się wiele w tym okresie, spojrzałam na grę z innej perspektywy, co z pewnością przyniesie mi korzyści. Życzę Nickowi wielu sukcesów w przyszłości – poinformowała Linette za pośrednicwtem social mediów.

„Niestety Rzym był ostatnim tygodniem mojej współpracy z Nickiem. Chciałabym mu podziękować za czas, wiedzę i cierpliwość w trudnym dla mnie czasie. Nauczyłam się wiele w tym okresie, spojrzałam na grę z innej perspektywy, co z pewnością przyniesie mi korzyści. Życzę Nickowi wielu sukcesów w przyszłości – poinformowała Linette za pośrednicwtem social mediów.

Horvat został trenerem polskiej rakiety numer dwa w listopadzie ubiegłego roku. Zastąpił Marka Gellarda, pod którego kierunkiem poznanianka wygrała dwa turnieje głównego cyklu WTA (w Nowym Jorku i Hua Hin). Od początku miał niełatwe zadanie, bo Linette zmagała się w tym czasie z kontuzją kolana. W styczniu musiała nawet przejść operację, która uniemożliwiła jej start w wielkoszlemowym Australian Open.

Na korty wróciła dopiero pod koniec marca, w Miami. Pokonała tam w pierwszej rundzie Amerykankę Robin Montgomery. Od tamtego momentu nie wygrała jednak żadnego spotkania.

Linette nie poinformowała, kto zastąpi Horvata. Jej następnym startem będzie rozpoczynający się 16 maja turniej w Belgradzie (WTA 250).

Powtórka z roz(g)rywki - Kubot i Melo znów razem

Nowego/starego partnera będzie miał Łukasz Kubot, który turniejem w Madrycie zakończył, niespełna półroczną i niezbyt udaną współpracę z Wesley’em Koolhofem (nasz najbardziej utytułowany deblista także poinformował o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych).

Holender zdecydował się stworzyć parę ze swoim rodakiem Jeanem-Julienem Rojerem. Polak z kolei występuje w Rzymie z Chorwatem Franko Skugorem, z którym zawansował do 1/8 finału. W czwartek powalczą o ćwierćfinał z hiszpańsko-argentyńskim deblem: Marcel Granollers-Pujol - Horacio Zeballos.

Po turnieju w stolicy Włoch nasz tenisista wróci za to do współpracy z Marcelo Melo. Polak i Brazylijczyk tworzyli duet w latach 2016-2020 i wygrali w tym czasie m.in. Wimbledon, a także dotarli do finału US Open. Na koniec 2018 roku byli również deblową parą numer jeden na świecie.

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Materiał oryginalny: WTA Rzym. WTA Rzym. Festiwal błędów Igi Świątek, na szczęście ze szczęśliwym zakończeniem. Zmiany w otoczeniu Magdy Linette i Łukasza Kubota - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie