Wypadek pod Ryczywołem. Nie żyje motocyklista

Redakcja
Zginął na miejscu.

34-letni motocyklista zginął w wypadku na drodze w okolicach Ryczywołu w powiecie kozienickim. Do tragedii doszło w niedzielę około godziny 18. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że motocyklista jadąc w kierunku Warszawy, podczas wyprzedzania opla astry, zderzył się czołowo z renault megane.

Motocyklista, mieszkaniec Grabowa nad Pilicą, zginął na miejscu. Kierowca i dwaj pasażowe renault są w szpitalu.

Wideo

Komentarze 55

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
patrycja

Radek był świetnym chłopakiem, mimo że znałam go krótko. Był zawsze uśmiechnięty... Szkoda że już go nie ma z nami... ;(

y
yyyyyyyyyyyyyyyyy
Ciekawe czy jak by to byl twoj brat czy siostra to bys mowil tak samo. Zastanow sie co plecierz

Nie wiem czy to się tyczyło do mnie alee, tak. Też bym tak mówiła. 1,5 roku temu w taki sam sposób straciłam kogoś bliskiego i po części wiem co inni przeżywają po śmierci Radka. Bo ja go osobiście nie poznałam...
m
maniek

Paweł spotkamy sie pewnie niedłUgo ostatnio z Radziem bylismy u ciebie tak go zapamietam

M
MANIEK

NAWET NIE WIECIE LUDIE JAK NAM WSZYSTKIM BEDZIE GO BRAKOWALO I BRAKUJE

m
maniek

Był moim kolega na którym można bylo zawsze polegac który zawsze pomógł czy dzień czy w nocy i prosze tych gamomoni ktorzy go krytykoja dajcie spokój jego juz nie ma i nie bedzie RADZIU BEDZIE NAM CIE BRAKOEAC

p
paweł <przyjaciel>

witam. Podpisałem się wcześniej jako <przyjaciel> tak naprawdę jestem jego bardzo dobrym przyjacielem tak jak mój drugi przyjaciel ze Studzianek. zapewne niektórzy wiedzą o kogo chodzi. zgrywaliśmy we trzech super ekipę. na Radzia można było zawsze liczyć. rano wieczór czy w nocy. nie wiele jest takich ludzi jak on. dziś już po pogrzebie. Dziś po żegnałem najlepszego przyjaciela. nie zapomnę chwil spędzonych z nim. był i nadal jest dla mnie jak brat. przy każdym staram się być twardy ale jak jestem sam to nikt nie wie ile łez za nim wyleję;( w tym sezonie nie udało mi się wyjechać z nim na motorach. wiem że kochał to co robił. mieliśmy w planach kolejne zloty, targi motocyklowe wypady na inne miasta, a w lipcu wypad motocyklami nad morze. Gdy miałem jakiś problem zawsze waliłem do niego. A dziś gdy go zobaczyłem w kapliczce to nogi mi się ugięły. nie wiem kiedy mi przejdzie brak jego obecności ale wiem jedno że nigdy i przenigdy o nim nie zapomnę bo takich ludzi poznać w życiu jest naprawdę problem. wiem że mój przyjaciel nigdy by nie chciał abym przez niego pozbył się motocyklu. to on mi zawsze będzie go przypominał. Niesprawiedliwe jest to że człowiek z takimi marzeniami i perspektywami na życie tak szybko stracił wszystko. Mam nadzieję że krzyż który postawiłem z naszym przyjacielem przez którego poznałem Radzia za co bardzo mu dziękuję, będzie świadectwem naszej nierozłącznej przyjaźni. TWÓJ NAJLEPSZY PRZYJACIEL Paweł;(;(

a
asd

Ciekawe czy jak by to byl twoj brat czy siostra to bys mowil tak samo. Zastanow sie co plecierz

y
yyyyyyyyyyyyyyyyy

Okk, może to była i Jego wina alee, Wy jak nie wiecie to najlepiej się nie udzielajcie i nie snujcie domysłów jak to było. Wiedzą Ci, którzy w tym uczestniczyli i On sam. On robił to co lubił, i na pewno nie chciał żeby to się tak skończyło.

Gdyby to był Wasz bliski? Brat, przyjaciel, kolega? Tez byście go tak krytykowali?! Ludzie trochę szacunku do zmarłego! Pomyśleliście co musi czuć Jego rodzina jeżeli to czyta? To nie był tylko koleś, który jak to już napisano zakładał dresik i na motor, nie patrząc na to co mogło się stać i bezmyślnie jechać żeby 'zamknąć blat. Przecież miał jeszcze swoje życie, rodzinę, przyjaciół.
Będzie to przestroga dla innych? Raczej nie, Jeżeli ktoś to kocha to myśli, że Jego to nie spotka.

Współczuje Jego najbliższym, rodzinie, znajomym. Stracili zapewne ważną osobę i nie komentujcie jeżeli nie wiecie co Oni przeżyli

e
eee

Nasz narod jest specyficzny wystarczy poczytac komentarze tu i owdzie kazdy sie wymadrza jak bezlitosnie osadza innych jakby sam byl doskonaly olala Bosko. A po raz kolejny stala sie tragedia i uszanujmy uczucia rodziny i najblizszych - KONDOLENCJE !

i
io.r

miał prawo jazdy na motor cięzko na to zapracował SAM......

k
kot

Widzę, że dużo osób krytykuje Radka... a on już nie ma się jak obronić, jesteście nie wporządku wobec niego...
Często tak jest ludzie kochani, że "widzicie w czyimś oku drzazgę, a belki w swoim NIE ZAUWAŻACIE" dajcie już chłopakowi spokój.
Najłatwiej wychodzi Wam krytykowanie, pogadamy jak któreś z Was spowoduje wypadek samochodem, bo jest ich więcej niż wypadków motocyklistów.

k
kot

Nie tak powinno być w życiu, żeby rodzice chowali swoje dzieci
Ból nie do zniesienia...

m
mechero

Radek kupil ten motor, po to by go sprzedać. Odstawial go na dzialke. To byl dobry chlopak, ulożony i pracowity. Wyszło jak wyszło. Teraz jego siosta, matka i brat przezywaja koszmar. Nie ma sensu mowic czegos, jesli nie zna sie kontekstu calej sytuacji.

k
kiler2
kiler
Co ty mozesz wiedziec. nie pisz bzdur jak niewiesz ile czasu jezdzil.dzobrze go znalem i nie dam zlego slowa o nim powiedziec
Ile czasu jeździł? Za mało!
z
zsąsiedztwa

Niektórzy rzucając pianę za wszelką cenę chcą odczłowieczyć kierującego motocyklem :"bo to taki motocyklista" i tu cała litania określeń -łatwiej usprawiedliwić swój jad i zrobić z siebie superspeca. TO był człowiek!!!! Dopiec matce, która straciła syna-będzie lepsze samopoczucie-To Jest To! Trudniej natomiast przyjąć do wiadomości że na codzień bytł to wesoły, uczynny i dobry człowiek a motorem dojeżdżał do pracy czy na działkę - ale aby to sobie uzmysłowić TEŻ TRZEBA MIEĆ OLEJ W GŁOWIE a nie na rozgrzanej patelni.

Dodaj ogłoszenie