Zapowiadają się zimą duże zmiany w Zamłyniu Radom!

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Piłkarze Zamłynia Radom
Piłkarze Zamłynia Radom Sylwester Szymczak
Udostępnij:
Sześć punktów w 17 meczach i ostatnie miejsce w czwartej lidze. Praktycznie zerowe szanse na utrzymanie - to dorobek Zamłynia Radom. W klubie szykują się spore zmiany.

Zamłynie rok wcześniej należało do czołowych drużyn czwartej ligi. Potem kilku zawodników odeszło wraz z trenerem Marcinem Sikorskim. Przyszedł nowy trener, Robert Rogala, który od początku sezonu nie miał łatwego życia w Zamłyniu. Już w pierwszych kolejkach z powodu poważnych kontuzji z kadry wypadli Kacper Penar i najlepszy strzelec Mateusz Kubica. Potem wypadło dwóch bramkarzy, Piotr Prasek i Wiktor Pajączek. W trakcie sezonu dochodziło do drobniejszych kontuzji. Braki kadrowe w pewnym sensie usprawiedliwiają trenera i drużynę.

Będą zmiany - zapowiadają włodarze Zamłynia, ale zbyt wiele szczegółów na razie nie zdradzają. Porażki 0:9 z Mazurem Karczew, 0:7 z Victorią Sulejówek czy też 0:6 z Podlasiem Sokołów Podlaski, przelały czarę goryczy. Szanse na utrzymanie Zamłynia są niemal zerowe, więc działacze myślą już bardziej o budowaniu zespołu na kolejny, piątoligowy sezon.
- Ja rozumiem, że można przegrać mecz wysoko w osłabionym składzie, ale nie ma żalu, gdy zawodnik walczy i schodzi z boiska na czworaka ze zmęczenia. Tu w niektórych meczach nie było tego widać. Zmiany na pewno będą. Kto odejdzie i czy zmieni się trener, tego dowiemy się dopiero w przyszłym tygodniu już po posiedzeniu zarządu - powiedział nam wiceprezes Zamłynia, Piotr Pluta.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Dodaj ogłoszenie