(ZDJĘCIA) III liga. Broń Radom przegrała na wyjeździe z RKS Radomsko

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Fragment meczy w Radomsku Sylwester Szymczak
W sobotę w meczu trzeciej ligi, RKS Radomsko podejmował radomską Broń. Poniżej zapis najważniejszych wydarzeń.

RKS Radomsko - Broń Radom 3:1 (1:0)
Bramka: Kolasa 16, 88, Klepacz 55 - Śliwiński 51
Radomsko: Podleśny - Szczepaniak, Klepacz, Babul, Balcerzyk, Sambor, Bocian, Kolasa, Stefańczyk, Kventsar, Saktura
Broń: Zacharski - Machajek, Jagieła, Kiercz, Stefański, Leśniewski, Dąbrowski, Jończyk, Smuczyński, Pociecha, Śliwiński

To już ostatni mecz ligowy w tej rundzie. Broń do Radomska pojechała osłabiona. Z powodu kontuzji nie zagrali Michał Kielak, Carlos Saavedra i Elian Hernandez. Natomiast za kartki pauzować musiał Matheus Dias.
Pierwsza połowa bardzo wyrównana, ale to Broń popełniła jeden fatalny błąd przez który przegrywała. W 16 minucie Piotr Stefański stracił piłkę, przechwycił ją Krystian Kolasa i strzałem po ziemi w długi róg dał prowadzenie zespołowi.
W 28 minucie to Broń miała świetną okazję. Piłke źle podał bramkarz Radomska, przechwycił ją Dominik Lesniewski i gdyby uderzył od razu, posłałby futbolówkę do pustej bramki. Wolał pod do Bartłomieja Smuczyńskiego, który przestrzelił.
Drugą połowę Broń zaczęła lepiej. Śmielej zaatakowała i po rozegraniu stałego fragmentu, najpierw głowkował Krzysztof Kiercz, piłkę do siatki dobił Przemysław Śliwiński. Wydawało się, że Broń odzyskała dobry rytm, ale już cztery minuty później było 2:1. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Adrian Klepacz głową trafił do siatki. Piłkę odbił jeszcze Stefański, próbując ratować sytuację.
Broń w ostatnich 20 minutach meczu atakowała, dążyła do wyrównania. Brakowało jednak ostatniego podania i kogoś kto w zamieszaniu wepchnie piłkę do siatki. Trener w końcówce postawił już na jedną kart, wprowadził trzeciego napastnika, aby zagrać systemem 3-4-3 i w 88 minucie było już 3:1.

Paulo Sousa nowym trenerem polskiej kadry

Wideo

Dodaj ogłoszenie