(ZDJĘCIA) III liga. Broń Radom przełamała się i wygrała z KS Kutno

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Radość piłkarzy po meczu Sylwester Szymczak
W świąteczną środę piłkarze Broni Radom rozgrywali bardzo ważne spotkanie o trzecioligowe punkty. Przeciwnikiem radomian był bardzo silny beniaminek z Kutna. Broń przegrywała do przerwy 0:2, ale po zmianie stron potrafiła odwrócić losy meczu i wygrała. Na triumf u siebie zespół Broni czekał od 15 sierpnia!

Broń Radom - KS Kutno 3:2 (0:2)
Bramka: Dias z karnego 46, 60 karnego 60, Śliwiński 80 - Kralkowski 6, 36
Broń: Zacharski - Machajek, Kiercz, Saavedra, Stefański, Leśniewski, Dias, Dąbrowski (58. Jończyk), Smuczyński (89. Goljasz), Kielak, Śliwiński (90. Świerczek).
Kutno: Szelong - Matysiak, Kowalczyk, Sadziński, Kacela, Telestak (52. T. Dąbrowski), Szczepański, Dynel, Szczytniewski, Kralkowski, Kasperkiewicz.

Obie ekipy w dwóch ostatnich kolejkach doznały porażek i zależało im na wygranej w tym meczu. W zespole Broni zabrakło kontuzjowanego Eliana Hernandeza. Hiszpan ma problem z kolanem i nie wiadomo jak długo wynosić będzie pauza.

Dwa błędy w obronie, sporo chaosu w grze wystarczyło, aby kutnianie już do przerwy prowadzili różnicą dwóch goli. Już w 6 minucie prawą akcję stroną przeprowadził Szczepański, dograł na piąty metr do Adriana Kralkowskiego, który w zamieszaniu wepchnął piłkę.
Broń zaatakowała miała dwie dobre okazje. Najpierw po rzucie rożnym mocno uderzył Carlos Saavedra, ale trafił w środek w bramkarza. Kilka minut później ładnie z dystansu uderzył Michał Kielak, ale bramkarz Kutna z trudem, lecz poradził sobie z obroną. W 36 minucie po szybkiej kontrze Kutno podwyższyło rezultat.
Broń próbowała przed przerwą, ale nie umiała znaleźć pomysłu na zakończenie akcji celnym strzałem.

Bron po przerwie zdobyła trzy gole i wygrała. Już w 46 minucie Michał Kielak wbiegł w pole karne z piłką. Dwa zawodnicy Kutna popełnili błąd, bo wcale nie musieli faulować naszego napastnika, ale szczęście dopisało i Kielak wykorzystał faul i sędzia podyktował rzut karny. Pewnie jedenastkę zamienił na bramkę Matheus Dias. Broń dążyła do zdobycia wyrównującej bramki, ale nie mogła się przedrzeć przez defensywę rywala. W 60 minucie sędzia podyktował drugą "jedenastkę" dla Broni. Jak najbardziej zasłużoną. Swoje doświadczenie wykorzystał w tej akcji Bartłomiej Smuczyński.
- Fatalnie zachowowali się moi obrońcy w obu sytuacjach. Mogli blokować rywala, wybić piłkę, a skończyło się na faulach. Piłkarsko nie byliśmy gorsi - mówił po meczu trener gości, Dominik Tomczak.
Ponownie z karnego trafił Dias i ostatnie pół godziny były pełne emocji. Obie drużyny próbowały zaatakować, dążyły do zdobycia zwycięskiego gola. W końcu udało się w 80 minucie. Po dośrodkowaniu z prawej strony Przemysław Śliwiński na pierwszym słupku strzelił głową nie do obrony! Broń mogła wcześniej postawić kropkę nad "i". W 83 minucie w sytuacji sam na sam Dominik Lesniewski przegrał z bramkarzem Kutna. W ostatnich sekundach goście próbowali, ale tym razem Broń nie popełniła błędów.

Jerzy Brzęczek zostaje na stanowisku

Wideo

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3