Zniszczony dom radomianina po zalaniu przy wymianie wodociągu

Piotr KUTKOWSKI, [email protected]
- To, jak ta firma nas traktuje najlepiej świadczy ta pozostawiona przez nich ziemna zapora - twierdzi Jerzy Banach Piotr Kutkowski
Zagrzybione ściany, pleśń niszcząca zabytkowe sprzęty i meble, uszkodzony piec gazowy - tak wygląda dom Jerzego Banacha z Radomia po zalaniu wodą. Firma, która wymieniając wodociąg uszkodziła rurę twierdzi, że pomogła poszkodowanym, ale Jerzy Banach jest przeciwnego zdania i zapowiada dochodzenie swoich roszczeń na drodze sądowej.
Woda sięgała pół metra, zalewając między innymi gazowy piec.
Woda sięgała pół metra, zalewając między innymi gazowy piec. archiwum

Woda sięgała pół metra, zalewając między innymi gazowy piec.
(fot. archiwum)

Dom stoi na ulicy Zajączka w Radomiu. 12 sierpnia firma Molewski rozpoczęła wymianę istniejącego wodociągu wykonanego z rur azbestowo cementowych. Roboty prowadzono używając maszyny do wykonania przewiertów.

WODA TRYSKAŁA JAK GEJZER

- Prace rozpoczęto o godzinie siódmej, nas pisemnie powiadomiono o tym godzinę później - twierdzi Jerzy Banach. - Około godziny 15 maszyna uszkodziła rurę i woda trysnęła niczym gejzer. Strumieniami wlewała się na naszą posesję i spływała garażowym podjazdem do pomieszczeń w podpiwniczeniu. Mieliśmy tam urządzony barek i salonik, mieścił się tam skład starych, zabytkowych przedmiotów oraz kotłownia z piecem gazowym oraz dopiero co kupioną pralką. Woda ze szlamem zalała wszystko, na pół metra.

Jak twierdzi Jerzy Banach w najtrudniejszych chwilach bardzo pomagali im sąsiedzi, natomiast pracownicy firmy przywieźli tylko pompę, która była jedna zbyt mało wydajna i dopiero dzięki strażakom wodę udało się wypompować.

- Potem zostaliśmy praktycznie sami z naszymi problemami - mówi Jerzy Banach.

Po ponad trzech tygodniach od zalania wjazd na posesję nadal odgradza pryzma ziemi na wykopie, poniewiera się kostka brukowa. Kostka brukowa na podjeździe jest obluzowana, brama garażowa nie domyka się, podobnie jak i wypaczone drzwi w podpiwniczeniu, Widać i czuć grzyba, pleśń pokrywa zabytkowe przedmioty, w tym XIX -wieczne pianino, srebrne platery.

- Woda zalała całą elektronikę sterującą piecem, na pewno nie będzie się on nadawał do użytku, a przecież sezon grzewczy już wkrótce - podkreśla Jerzy Banach - Od firmy, która dokonała szkód oczekiwaliśmy, że pomoże nam doprowadzić wszystko do pierwotnego stanu, ale kontakt z nią jest praktycznie zerowy. A nawet gdy udało nam się skontaktować usłyszeliśmy poradę, żeby przyjechać do siedziby we Włocławku i i próbować porozmawiać z prezesem - przekonuje Jerzy Banach.

FIRMA ODPOWIADA

Firma Molewski po wysłaniu do niej przez nas maila w tej sprawie przysłała odpowiedź. W piśmie czytamy miedzy innymi: Firma Molewski sp z o.o, po uzyskaniu informacji o szkodzie, podjęła czynności, które pomogły poszkodowanemu przywrócić garaż do stanu użyteczności. Polegało to na użyczeniu wynajętych przez nas osuszaczy, pracownicy firmy pomogli wynosić i zabezpieczyć mienie, zorganizowaliśmy wypompowywanie wody.

Firma Molewski potwierdza fakt, iż poszkodowany dzwonił do naszego biura, w sprawie uzyskania odszkodowania za powstałe uszkodzenia. W odpowiedzi uzyskał informacje, iż sprawa została zgłoszona do naszego ubezpieczyciela i jest przez niego prowadzona i wyliczana, a zgodnie z kodeksem cywilnym w związku z powstałą szkodą poszkodowany nie może dochodzić roszczeń z dwóch źródeł".

O SZKODY DO SĄDU

- Prawda jest inna - komentuje Jerzy Banach - firma Molewski ograniczyła swoje działania do udostępnienia nie osuszarek a jednej osuszarki i to na trzy dni, wynoszenie zabezpieczonego mienia polegało na wyniesieniu kanapy i wyrzuceniu jej na podwórko, a wodę wypompowali strażacy. To, jak ta firma nas traktuje najlepiej świadczy ta, pozostawiona przez nich, ziemna zapora.

Jerzy Banach czeka teraz na oszacowanie szkód przez firmę ubezpieczeniową, ale jednocześnie zapowiada już pozwanie firmy Molewski do sądu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie