Raport NIK: opłaty za przejazd koncesjonowanymi odcinkami autostrad są za wysokie

Maciej Pietrzak
Maciej Pietrzak
Według Najwyższej Izby Kontroli umowy koncesyjne na zarządzanie autostradami są niekorzystne zarówno dla Skarbu Państwa, jak i kierowców. Korzystający z pomorskiego odcinka A1 i tak płacą dużo mniej niż na autostradach A2 czy A4.

Główny zarzut NIK dotyczy tego, że ustalane przez koncesjonariuszy stawki opłat są znacznie wyższe niż obowiązujące na odcinkach w gestii Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Porównując wysokość opłat za przejazd koncesyjnymi odcinkami autostrad, należy mieć na uwadze, że na tych odcinkach, na których stawki opłat ustalała strona publiczna, wynagrodzenie koncesjonariusza za udostępnienie autostrady wypłacane jest z budżetu państwa, a opłaty pokrywają jedynie część kosztów utrzymania

– czytamy w komunikacie Izby.

Pomorscy kierowcy i tak, jak wynika z wyliczeń NIK, nie mają najgorzej. Za przejechanie 1 kilometra „naszą” autostradą Amber One płacimy 20 groszy. Taniej jest tylko na odcinku nr II autostrady A2 Świecko-Nowy Tomyśl (17 gr). Na jej odcinku pierwszym, czyli Nowy Tomyśl-Konin oraz na A4 (Katowice-Kraków) wspomniany wskaźnik wynosi odpowiednio 40 i 33 gr.

Kontrolerzy NIK za powód wysokich opłat uznali źle skonstruowane w latach 1997-2013 umowy z koncesjonariuszami oraz aneksy do nich (ta na Amber One obowiązuje do 2039 roku). Niekorzystne dla strony publicznej są w nich postanowienia dotyczące m.in. modelu finansowania budowy i utrzymania drogi, rozkładu ryzyka oraz mechanizmów rozstrzygania sporów. Zdaniem NIK „minister infrastruktury wraz z podlegającą mu GDDKiA nie wykorzystali wszystkich możliwości egzekwowania od koncesjonariuszy ciążących na nich obowiązków, wynikających z umów koncesyjnych i powszechnie obowiązujących przepisów”.

GDDKiA przeprowadzała kontrole u koncesjonariuszy, ale mimo to nie miała pełnej wiedzy odnośnie do tego, jak wywiązują się oni ze swoich obowiązków. „_Kontrolerzy GDDKiA nie dokonywali bowiem (z wyjątkiem trzech przypadków) pomiarów całkowitego czasu oczekiwania pojazdów w punktach poboru opłat, stanowiącego wyznacznik standardu obsługi klientów, a także w ograniczonym zakresie przeprowadzali kontrole stanu zimowego utrzymania dróg_” – punktuje NIK.

Na naszą prośbę do raportu w długim oświadczeniu (całość znajdą Państwo w załączniku poniżej) odniosła się zarządzająca Amber One spółka Gdańsk Transport Company. Czytamy w nim m.in. „GTC dokłada starań, aby udostępniać użytkownikom autostradę o najwyższym poziomie jakości, co zostało potwierdzone w przeprowadzonym badaniu satysfakcji klienta, gdzie średnia ocena wyniosła 4,2 punktu w 5-stopniowej skali”.

Po opublikowaniu raportu w mediach pojawiły się głosy niektórych polityków i ekspertów o tym, że po wygaśnięciu obowiązujących umów, państwo powinno przejąć zarządzanie całością sieci autostrad. Z takim poglądem kategorycznie nie zgadza się prof. Henryk Ćwikliński, ekonomista z Uniwersytetu Gdańskiego.

Im dalej państwo będzie się trzymało od zarządzania autostradami tym lepiej. System koncesjonowania się sprawdza. Uważam, że jedyną rzeczą nad którą można dyskutować w zakresie opłat, jest to czy nie są one za wysokie dla branży transportowej, dla której koszty funkcjonowania drastycznie w ostatnim czasie wzrosły

- komentuje.

WSZYSTKO DLA KIEROWCÓW:

Materiał oryginalny: Raport NIK: opłaty za przejazd koncesjonowanymi odcinkami autostrad są za wysokie - Dziennik Bałtycki

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cayt London

To skoro to bezprawne lupienie Zantac koncesje kilczykom I tej ubeckiej spolce od Katowic do krakowa

G
Gość
2019-08-20T20:01:31 02:00, Gość:

napisali że za wysokie opłaty,i co ? Ano nic. Jakby to zrobiło jakiekolwiek wrażenie na kimkolwiek.

Zatem zapytajmy kiedy zwrot nadpłaty??????

G
Gość

no dobra, "za wysokie" i co? I nic. Płaczcie i płaćcie.

G
Gość

Bo państwu polskiemu jest na rękę aby łupić Polaków na autostradach.

I nikt niestety za podpisanie tak nie korzystnych umów nie odpowiada. Tak jak złodziej Wąsacz w stalexporcie

G
Gość

Najciekawsze z tego wszystkiego jest to ze za motocykl placi sie tak jak za sam osobowy,a jak wjezdzasz dostawczym i masz kola blizniacze to zaraz placisz jak za ciezarowke .

G
Gość

To może niech ktoś jeszcze się zajmie tym, jak na pseudo-autostradzie Kraków - Katowice robione są co chwilę pseudo-remonty podczas których żywej duszy nie widać, a wszystko po to żeby wyprowadzić kasę i nie płacić podatków. Oczywiście podczas pseudo-remontów opłaty cały czas są utrzymywane w pełnej wysokości. A to, że pan Wąsacz do dzisiaj nie został rozliczony za podpisanie jako minister skrajnie niekorzystnej (i tajnej) umowy z firmą, której zaraz później został prezesem świadczy o tym, w jakim kraju żyjemy

g
grzeg

Krakow - Katowice - Krakow: zwyrodnale haniebne zlodziejstwo!

L
Lutek krk

System winietkowy na drogi ekspresowe i autostrady bylby najlepszy ekonomicznie. Jak to moze byc ze za 10 dni w Austrii place mniej niz za przejaz niebezpiecznym odcinkiem A4 Krakow - Katowice?

G
Gość

Profesor ma niezłe udziały w spółce dając taki komentarz

K
Kierowca

Ku....a hameryke odkryli ! Lepiej a2 jechać na Wawe bo TANIO niż w drugą stronę do kulczykowa!

G
Gość

Kolesie między sobą wtedy tak ustalili.

G
Gość

napisali że za wysokie opłaty,i co ? Ano nic. Jakby to zrobiło jakiekolwiek wrażenie na kimkolwiek.

Dodaj ogłoszenie