Rynek pracy. "Wracamy do sytuacji sprzed pandemii, czyli rzeczywiście jest to rynek pracownika". Kogo poszukują pracodawcy?

Maciej Badowski
Maciej Badowski
W 2021 r. we wszystkich grupach ofert pracy odnotowano istotny wzrost liczby wakatów.
W 2021 r. we wszystkich grupach ofert pracy odnotowano istotny wzrost liczby wakatów. Lucyna Nenow/ Polska Press
Udostępnij:
Większość pracodawców spodziewała się, że pandemia sprawi, że nie będą musieli rywalizować o pracowników. Dane wskazują, że stało się odwrotnie. - Można powiedzieć, że wracamy do podobnej sytuacji, jak byłą przed pandemią, czyli rzeczywiście jest to rynek pracownika- tłumaczy w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press ekspertka.

- Można powiedzieć, że wracamy do podobnej sytuacji, jak byłą przed pandemią, czyli rzeczywiście jest to rynek pracownika. W ostatnich miesiącach pojawia się więcej ofert pracy, szczególnie w zawodach związanych z technologiami cyfrowymi- tłumaczy w rozmowie z AIP Katarzyna Merska, Koordynator ds. Komunikacji Gumtree.pl. - Natomiast cały czas są branże, które szczególnie były dotknięte przez pandemię, takie jak gastronomia, hotelarstwo czy usługi. Tych ofert jest mniej ze względu na to, że są to branże najbardziej podatne na obostrzenia- dodaje.

W 2021 r. we wszystkich grupach ofert pracy odnotowano istotny wzrost liczby wakatów. Jak wynika z raportu Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIAC), rynek napędzały przede wszystkim zawody związane z technologiami cyfrowymi, o wysokim udziale pracy zdalnej. Mocno poszukiwani są absolwenci kierunków ścisłych, dla których ofert pracy w trybie online jest relatywnie najwięcej – od początku pandemii liczba wakatów wzrosła tam prawie o połowę.

Jednocześnie dane BIAS potwierdzają słowa ekspertki, zawody usługowe, wyjątkowo podatne na ograniczenia epidemiologiczne, zaliczyły w tym roku dużo mniejsze wzrosty. - W branżach najbardziej podatnych na obostrzenia spadła liczba ofert. Przez wiele miesięcy funkcjonowanie firm z tych branż było zawieszone lub całkowicie zamknięte wiemy, że chociażby w branży gastronomicznej wiele firm musiało zakończyć swoją działalność, więc te branże jeszcze się odbudowują i zapewne będą się jeszcze odbudowywać- mówi Merska i dodaje, że cały czas wisi nad nami widmo czwartej fali i ewentualnych kolejnych lockdownów, których co prawda rząd na razie nie chce wprowadzać, ale trzeba się z tym liczyć.

Gotowość do przejścia na zdalny tryb pracy

Jak się okazuje, niemal 40 proc. millenialsów wolałoby wykonywać obowiązki służbowe całkowicie z domu. Wśród osób zmotywowanych do zmiany pracy aż 77 proc. gotowych jest na podjęcie zatrudnienia w domowym zaciszu od ręki. - W tej chwili praca zdalna jest bardzo poszukiwaną formą pracy. W coraz większej liczbie ogłoszeń pojawia się informacja, że możliwa jest praca zdalna bądź hybrydowa i coraz więcej osób szuka takiej formy pracy- mówi nam ekspertka.

Jednak, jak wskazują badania Gumtree, ta ma także swoje minusy, nie zawsze dostrzegane przez osoby pracujące w innym trybie. Merska wyjaśnia, że na początku pandemii wiele polskich firm zostało zaskoczonych i nie było przygotowanych na to, aby przenieść swoich pracowników na tryb zdalny i wymagało to dosyć dużego przeorganizowania sił. - Z jednej strony trzeba było zapewnić sprzęt, odpowiednie oprogramowanie, trzeba było ustalić jak rozliczać ten czas pracy zdalnej i poinformować o tym zatrudnionych, czego wielu pracodawców nie dopilnowało- tłumaczy i dodaje, że mniej niż połowa pracowników, która przeszła na pracę zdalną otrzymała aneksy na piśmie, a znaczna część została o tym poinformowana ustnie. - Część w ogóle nie otrzymała żadnych informacji- zwraca uwagę.

- Nie zapominajmy o tym, że sami pracownicy też musieli się przeorganizować. Dla wielu z nich praca zdalna była czymś zupełnie nowym. Nawet jak ktoś wcześniej miał możliwość pracowania raz, czy dwa razy w miesiącu z domu, to mimo wszystko jest to coś zupełnie innego, niż jak się pracuje z domu na stałe. To wymaga bardzo dużej samodyscypliny, mobilizacji, zorganizowania sobie stanowiska pracy, czy zaplanowania godzin pracy- wylicza.

Eksperta zauważa, że pracownicy na początku mieli z tym duży problem, wiele osób przekraczała standardowe godziny pracy, ponieważ łączyło obowiązki zawodowe z długimi przerwami, np. z oglądaniem telewizji, surfowaniem po internecie czy z wykonywaniem obowiązków domowych. - Również sami pracodawcy na początku nie wiedzieli jak się zachować w tej sytuacji, wielu pracodawców potraktowało pracę zdalną jako bardzo elastyczną formę. Blisko 70 proc. zatrudnionych deklarowało, że ich pracodawcy kontaktują się z nimi poza standardowymi godzinami pracy. Jednak to wszystko już się „przetoczyło”. Cały czas mówi się o tym, że w polskim prawie należy wprowadzić regulacje dla pracy zdalnej. Z drugiej strony firmy same sobie to jakoś „poukładały”, a i pracownicy nauczyli się pracować zdalnie- tłumaczy.

Jej zdaniem praca zdalna w tej chwili jest bardzo pożądana, ponieważ daje możliwość powrotu na rynek pracy wielu osobom, np. młodym mamą. Z drugiej strony takie rozwiązanie to spore oszczędności dla samych firm, np. na wynajmie powierzchni biurowej.
- Niezależnie czy pandemia będzie w takim wymiarze jak w 2020 roku, czy rzeczywiście zacznie słabnąć, to myślę, ze praca przynajmniej hybrydowa zagości już na dobre- prognozuje Merska.

Rozwój, pieniądze czy może forma zatrudnienia? Dlaczego zmieniamy pracę?

Zwiększające się koszty życia i ciągła niepewność związana z sytuacją epidemiologiczną determinują główne powody zmiany pracodawcy - szczególnie wśród osób zatrudnionych w branżach, w których praca zdalna jest trudna lub niemożliwa. Najwięcej Polaków zmienia pracodawcę z pobudek materialnych, a nie dla rozwoju zawodowego.

- Przy rynku pracownika najpopularniejszym powodem do zmiany pracy jest wynagrodzenie. To cały czas najczęstszy powód do zmiany pracy ale też coraz częściej pojawia się korzystna forma zatrudnienia, czyli umowa o pracę, czy kontrakt B2B. Natomiast to, co można podkreślić, to to, że benefity w postaci owocowych czwartków, czy karty Multisport lub dofinansowanie prywatnej służby zdrowia nie są tym, co przyciąga kandydatów do nowej pracy- podsumowuje.

Wśród głównych przyczyn zmiany miejsca pracy w tym roku respondenci wymienili najczęściej:

  • wyższe wynagrodzenie u nowego pracodawcy,
  • korzystniejsza forma zatrudnienia
  • chęć rozwoju zawodowego

UOKiK i Inspekcja Handlowa będą monitorować ceny w sklepach.

Wideo

Materiał oryginalny: Rynek pracy. "Wracamy do sytuacji sprzed pandemii, czyli rzeczywiście jest to rynek pracownika". Kogo poszukują pracodawcy? - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dorr
Rynek pracownika.. Za minimalne wynagrodzenie, 7 dni w tygodniu i głównie fastfoody albo handel w galeriach, czy dyskontach ,same weekendy i oczywiście śmieciówki .....
Dodaj ogłoszenie