Świętokrzyskie firmy na szarym końcu jeśli chodzi o unijne pieniądze!

Marzena SMORĘDA, /esw/
Firmy z województwa świętokrzyskiego okazały się mało przedsiębiorcze. W wyścigu o unijne pieniądze w latach 2007-2013 nasz region znalazł się w ostatniej trójce, otrzymując wsparcie jedynie dla 1144 projektów na łączną kwotę 2,7 miliarda złotych. Jest to tylko 0,04 procent wszystkich przyznanych dotacji.

Według danych opublikowanych w raporcie z 5 lipca 2013 „Stan wdrażania regionalnych programów operacyjnych 2007-2013 na dzień 30 czerwca 2013 roku” przedsiębiorcy ze świętokrzyskiego nie chcą korzystać z pieniędzy unijnych.

 

W ostatniej trójce
 

W skali całej Polski otworzyli ostatnią trójkę rankingu składając wnioski o wsparcie na 3 miliardy 540 milionów złotych. Wyprzedzili tylko województwo opolskie z wynikiem 3 miliardy 122 miliony złotych oraz lubuskie - 3 miliardy 424 miliony złotych. Dla porównania, w województwie mazowieckim złożono wnioski na 17 miliardów 600 milionów złotych, a w śląskim na 13 miliardów 55 milionów złotych.

 

Nieskuteczni

Podobnie firmy ze świętokrzyskiego wypadły pod kątem skuteczności otrzymując jedynie 1144 decyzje pozytywne na 3540 złożonych wniosków o dofinansowanie. Nasz region znalazł się pod tym względem na 13 miejscu spośród 16 województw. Otrzymane wsparcie wyniosło łącznie kwotę 2 miliardy 701 milionów złotych.

 

Pieniądze na biznes nie dla nas
 

O to, dlaczego świętokrzyscy przedsiębiorcy byli tak mało aktywni i skuteczni w pozyskiwaniu unijnych pieniędzy zapytaliśmy Tomasza Tworka, prezesa Świętokrzyskiego Związku Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

- Mała skuteczność i zaangażowanie w pozyskiwaniu unijnych dotacji wspierających lokalny biznes, które wynika z prezentowanych liczb, to bardzo złożona sprawa. Moim zdaniem, na ten stan rzeczy wpłynęło wiele elementów, które ograniczyły naszym przedsiębiorcom dostęp do pieniędzy. Sądzę na podstawie rozmów prowadzonych ze światem naszego biznesu, że jednym w powodów była prawdopodobnie słaba edukacja, świadomość i wiedza samych zainteresowanych. Jeśli nie wie się o możliwościach, to trudno przecież je wykorzystać. Z drugiej strony, mógł to być wysoki poziom zabezpieczeń projektów, na które naszych, trzeba przyznać, głównie małych przedsiębiorców, zwyczajnie nie było stać. Tak samo, jak i na pomoc prawników i specjalistów w poprawnym konstruowaniu wniosków. Inna sprawa, że z własnego doświadczenia wiem, że oceniający ten sam wniosek eksperci mogą diametralnie różnie ocenić dany projekt i taka rozbieżność w ocenie dezorientuje i jest nieczytelna, bo skąd można wiedzieć, jak wniosek powinien wyglądać, skoro nie wiedzą tego sami eksperci. Prezentowane dane pokazują, że przedsiębiorcy wykazali aktywność i wnioski złożyli. Jeśli były one błędne i pieniądze na biznes przeszły koło nosa, dlaczego nikt o tym nie alarmował wcześniej. Brakuje tu rzeczywistego dialogu między instytucjami i przedsiębiorcami, który skutecznie zmieniłby na przykład te proporcje. Bo przecież wszystkim powinno zależeć, by wypracować najlepszy sposób na to, by strumień unijnych pieniędzy przepłynął przez Świętokrzyskie, a nie ominął je szerokim łukiem – powiedział Tomasz Tworek.
 

NASZ KOMENTARZ
Dialog jest konieczny

Wielka szkoda, że tak źle wygląda wykorzystanie unijnych funduszy przez nasze firmy. Fakty są takie, że bez gospodarki region nie istnieje. Gorąco namawiamy obie strony - przedsiębiorców i urzędników do autentycznego dialogu, który wreszcie wszystkim przyniesie wymierne korzyści.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec

Małe zainteresowanie przedsiębiorców dofinansowaniem projektów wynika z podejścia ludzi marszałka do wsparcia lokalnego rynku. Utrudnienia i wysokie progi zabezpieczeń powodują rezygnację z wielu dobrych rzeczy, które mogłyby się w województwie wydarzyć. Na etapie planowania czasami lepiej przenieść działalność do innego województwa gdzie urzędnicy są dla przedsiębiorców. W świętokrzyskim wsparcie jest żadne wręcz zniechęcanie.Dlatego, co bardziej przedsiębiorczy opuszczają nasze miasta i szukają pracy w kraju lub za granicą. Zostaniemy zapewne regionem "pragnącym" być turystycznie rozwiniętym tylko kto będzie obsługiwał turystów jeśli wszyscy którzy mieliby ochotę to robić stąd wyjadą.Może ktoś powinien się tym zająć i złożyć doniesienie do prokuratury na działanie urzędników Pana Marszałka działających na szkodę regionu, przedsiębiorców i skutecznie opóżniających rozwój naszego województwa ?

o
obserwator

"1144 decyzje pozytywne na 3540" 
Chyba jednak przyczyna nie leży po stronie firm składających wnioski. Przy pisaniu wniosku pomagał człowiek pracujący w komórce rozpatrującej te wnioski. Po złożeniu wniosku okazało się, że we wniosku praktycznie przez siebie napisanym znalazł 13 błędów. Ciekawe dlaczego???

j
janka8

Ja nawet nie wnioskowałam o unijne pieniąze. Wolałam iść po pożyczkę do nich: jedynatakapozyczka.pl Mieli małe wymagania i nie chcieli żadnych zbędnych zaświadczeń.

M
Mac

Wydawało mi się, że jednak nie jest tak źle, a tu boom.
Chciałem wziąć udział w konkursach z działania PO IG. Niestety wkład początkowy i tak wydawał się za duży. Mało tego każdy etap projektu trzeba sfinansować samemu i później czekać na zwrot kosztów. To jednak największa bariera dla naszego województwa.
Kwestia pisania wniosków i sprawdzania ich pod kątem merytorycznym to już zupełnie inna kwestia. Możemy mieć super pomysł, ale wniosek słabo napisany. No cóż ,mnie się jednak wydaję że trzeba skorzystać z usług kogoś kto już je pisał.
 
 

a
alaada

Mac  - w PO IG można było wziąć 30% zaliczki - teraz zwiększyli do 50% kosztów inwestycji. Inna sprawa to zabezpiecznie - ale w PO IG w odróżnieniu od RPO wystarczy weksel.

P
Paweł

W przypadku RPO jasno się mówiło, komu i ile trzeba zapłacić. W przypadku takich programów jak PO KL 6.2, decydowała znajomość - pieknym przykładem jest Dom Doradztwa Biznesowego "MM" albo Staropolska Izba Przemysłowo Handlowa. Jednostka wdrażająca, śmiała się w trwarz, gdy się zgłaszało nadużycia. Znam kilkanaście firm o dużym potencjale wzrostu, które nie dostały dotacji w Kielcach. A dawały szansę na wzrost i tworzenie miejsc pracy. Też nie dostałem. Wyjechałem do Warszawy - tu dostałem 40 000 na start, dziś zatrudniam 11 osób. W Warszawie. Tu dostałem kredyt technologiczny, w tym roku podwoję zatrudnienie.

X
X

Próbowałem przegrałem z pomysłami tak słabymi że szok.
Może świętkokrzyskie firmy są mało przedsiębiorcze, ale agencje bardzo.
Smaru smaru i dotacja się znajdzie. 
Firmę otworzyłem tak czy siak za pożyczoną kasę. Działam i rozwijam czego nie można powiedzieć o niektórych co dostali kasę.
Starachowice+dotacje=nie polecam!

K
KIELCZANIN

TO wszystko to jest jedno KLAMSTWO,przy ul, dawnej Moniuszki istnieje biuro doradcze jezeli chodzi o skladanie PODAN,BLAGAN,o srodki unijne,TO JEST WIELKIE OSZUSTWO.Tam siedza wyszminkowane panie, ktore moze byly przekadane nie raz i informuja gdzie jaki papier masz sobie chlopie wziasc,reszta te D*** nie interesuje ,one NIC kompletnie nie wiedza,sa tak GLUPIE ze nie potrafia odpowiedziec na jakiej stronie internetowej sie co ZNAJDUJE.POLSKA TO JEST KRAJ WIELKICH OSZUSTOW ;KRETACZY : MAFII:DOROBKIEWICZOW:LAPOWKARZY, ROZPOCZYNAJAC NA lekarzach  i SZPITALACH:WSTYD ,HANBA.

a
alaada

W artykule bzdury są popisane. Co z tego, że 1144 wnioski dostały dotacje ze złożonych 3500? Skoro środki z działania 1.1 i tak zostały rozdysponowane w całości. Inna sprawa, że ocena merytoryczna to "widzi mi się" różnych ludzi. Przechodziły wnioski które nie miały nic wspólnego z innowacją lub strategią rozwoju regionu - tak jak napisał przedmówca - smaru smaru i dotacja się znajdzie. Zabezpieczenie 160% - a w rzeczywistości to i więcej - totalna bzdura, a przez to niektórzy musieli rezygnować z realizacji pozytywnie ocenionego wniosku bo zwyczajnie nie było ich stać na wzięcie dotacji. Na szczęście w większości były to marne pomysły.  Wnioski ciekawe, przyczyniające się do rozwoju regionu często odrzucali, a teraz UM rozsyła pisma do tych ludzi i prosi się, żeby realizowali swoje projekty bo ma małą skuteczność w wydawaniu pieniędzy. Gratuluje kompetencji

Dodaj ogłoszenie