12 stycznia 1945 roku ruszyła ofensywa. Pancerna bitwa, a potem rzeź – tak wyglądało wyzwalanie ziemi kieleckiej w styczniu 1945 roku

Mateusz Bolechowski
Mateusz Bolechowski
Udostępnij:
Rozmowa z Arturem Buńką, historykiem z Muzeum imienia Orła Białego w Skarżysku – Kamiennej. Jak Armia Czerwona przeganiała Niemców z Kielecczyzny, gdzie stoczono największą bitwę?

Czy w styczniu 1945 roku było już pewne, że wojna się kończy?

Co do tego nikt nie miał już wątpliwości. Już latem 1944 roku Armia Czerwona zdobyła dwa ważne przyczółki na zachodnim brzegu Wisły; Baranowsko – Sandomierski Frontu Ukraińskiego i Warecko – Magnuszewski Frontu Białoruskiego. Długo toczyły się tam krwawe walki. 12 stycznia 1945 roku z obu ruszyły potężne natarcia, które zakończyły się dopiero w marcu. Pierwsze wyszło z okolic Warki, drugie ze Staszowa. Rosjanie mieli 2 – 3 krotną przewagę w ludziach i wielokrotnie większą w sprzęcie. Sowieci zastosowali taktykę blitzkriegu, w efekcie niemiecka obrona pękła jak mydlana bańka.

Gdzie stoczono największe boje?

Jedna z największych bitew pancernych II wojny światowej miała miejsce pod Kielcami, w okolicach Morawicy. Niemcy mieli tu dwie silne dywizje pancerne, wyposażone w tygrysy królewskie, pantery, elefanty, oraz inne jednostki. Zaatakowała je radziecka 4 Armia Pancerna. Walki były zacięte, Niemcy wiedzieli, co ich czeka w razie przegranej. Czerwonoarmiści niechętnie brali jeńców, mówiąc wprost – rozstrzeliwali ich na miejscu, co byo powszechną praktyką, nie tylko Rosjan. Po przełamaniu obrony rozpoczął się wyścig w kierunku Pilicy, gdzie znajdowała się kolejna linia obrony wojsk niemieckich.

Co działo się później?

15 stycznia Armia Czerwona weszła do Kielc, oddziały Wehrmachtu cofały się na Końskie, ale Rosjanie dotarli tam wcześniej. Doszło do zażartych walk w Stąporkowie, o każdy dom. Z drugiej strony atakował Front Białoruski. Niemcy wyrwali się z kotła pod Szydłowcem, ale nie na długo. Doszło do sytuacji, w której znaleźli się między wojskami radzieckimi prącymi od południa i północy. W Ruskim Brodzie doszło do masakry wycofujących się żołnierzy Wehrmachtu. Znaleźli się pod obstrzałem artylerii, lotnictwa i piechoty. W krótkim czasie zginęło tam kilkadziesiąt tysięcy Niemców. Większość z nich leży tam, na bagnistych terenach, do dziś. Do 19 stycznia było już po walkach na naszym terenie.

Jaka była sytuacja po przejściu frontu?

Wkrótce pojawiły się oddziały drugiego rzutu Armii Czerwonej, zdemoralizowane, w przeciwieństwie do frontowców. Zwykle do domu wchodzili żołnierze, pytali o „germańców”, jedzenie i wódkę. Na porządku dziennym były rabunki, plądrowanie kościołów, gdzie żołnierze szukali kosztowności. Były i gwałty. Taka sytuacja miała miejsce choćby na dworcu kolejowym w Skarżysku, gdzie doszło do strzelaniny między czerwonoarmistami i polskimi milicjantami, którzy bronili kobiet. O dziwo, ludność po wojnie często podkreślała, że żołnierze Wehrmachtu nie rabowali i zachowywali się przyzwoicie, w przeciwieństwie do Rosjan. Oczywiście o niemieckich żandarmach, którzy w czasie okupacji terroryzowali miejscową ludność, nikt dobrego słowa nie powiedział. Mieszkanka Bieleckich Młynów opowiadała, że w jej domu mieszkała załoga niemieckiego czołgu. Żołnierze dawali rodzinie jedzenie, jako katolicy chodzili razem do kościoła. Przed ofensywą wiedzieli, że raczej nie ujdą z życiem. Prosili jej ojca, by ich pochował po bitwie.

Co w tym czasie robili polscy partyzanci?

Ci z Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich zostali rozpuszczeni do domów, przeszli do konspiracji. Wiedziano, jak Rosjanie postępują z partyzantami. Brygada Świętokrzyska już wcześniej opuściła nasz region, wycofując się z Niemcami do Czech. Komunistyczne władze na początku bały się zadzierać z „leśnymi”. Wzięła się za nich dopiero gdy okrzepła.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
TY DURNY NIEUKU CO TE BREDNIE PISAŁEŚ, I TY CO NA STRONĘ WSTAWIŁEŚ, JAKBY NIE STALIN I ARMIA CZERWONA TO BY CIĘ NA ŚWIECIE NIE BYŁO BO NIEMCY BY SPALILI TWOJĄ BABKĘ W OŚWIĘCIMIU A DZIADKA BY ROZSTRZELALI !!! POLSKI BY NIE BYŁO I POLAKÓW BY NIE BYŁO !!! WYKLĘTE KARALUCHY KOLABOROWALI Z FASZYSTAMI I NAS NIE WYZWOLILI. TYLKO ZROBIŁ TO STALIN I ARMIA CZERWONA!!! IDŹ LEPIEJ ZŁOŻYĆ KWIATY NA CMENTARZU ŻOŁNIERZY RADZIECKICH W KIELCACH I PODZIĘKUJ ZA WYZWOLENIE OD ZAGŁADY NARODOWEJ ZAMIAST WYBIELAĆ HITLEROWSKIE ZBRODNIE WOJENNE !!!
G
Gość
ECHO DNIA TO SZMATŁMAWIEC KTÓRY WYBIELA HITLEROWSKIE ZBRODNIE !!!
G
Gość
CHWAŁA WYZWOLICIELOM !!!
Dodaj ogłoszenie