Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

160 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego. W Kurzelowie spoczęli ranni w bitwie pod Rudnikami

Iwona Boratyn
Pułkownik Ignacy Chmieleński.
Pułkownik Ignacy Chmieleński. archiwum
Do bitwy pod Rudnikami doszło 28 lipca 1863 roku pomiędzy oddziałami polskimi a wojskami rosyjskimi podczas powstania styczniowego.

Pułkownik Ignacy Chmieleński, dowodzący oddziałem 300 piechurów i 50 kawalerzystów, korzystając z dogodnej pozycji zajmowanej w pobliżu Koniecpola (powiat kielecki) ruszył przeciwko kolumnie wojsk rosyjskich pułkownika Ernrotha (4 roty piechoty, dragoni, kozacy i 2 działa). Młodzi i niedoświadczeni powstańcy mimo początkowych sukcesów nie dotrzymali pola dwukrotnie liczniejszemu przeciwnikowi i Chmieleński nakazał odwrót. Straty powstańców wyniosły 30 zabitych, 27 rannych i 80 wziętych do niewoli. Zginął wówczas również dzierżawca wsi Zaróg Znanowski oraz jego 14-letni syn – obaj nie mieli nic wspólnego z powstaniem.

Pamiątką z okresu walk powstańczych jest mogiła na rudnickim cmentarzu, w którym pochowano powstańców rannych w bitwie pod Rudnikami, leczonych w rudnickim dworze i zmarłych od poniesionych ran w bitwie.

Ślady walk znajdujemy w Kurzelowie. 26 zabitych powstańców pochowano w Kurzelowie. Akt zgonu został sporządzony dopiero 20 sierpnia 1866 roku przez ówczesnego proboszcza księdza Aleksandra Winczakiewicza.

Na kurzelowskim cmentarzu parafialnym pochowany był również Józef Chabrioll „Ami” pochodzący z Francji. Jego nagrobek nie zachował się do dnia dzisiejszego. Był mieszkańcem Kurzelowa, podoficerem armii francuskiej, ochotnikiem. W stopniu kapitana walczył pod rozkazami J. Oxińskiego i Z. Chmieleńskiego, gdzie był dowódcą kompanii.

Jak w kronikach z 1866 roku wspomina kurzelowski proboszcz, personalia większości powstańców, mimo prowadzonego śledztwa, pozostały nieznane. Wiadomo jednak o dowódcy żuawów noszącym obco brzmiące nazwisko. To „Ami”, to właśnie pochodzący z Francji Józef Chabrioll. Wiemy, że waleczny Francuz zmarł w pobliskim Seceminie. Zgodnie z ostatnim życzeniem spoczął w ukochanym Kurzelowie.

Dzięki dociekliwości księdza Jana Wiśniewskiego udało się ustalić, że w powstaniu zginęli jeszcze trzej inni mieszkańcy Kurzelowa – Jozef Zapolski, Antoni Rogulski i Franciszek Oksiński – ten ostatni leczył się pod opieką felczera we Włoszczowie i w mieście na cmentarzu parafialnym został pochowany. Jego grób nie zachował się jednak do naszych czasów.

W zachowanych dokumentach są zapiski, że na cmentarzu parafialnym w Kurzelowie pochowano również 21 powstańców poległych 26 lutego 1863 roku w bitwie w okolicach wsi Ewelinów dowodzonej przez generała Mariana Langiewicza. Regionalista, historyk Kościoła i emerytowany proboszcz parafii Kurzelów ksiądz Daniel Wojciechowski uznał to za mało prawdopodobne. Ponieważ Kurzelów od Ewelinowa dzieli odległość ponad 30 kilometrów.

od 12 lat
Wideo

Protest w obronie Parku Śląskiego i drzew w Chorzowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie