2. liga piłkarzy ręcznych. Pierwsze w historii derby kieleckiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego dla "starych"

Karolina Zielonka
Sławomir Stachura
Udostępnij:
W rozegranym awansem meczu grupy niemistrzowskiej drugiej ligi piłkarzy ręcznych, SMS ZPRP Kielce wygrała z SMS ZPRP II Kielce.

SMS ZPRP Kielce - SMS ZPRP II Kielce 33:29 (18:14)

SMS ZPRP I: Nowak, Kaczmarczyk, Zacharski – Gołda 5, Walczyk 4, Schabowski 4, Kolano 1, Krawczyk 1, Leśniak 10, Pawłowski 5, Winiarczuk 1, Czaja 1.

SMS ZPRP II: Paszylk, Trojanowski, Ałaj – Kosiba 1, Pacuła 5, Bykowski 1, Głuszczenko 3, Kapela 2, Graczyk 4, Tomczak 8, Rosowski 2, Domagała 3.

Oba zespoły rozpoczęły mecz bardzo nerwowo. Piłki obijały albo słupki, poprzeczki albo bramkarzy. Dopiero w trzeciej minucie niemoc przerwał Damian Domagała. Od tego momentu, nieoczekiwanie dwubramkową przewagę wypracowała druga drużyna, podopieczni Mariusza Jurasika i to ich starsi koledzy musieli gonić wynik. Wyglądało to tak do 26 minuty. W końcówce pierwszej połowy wspaniałymi interwencjami popisał się Cezary Kaczmarczyk. Dzięki temu starsi uczniowie zremisowali, a potem za sprawą Michała Schabowskiego i Kacpra Pawłowskiego wyszli na czterobramkowe prowadzenie.

Jednak w drugiej części spotkania szybko je roztwonili. Obrona podopiecznych Rafała Bernackiego nie potrafiła zatrzymać wspaniale spisującego się obrotowego – Eliasza Kapeli. Dodatkowo pewnym rzutem z dystanu, bramkarza pokonał Marcin Głuszczenko i po chwili na tablicy wyników mieliśmy remis 20:20.

Wtedy znów rozpoczęła się bitwa bramka za bramkę. Po rzutach Pawłowskiego i Kacpra Gołdy, starsi wychowankowie prowadzili dwoma trafieniami. Jednak nie utrzymali tego długo, zaledwie cztery minuty. Stało się tak za sprawą bramkarza teamu Jurasika - Wiktora Trojanowskiego. Dokonał on istnego ,,wejścia smoka” i fenomenalnie obronił trzy rzuty. Znów był remis, tym razem 24:24.

Sześć minut przed końcem spotkania był remis 28:28. Drużyna Mariusza Jurasika grała w osłabieniu, trener zaryzykował i zdjął bramkarza. Ale w obronie świetnie spisał się Patryk Walczyk, przechwycił piłkę kozłowaną przez Bykowskiego i oddał pewny rzut ze swojej połowy na pustą bramkę. To trafienie sporo zaważyło na wyniku spotkania. Po Walczyku, celnie trafiali Gabriel Krawczyk i Michał Schabowski. Wybiło to z rytmu ich młodszych kolegów, którzy najpierw zrobili błąd kroków, a później nie trafili do bramki.

BYLI PIŁKARZE RĘCZNI ISKRY I KORONY KIELCE RADZĄ SOBIE W ŻYCIU

POLECAMY RÓWNIEŻ:



OTO NOWE PGE VIVE KIELCE. ZOBACZ ZMIANY I SKŁAD NA SEZON 2018/2019 [ZDJĘCIA]


SŁAWEK SZMAL SKOŃCZYŁ 40 LAT. Zobaczcie „KASĘ”, JAKIEGO NIE ZNACIE [UNIKALNE ZDJĘCIA]



20 LAT TEMU W KIELCACH ODBYŁ SIĘ PIERWSZY MECZ GWIAZD ISKRA SHOW.


PRAWIE JAK MESSI. MICHAŁ JURECKI WYSTĄPIŁ W TURBOKOZAKU


POLUB NAS NA FACEBOOKU. NAJWIĘCEJ INFORMACJI O ŚWIĘTOKRZYSKIEJ PIŁCE RĘCZNEJ NA:

Handball Echo Dnia

POLUB NAS NA FACEBOOKU. NAJWIĘCEJ INFORMACJI O ŚWIĘTOKRZYSKIM SPORCIE NA:

Sport Echo Dnia

Autor jest również na Twitterze
Obserwuj Handball Echo na Twitterze
Obserwuj Sport Echo Dnia na Twitterze

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie