25. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Pińczowie zakończony rekordami

ach
Krewcy Ponidzianie znów spisali się na medal!
Krewcy Ponidzianie znów spisali się na medal! Alicja Mazurek
Podczas tegorocznego, 25. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy padło w powiecie pińczowskim kilka rekordów. 41 tysięcy 951 złotych - taką kwotę zebrano podczas wielkiego, niedzielnego grania. Może się jeszcze nieznacznie zmienić, bo wciąż trwa liczenie uzbieranych pieniążków.

Rekordową sumę zebrało Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury w Pińczowie - zarówno jeśli chodzi o licytację, jak i ogólną kwotę. - W tym roku padł absolutny rekord z samej licytacji uzyskaliśmy 10 tysięcy i 50 złotych. Najdroższą wylicytowaną rzeczą był karnet na basen przekazany przez pana burmistrza Włodzimierza Baduraka. „Poszedł” za 600 złotych. Ceny innych przedmiotów też były bardzo wysokie. Przykładowo skrzypce przekazane przez pana Andrzeja Głogowca wylicytowano za 380 złotych. Dodatkowo do wylicytowanej kwoty dojdą pieniądze ze wstępu i ze sprzedanych drobnych przedmiotów. Pińczowianie po raz kolejny pokazali jak wielkie mają serca do pomocy - mówi Iwona Senderowska, dyrektor domu kultury w Pińczowie.

Dla porównania dochód z ubiegłorocznej licytacji wyniósł 6 tysięcy 910 złotych.

Rekord padł też u „Krewkich Ponidzian”. Przy ich stoisku można było przekąsić pyszne kanapki ze smalcem domowej roboty, spróbować ciast, a także napić się ciepłej herbaty i kawy. Wszystko - oczywiście za symboliczną cegiełkę, wrzuconą do puszki na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

W tym roku do puszki „Krewkich” trafiło 853 złote. Natomiast z fantów, które stowarzyszenie przekazało na licytację, udało się uzyskać aż 2290 złotych. - Wśród przekazanych fantów znalazł się kosz, w którym umieściliśmy różnorodne przedmioty. Symbolizowały całoroczne akcje, ponieważ krwiodawcy otrzymywali je od nas na dotychczasowych akcjach zbiórki krwi. „Poszedł” za 250 złotych - informuje nas Rafał Czapla, prezes „Krewkich Ponidzian”.

Wolontariusze, należący do sztabu w Michałowie z licytacji i z puszek zebrali natomiast 4 tysiące 448 złotych i 43 grosze.

Oprócz rekordów w niedzielę, w pińczowskim domu kultury pewne wyjątkowe rzeczy działy się po raz pierwszy - wyjątkowy. Mowa oczywiście o zespole Dob Blues Band, który uświetnił swoim występem część artystyczną grania dla "wielkiej orkiestry". Grupa wystąpiła w składzie Michał Mazur – gitara, Jerzy Skuza – bas, Aneta Skuza – keyboard, vocal, Dobek Mazur – perkusja i co najciekawsze - na perkusji po raz pierwszy zagrał razem z dziadkiem trzyletni syn Michała Mazura.

25. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Pińczowie zakończony rekordami
Alicja Mazurek

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rekord
Fajnie jest czytać o licytacji bo emocji nie brakowało ale nikt nie wspomniał o końcowym efekcie jaki miał miejsce. Mianowicie po liczeniu kwoty uzyskanej z licytacji nie dużo brakowało do 10 tys i pani prowadząca z Domy Kultury dorzuciła wejsciuwki. Tez brakło. Mocoklicicsci dodali przejazd ale brakowało jeszcze 100 zł. Państwo Krzak jako firma Wystawili do licytacji obsadzenie balkonu i się zaczela licytacja w której pan Burmistrz Miasta brał udział i nam poległ oddał licytacje... Wylicytowano za 150 zł i między innymi była dumą 10050zł. Z mojej strony wielkie dzięki dla firmy Ogrodnicto Krzak z Brzescia za pomysł... i udział w licytacji również bo widziałam jak syn licytował. Pozdrawiam.
Dodaj ogłoszenie