Andrzej Kruzel o pierwszych wolnych wyborach w czerwcu'89 na ziemi staszowskiej: - "Beton" trzeba było jakoś obejść

Stanisław WróbelZaktualizowano 
Andrzej Kruzel
Andrzej Kruzel archiwum
4 czerwca minęło 30 lat od pierwszych od 1939 roku wolnych wyborów. To był historyczny moment gdy Polska zaczęła odzyskiwać wolność. Andrzej Kruzel był jednym z czołowych działaczy Komitetu Obywatelskiego "Solidarność" , który postawił się komunistycznej władzy i wygrał. Od tamtej pory do dziś działa w samorządzie - obecnie jest radnym powiatowym, był starostą staszowskim.

Andrzej Kruzel na przełomie lat 80. i 90. XX wieku czołowy działacz Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” na ziemi staszowskiej, syn żołnierza Armii Krajowej, więźnia łagrów syberyjskich, aktywny działacz społeczny i samorządowy, były Przewodniczący Rady Miejskiej i starostą powiatu staszowskiego, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, Złotym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”. Ma 63 lata.

Czy ludzie w 1989 roku chętnie angażowali się w organizację Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w powiecie staszowskim?

Dla środowiska ziemi staszowskiej była to nowość. Wiatr, który niósł powiew wolności, dla wielu był zwiastunem burzy, niepewności i zmian, których nie rozumieli. Reżimowa propaganda zagłuszała zdroworozsądkowe myślenie. Rok 1989 był bardzo trudny do angażowania ludzi. Po zrywie początku lat 80 i przykrych doświadczeniach, aktywność obywatelska była stłumiona. My młodzi, angażując się w działalność Komitetu Obywatelskiego, pragnęliśmy przede wszystkim pobudzić drzemiącą w obywatelach potrzebę zmian.

Kto odgrywał główne role. Jak potoczyły się losy tych ludzi , co robią dziś

Oby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba znać dokładnie specyfikę naszej lokalnej społeczności. Ceczot, Drozd, Semrau, Kaptur, Nadolska, Wydmański, Kowalczewski, Żmuda, Suszek, Paciura, Janicka, Lasota, Strojny, Szymczak, Niespodziewana, Juszczyk, Ordowski – to osoby, które aktywnie działały. W działalność Komitetu Obywatelskiego angażowano ludzi aktywnych w swoich środowiskach zawodowych i lokalnych. Komitet Obywatelski wspierała również liczba grupa osób skupiona wokół tak zwanego Porozumienia na rzecz demokracji. W tej grupie aktywnie byli Płatek, Kozak, Skórska, Pachowicz, Żaczkowski, Mrzygłód, Madej, Sobieniak, Czerna, Lech, Ciepiela, Wiktorowska. Dziś większość z nich jest jeszcze aktywna zawodowo i myślę,
że spełniona w wykonaniu planowanych zadań sprzed 30 lat. Sumienność, odpowiedzialność, stanowczość to cechy, które charakteryzowały te osoby i były fundamentem dzieła, które w tamtym czasie udało się nam wspólnie stworzyć.

Jaka była atmosfera w maju, czerwcu 1989 - tuż przed wyborami?

Plakaty kandydatów ze zdjęciem Lecha Wałęsy mówiły wszystko. Odrodził się duch wolności. W kręgach rodzinnych, środowiskach skupionych w parafiach, sołectwach, zakładach pracy była pełna mobilizacja. Każdy powtarzał „nadszedł czas”, choć oczywiście byli i tacy, do których nie docierało „nowe”. Oni byli głusi i ślepi, ale uważali się za znawców muzyki i krajobrazu. Potocznie mówiło się o nich „beton”. Warto było go obejść i nadłożyć drogi, niż się o niego rozbić, dlatego często omijaliśmy tych ludzi i nie wdawaliśmy się z nimi w polemikę. Nam marzyła się wolna Polska, w której będzie można tworzyć coś, co będzie służyć ludziom, a pierwszym lokalnym efektem tych zmian były pierwsze samorządowe wybory z roku 1990.

Czy spotykały was jakieś szykany? Czy ówczesna władza utrudniała prowadzenie kampanii wyborczej?

Bezpośrednich szykan nie było, ale szkalowano artykułami prasowymi ośmieszając w nich ideę i obywateli, którzy coraz liczniej gromadzili się w Komitecie Obywatelskim i wokół niego. Do dziś zachowały się liczne felietony z tamtego okresu, pisane przez działaczy Komitetu Obywatelskiego jako ripostę na ataki kierowane przez propagandystów upadającego systemu.

Jak wtedy przekonywaliście ludzi, żeby zagłosowali na Komitet Obywatelski?

Przede wszystkim zależało nam na tym, żeby dotrzeć do jak najszerszej grupy osób. W tym celu organizowaliśmy liczne spotkania na terenie całej ówczesnej gminy Staszów, drukowaliśmy ulotki, biuletyny wyborcze, plakaty, które kolportowaliśmy wszędzie, gdzie udało nam się dotrzeć. Bezpośrednie kontakty z ludźmi były naszą przewagą w porównaniu z zamkniętymi w cieniach gabinetów dygnitarzami ówczesnej władzy.

Jest pan jedynym z czołowych działaczy Komitetu Obywatelskiego , który pełnił różne funkcje w samorządzie od 1989 do dziś. Jak ocenia pan z perspektywy 30 lat odbudowę samorządów i czy pana zdaniem spełniły swoją rolę ?

Uważam, że bez samorządów środowiska lokalne nie byłyby w stanie rozwijać się tak, jak to wygląda dziś. Dotyczy to wielu obszarów życia codziennego mieszkańców takich jak oświata, sport czy infrastruktura. Samorządność wyzwoliła także w obywatelach drzemiący w nich potencjał. Dla większości aktywnych obywateli to także jedyna szansa wzięcia udziału w społecznym sprawdzianie zaufania. Wybory centralne często dotyczą osób anonimowych, wybory lokalne – to szansa pokazania się dla lokalnych działaczy.

Jak pan ocenia Polskę po 30 latach od odzyskania wolności - czy udało się zdobyć to o co pan i pana koledzy walczyliście...

Ideą powstania Komitetów Obywatelskich było zrzeszenie ludzi, dla których Polska rządzona prawem oraz dobro suwerennych obywateli były najważniejsze. O to wtedy walczyliśmy i dziś po 30 latach nie mam wątpliwości, że udało się to uzyskać. Żyjemy w wolnym, rozwijającym się i liczącym w Europie kraju. Ja ze swojej perspektywy i na bazie życiowego doświadczenia, mogą jedynie posłużyć się słowami znanej piosenki: „Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem”.

Andrzej Kruzel jest magistrem inżynierem automatyki i fizyki, ukończył studia na Politechnice Warszawskiej i Uniwersytecie Warszawskim, a także studia podyplomowe w zakresie energetyki na Politechnice Gliwickiej i Politechnice Drezdeńskiej. Od 1983 do 2005 roku pracował w Elektrowni Połaniec. W latach 2005-2006 był dyrektorem Ośrodka Sportu i Rekreacji w Staszowie. Od 1989 w strukturach samorządowych.Radny Rady Powiatu Staszowskiego z ramienia Regionalnego Forum Samorządowego. Przez wszystkie IV kadencje wybierany do Rady Powiatu w Staszowie, członek Zarządu Powiatu w latach: 1999 - 2002 i nieprzerwanie od 2006.
W latach 2006 - 2010 wicestarosta staszowski, od 2010 do końca 2014 pełnił funkcję starosty staszowskiego.

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Te imiona kiedyś były obciachem, a teraz biją rekordy popularności




Najpiękniejsze polskie cheerleaderki. Zdjęcia


Praca marzeń. 10 najlepszych ofert pracy



10 najdłuższych małżeństw w świecie show-biznesu



Wille i pałace najbogatszych Polaków. Zobacz, jak mieszkają



Te kraje omijaj szerokim łukiem! Zobacz ranking



Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce?


ZOBACZ TAKŻE: Flesz – młodzi kierowcy wciąż najbardziej niebezpieczni

Źródło: vivi24

Wideo

Materiał oryginalny: Andrzej Kruzel o pierwszych wolnych wyborach w czerwcu'89 na ziemi staszowskiej: - "Beton" trzeba było jakoś obejść - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3