Andrzej Mirek: - Bardzo fajnie współpracuje mi się z Karoliną Kołeczek

Dorota Kułaga
Trener Andrzej Mirek opowiedział nam o współpracy ze swoją podopieczną - olimpijką Karoliną Kołeczek.
Trener Andrzej Mirek opowiedział nam o współpracy ze swoją podopieczną - olimpijką Karoliną Kołeczek. Dorota Kułaga
Rozmowa z Andrzejem Mirkiem, trenerem olimpijki Karoliny Kołeczek, zawodniczki Wisły Junior Sandomierz.

Jakie to uczucie - być trenerem olimpijki?
Satysfakcja jest ogromna. Cieszę się, że ciężka, wieloletnia praca przyniosła efekty i Karolina zakwalifikowała się do igrzysk. Jestem jednak też bardzo zaniepokojony, bo na mistrzostwach Europy w Amsterdamie Karolina złapała anginę. I niestety, konieczna była 16-dniowa kuracja antybiotykowa. Ciężko jest funkcjonować po takiej kuracji, a co dopiero rywalizować na najwyższym poziomie. Ale nie poddajemy się, mimo wszystko liczę na udany występ.

Awans do półfinału to cel na igrzyska?
Byłoby super, gdyby udało się awansować do półfinału. Ale naprawdę jestem pełen obaw. Musieliśmy zluzować z treningami, a to bardzo nam skomplikowało ten ostatni, w sumie bardzo ważny etap przygotowań. Trudno.

To Pan wypatrzył Karolinę Kołeczek, zauważył w niej talent. Jaką osobą jest we współpracy?
Każdy młody człowiek przechodzi w życiu trudny czas i ona przechodziła w wieku lat 16 (śmiech). Jak już została mistrzynią Polski seniorek, zaczęła zdobywać medale na Młodzieżowych Mistrzostwach Europy, to bardzo profesjonalnie podchodzi do treningów. W pełni jej mogę zaufać. Bardzo fajnie mi się z nią współpracuje. Cieszę się, że ma do mnie zaufanie i cieszę się, że ma też zaufanie w trudnych chwilach. Tak naprawdę relacje między trenerem i zawodniczką sprawdzają się nie wtedy, gdy jest dobrze, zdobywa się medale, tylko wtedy, gdy przychodzą trudniejsze chwile. A takich chwil mieliśmy sporo we współpracy. Wtedy zawsze wychodziliśmy z tego razem. Staraliśmy się spokojnie rozwiązać problem. I są efekty.

Na igrzyska Pan nie leci. Gdzie obejrzy Pan start Karoliny?
W telewizji, ale nie wiem, czy w domu w Sandomierzu. Chciałbym też trochę odpocząć. Ale na pewno będę śledził całe igrzyska, będą kibicował naszym lekkoatletom i wszystkim polskim sportowcom. W końcu to święto sportu, które przeżywamy raz na cztery lata.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adam

niestety moim zdaniem umiejętności tego trenera już się skończyły , dziewczyna się nie rozwija , facet robi sobie na koszt zawodniczki wycieczki po całym świecie i nikogo oprócz niej nie wytrenował , zmiana trenera jest konieczna , bo zostanie zawodniczką na półfinał , albo skończy jak Drop

Dodaj ogłoszenie