Bernadetta Borek z podkieleckiej miejscowości walczy z rakiem. "Chcę żyć, bo mam dla kogo". Pomóżmy!

Paula GoszczyńskaZaktualizowano 
Dawid Łukasik
- Chciałabym patrzeć jak mój syn chodzi do szkoły, jak urządzamy jego pokój, a ja czekam z obiadem na niego i męża już w naszym własnym domu. Takie proste marzenia - mówi Bernadetta Borek, mieszkanka podkieleckiej miejscowości. Kobieta od kilku lat walczy z rakiem hormonozależnym o pierwszym stopniu złośliwości. Zaczęło się od guza w piersi lewej, potem mastektomia, leczenie hormonalne i niestety nawrót choroby - przerzuty.

Wydawałoby się, że 35-letnia Bernadetta Borek ma wszystko o czym można marzyć - szczęśliwą rodzinę, ciepły dom, wspaniałych przyjaciół. Niestety, zabrakło zdrowia.

Diagnoza - rak złośliwy
Wszystko zaczęło się w 2016 roku. - Długo karmiłam swojego synka piersią, bo aż trzy lata i ciężko było zaobserwować, czy wszystko jest w porządku - opowiada Bernadetta. - Gdy odstawiłam synka, zaczęliśmy myśleć z mężem o kolejnym dziecku i postanowiłam się gruntownie przebadać. Po wykonaniu badania USG od razu zostałam skierowana na biopsję. Diagnoza mnie przeraziła - rak hormonozależny lewej piersi, typ złośliwości G-1 - wspomina kobieta, która w krótkim czasie trafiła do Świętokrzyskiego Centrum Onkologii w Kielcach. - Otrzymałam tam wiele wsparcia ze strony lekarzy i czułam się naprawdę podbudowana, za co z całego serca dziękuję - podkreśla.

20 grudnia 2016 roku Bernadetta przeszła operację radykalnego usunięcia piersi lewej z jednoczesną rekonstrukcją. W okolicznych tkankach i w wyciętych węzłach nie stwierdzono przerzutów i rokowania były bardzo pomyślne - zaznacza nasza rozmówczyni.
- Rozpoczęłam dalsze leczenie w formie hormonoterapii. Wróciłam do pracy. Rozpoczęliśmy z mężem budowę wymarzonego domu. Cały czas byłam pod kontrolą lekarzy. Czułam się znakomicie, wierzyłam, że jestem zdrowa - mówi Bernadetta.

Kolejny szok
Niestety 5 lutego 2019 roku okazało się, że choroba powróciła. USG brzucha, rezonans i biopsja wątroby wykazały przerzuty raka piersi do wątroby. Badanie PET potwierdziło, że zmiany w obrębie wątroby oraz węzły chłonne klatki piersiowej są o charakterze aktywnego procesu rozrostowego – meta. - Każdy się dziwi, lekarze nie wiedzą jak to możliwe. Rokowania były dobre, rak G-1 bez przerzutów. Około 90 procent chorych na mój typ raka po przejściu leczenia już nigdy nie ma nawrotu - podkreśla kobieta.
Wie jednak, że nie może się teraz poddać.

- Ciągle powtarzam sobie, że zrobię wszystko żeby jak najdłużej cieszyć się tym wszystkim co wokół mnie. Jest tyle osób, które mnie wspierają – rodzina i znajomi. Dobrym słowem, modlitwą. Często są to osoby, które mało znam. To nawet dla mnie, osoby silnej emocjonalnie, jest bardzo wzruszające. Wierzę, że wiara czyni cuda - zaznacza i pokazuje, że jest bardzo silna psychicznie. - Widząc wsparcie i pomoc tak wielu osób, wiem że w walce z chorobą nie jestem sama, ciągle powtarzam, że będzie dobrze. Zdarza się, że to ja pocieszam moich bliskich - uśmiecha się.

Wielka szansa dla Bernadetty
- Od lekarzy specjalistów usłyszałam o palbocyklibie – nowym nierefundowanym leku, który dla kobiet takich jak ja jest szansą na wieloletnie remisje choroby. Chemia w moim przypadku, tak jak poprzednio, miałaby ograniczoną skuteczność działania, a przy tym wyniszczyłaby mój organizm i zamknęła drogę do leczenia nowymi lekami typu palbocyklib. Jeśli organizm dobrze odpowie na leczenie jest duża szansa na remisje, jeśli nie, chemię można włączyć dopiero wtedy - informuje. - Dlatego chciałabym rozpocząć leczenie lekiem Ibrance (palbocyklib), którego miesięczna kuracja wynosi około 10 000 złotych.

Pomóżmy!
Koszt rocznego leczenia to zatem 120 tysięcy złotych. Kobieta podkreśla, że wraz z rodziną wszystkie środki finansowe przekierowują do walki z chorobą i chcą zakupić lek Ibrance. Nie wiedzą na jak długo wystarczy. Tym bardziej, że życie musi toczyć się dalej więc i różne inne wydatki są nieuniknione. Nie wiadomo też jak długo leczenie będzie trwało.
Aby pomóc warto odwiedzić portal znajdzpomoc.pl i wpisać w wyszukiwarkę „Bernadetta Borek”, a następnie przekazać dowolną kwotę. Na rzecz Bernadetty można też przekazać 1 procent podatku. KRS: 0000414091. Cel szczegółowy: Bernadetta Borek.

Wideo

Materiał oryginalny: Bernadetta Borek z podkieleckiej miejscowości walczy z rakiem. "Chcę żyć, bo mam dla kogo". Pomóżmy! - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3