Chcesz mieć zdrowe serce, zajrzyj do... stomatologa

Iwona Rojek
sxc.hu
Kardiolodzy zachęcają, żeby wybrać się do... stomatologa - to niezwykle ważne dla naszego serca. Lekarze dentyści alarmuję, że daleko nam do Europy.

Wszyscy pacjenci, którzy trafili z zawałem do Świętokrzyskiego Centrum Kardiologii mieli większe lub mniejsze problemy z zębami. Nikt nie miał całkowicie zdrowych zębów. Specjaliści ostrzegają, że istnieje ścisły związek między stanem uzębienia, a sercem.

- Bakterie z jamy ustnej mnogą spowodować zapalenie wsierdzia, uszkodzenia zastawek, a także przyczyniać się do rozwoju miażdżycy i choroby niedokrwiennej serca - przestrzega profesor Beata Wożakowska, ordynator I Oddziału Kardiologii Szpitala Wojewódzkiego w Kielcach. - Nasze badania chorych potwierdziły, że chore zęby przyczyniają się do rozwoju wielu schorzeń kardiologicznych, ale niestety świadomość tych związków nie jest powszechnie znana. Najbardziej niebezpieczna jest parodontoza i choroby przyzębia. Powodują one pękanie blaszki miażdżycowej stanowiącej przyczynę zawału serca. Bakterie płytki nazębnej i kamienia mogą zapoczątkować proces tworzenia miażdżycy.

PROBLEMY Z ZĘBAMI

Zależności te sprawdzała kielecka stomatolog Monika Włosowicz. - Badałam młodych zawałowców w kieleckiej kardiologii i okazało się, że każdy miał problemy z zębami, co drugi prezentował zaawansowaną chorobę przyzębia, co trzeci bezzębie - informuje doktor Włosowicz. - Istnieje ścisły związek między zaawansowaniem choroby przyzębia, a rozległością zawału mięśnia serca i postępem miażdżycy. Gdy chorują nasze zęby lub dziąsła w organizmie podnosi się poziom białka, które zwiększa ryzyko chorób układu krążenia.

Często bywa tak, że zaniedbania zębów w dzieciństwie i latach szkolnych rzutują na późniejszą ich kondycję. Stomatolodzy, którzy dbają o uzębienie dzieci i młodzieży postrzegają, że z zębami naszych pociech nie jest tragicznie, ale mogłoby być o wiele lepiej.

Lekarz stomatolog Alicja Szot-Trepka, która opiekuje się młodzieżą w szkole integracyjnej przy ulicy Jasnej w Kielcach mówi, że jest poprawa, ale do dobrej sytuacji jeszcze sporo brakuje. - Dużo tutaj zależy od rodziców czy pilnują dziecko i wyrabiają w nim nawyki dbania o zęby - uważa.

- Samo lakowanie, fluoryzacja, którą robimy w szkole nie zastąpi ich częstego mycia. Dostrzegam, że teraz dzieciaki mają zęby i płytkę nazębną słabszą genetycznie, a to może wynikać z gorszego odżywiania się i codziennych stresów-dodaje doktor Szot-Trepka.

Z kolei lekarz stomatolog Adam Rukat i jego asystentka, którzy leczą młodzież w VI Liceum imienia Juliusza Słowackiego w Kielcach informują, że w szkole dużo robi się jeśli chodzi o profilaktykę stomatologiczną. - Przeglądy organizujemy co pól roku, żeby wyłapać wszystkie ubytki, a fluorujemy co trzy miesiące, co też sporo daje - mówi doktor.
Asystentka dodaje, że niektórzy uczniowie mają bardzo zadbane zdrowe, zęby, a uzębienie innych jest w fatalnym stanie.

ZAAWANSOWANA PRÓCHNICA

Stomatolog Alina Śmiech, która opiekuje się młodzieżą z dwóch szkół, podstawowej i średniej łączy nie najlepszy stan zębów u wielu młodych ludzi ze złym odżywianiem i piciem słodkich napojów gazowanych. - Częste spożywanie batonów, chipsów, coli i zbyt rzadkie mycie zębów powodują wiele ubytków i zaawansowaną próchnicę - podkreśla. A z jej leczeniem bywa różnie. Bardzo źle się stało, że gabinety stomatologiczne poznikały z wielu szkół. Za mało jest akcji i kampanii społecznych mówiących o silnych związkach między zdrowymi zębami, a kondycją całego naszego organizmu. Przydałoby się to zmienić i wtedy może nie byłoby tak, że większość dorosłych ma niepełne uzębienie i zaawansowaną próchnicę. A to właśnie tragicznie wpływa na ich serce.

Joanna Zemlik, wojewódzki konsultant do spraw stomatologii dziecięcej podkreśla, że do dentysty powinny trafiać dzieci roczne i dwuletnie. Ale to utopia i winę za to ponoszą rodzice. - Pod względem stanu naszego uzębienia znajdujemy się daleko za standardami europejskimi i najwyższy czas to zmienić - przekonuje lekarz. - Bo zdrowe zęby, to zdrowy cały człowiek.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mrutel

Ameryki nie odkryłeś - przecież najczęściej problemy z zębami mają po prostu ci, którzy ich nie myją systematycznie i nie chodzą do dentysty. Każdy kto dba o zęby raczej większych problemów z nimi nie ma ;-)

E
Edward

Wystarczy systematycznie pojawiać się u dentysty i naprawdę problemów mieć nie będziecie. Jedna wizyta na pół roku, systematyczne mycie zębów, zmiany szczoteczki i zęby nie będą zagrożone. Osobiście radzę stosowanie bez fluoru, o nazwie ajona. Na pewno będziecie zadowoleni , a tymbardziej zaskoczeni efektami.

Dodaj ogłoszenie