Choroba wyniszcza małą Antosię z Połańca. Zostało bardzo mało czasu!

Paula GoszczyńskaZaktualizowano 
Kilkadziesiąt do nawet kilkuset ataków padaczki dziennie – dla większości to niewyobrażalna liczba, a dla niespełna dwuletniej Antosi z Połańca rzeczywistość i ogromne cierpienie. Do dziś nie udało się znaleźć sposobu na zatrzymanie choroby, żaden z dostępnych w Polsce leków nie jest w stanie wyleczyć dziewczynki.

- Kiedy czekasz na dziecko nie liczy się nic innego. Żyjesz w chmurach i nie możesz się doczekać radosnego spotkania ze swoim ukochanym maleństwem. Nie spodziewasz się, że czeka cię twarde lądowanie i nikt nie będzie w stanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się stało. Ale nadzieja nie umiera nigdy. Dla nas tą nadzieją są lekarze z Kliniki Schön w Niemczech, którzy mogą znaleźć rozwiązanie zagadki, na co cierpi moja córeczka – opowiada mama dziewczynki, Pani Kinga.

Uśmiech na wagę złota
Momenty, w których Tosia się szczerze śmieje są rzadkie i zależą od tego, czy Antosia ma dobry dzień. Wystarczy jednak niewielka infekcja czy niekorzystne ciśnienie, by choroba przejęła kontrolę i wyniszczała maleńkie dziecko licznymi atakami padaczki. - Nie przestajemy szukać sposobu na wyleczenie córeczki. Zatrzymanie napadów choroby przed drugim rokiem życia daje ogromne szanse na to, by córeczka nadrobiła zaległości i rozwijała się jak zdrowe dziecko – mówi Kinga Stępień. - W Polsce nie znaleźliśmy ratunku, ale Tosia ma niepowtarzalną szansę na diagnostykę i leczenie w klinice Schön w Niemczech. Tam zajmą się nią jedni z najwybitniejszych specjalistów – dodaje.

Wyniszczające ataki padaczki
Mama dziewczynki utworzyła na Facebooku stronę „Uśmiech dla Tosi”, na której opisuje, jak czuje się jej córeczka. Rodzice dziewczynki szukają także nowych sposobów na zatrzymanie choroby. - Stosujemy dietę ketogenną, która bardzo pomaga. Mimo to napady padaczkowe pojawiają się codziennie, już nie w liczbie kilkuset jak dawniej, ale codziennie kilkanaście, w gorsze dni nawet kilkadziesiąt – wyjaśnia Pani Kinga.

Przez wyniszczającą chorobę Antosia jest znacznie opóźniona w rozwoju - nie chodzi, nie siedzi, uczy się dopiero kontroli głowy. - Zaczyna fiksować wzrok, wyciągać ręce do nas, do zabawek. Padaczka całkowicie cofnęła jej rozwój i zatrzymała ją w swoich sidłach na wiele miesięcy. Przez długi czas mieliśmy z Antosią minimalny kontakt – podkreśla mama dziewczynki.
- Z wyjazdem do Niemiec czekaliśmy, ponieważ najpierw chcieliśmy mieć wyniki badań genetycznych. Te ku zdziwieniu lekarzy nic nie wykazały. Niestety nie oznacza to wcale, że Antosia nie ma choroby genetycznej. Może być jeszcze nieodkryta, dlatego mamy wrócić jeszcze za jakiś czas do badań w Polsce – informuje nasza rozmówczyni.

Dla Tosi jest nadzieja
Na tę chwilę Schön Klinik w Niemczech zakwalifikowała Antosię do leczenia. Jest to klinika specjalizująca się w leczeniu najtrudniejszych form lekoopornej padaczki. - Nasz pobyt ma trwać 4 tygodnie - leczenie oraz diagnostyka mają być połączone z intensywną rehabilitacją. Określenie, z jakim typem napadów mamy do czynienia, pozwala dobrać odpowiedni lek. Dzięki długiej obserwacji oraz bardzo dokładnym badaniom lekarzom z tej kliniki udało się zdiagnozować przyczynę padaczki wielu dzieci, którym w Polsce nikt nie potrafił pomóc. Śledzimy losy dzieci, które odwiedziły klinikę w Niemczech i jesteśmy pod ogromnym wrażeniem, jak wiele z nich dzięki zatrzymaniu napadów zaczęło się rozwijać – podkreśla mama Antosi.

Dziewczynka otrzymała bardzo dużą pomoc od przyjaciół i rodziny. Zorganizowano już zbiórki na jej rzecz oraz wydano piękną książkę charytatywną - „PrzyTulanki - opowiadania i wiersze dla dzieci”. - Nasi przyjaciele skontaktowali się z pisarzami i ilustratorami, którzy zgodzili się charytatywnie przekazać swoją twórczość. Potem zebrali pieniądze na druk i w ten sposób cały dochód ze sprzedaży książki trafia na konto Tosi w Fundacji Kawałek Nieba – mówi Pani Kinga.

Pomóżmy!
Dzięki sprzedaży książki udało się już wpłacić połowę kwoty do kliniki w Niemczech. Aktualnie jest prowadzona zbiórka na portalu Siepomaga.pl. Będzie ona aktywna do 6 maja, do tego dnia trzeba wpłacić na konto kliniki w Niemczech pozostałą kwotę. Aby pomóc Antosi, można również zakupić książkę oraz rozliczyć na nią 1 procent swojego podatku.

Pomóc Antosi można też dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba”
Bank BZ WBK
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Tytułem: “1422 pomoc dla Antosi Stępień”

wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Antosia:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba”PL31109028350000000121731374
swift code: WBKPPLPP

Bank Zachodni WBK
Title: “1422 Help for Antosia Stepien”

Aby przekazać 1% podatku dla Antosi:
Należy w formularzu PIT wpisać KRS 0000382243
oraz w rubryce ’Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%’ wpisać “1422 pomoc dla Antosi Stępień”.

POLECAMY RÓWNIEŻ:




Najpiękniejsze polskie cheerleaderki. Zdjęcia


Praca marzeń. 10 najlepszych ofert pracy



10 najdłuższych małżeństw w świecie show-biznesu



Wille i pałace najbogatszych Polaków. Zobacz, jak mieszkają



Te kraje omijaj szerokim łukiem! Zobacz ranking



Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce?


ZOBACZ TAKŻE: FLESZ Katastrofa klimatyczna coraz bliżej. Polska ugotuje się w skwarze

Źródło: vivi24

Wideo

Materiał oryginalny: Choroba wyniszcza małą Antosię z Połańca. Zostało bardzo mało czasu! - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
L
Luis

A cóż się w tym Połańcu dzieje? A czy te wszystkie chore dzieci nie powinno państwo finansować? Gdzie prawo do bezpłatnego leczenia, gdzie prawo do godnego życia tych dzieci.

zgłoś
A
Antek z Łękawy

PIJAKI I NARKOMANI specjalnie są tacy, żeby nimi się opiekowano.

 

Różne instytucje państwa potrzebują do swego funkcjonowania również pijaków i narkomanów.

zgłoś
A
Antek z Łękawy

A co tam jest w Połańcu? Mnóstwo elektryki. Linie przesyłowe prądu elektrycznego. To jest katastrofa.

zgłoś
A
Antek z Łękawy

Dziecko przebywa w otoczeniu naelektryzowanym. Same plastiki, sztuczne materiały.

A padaczka ma naturę kumulacji ładunków elektrycznych.

 

Dziecko powinno zmienić warunki, najlepiej przebywać na wsi, dużo leżeć na gołej ziemi. Ziemia jak wiadomo uziemia, czyli odprowadza ładunki elektryczne.

 

Tym należy tłumaczyć padaczkę że dziecko chce być uziemiane. Oczywiście najlepiej zwyczajnie, a nie podłączane do nowoczesnej aparatury.

zgłoś
M
Mama

Czy ta choroba nie jest spowodowana przez szczepienia? Oby to maleństwo wyzdrowiało i mogło normalnie żyć.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3