Ciało znalezione w Zgórsku to szczątki krewnego kielczanina?

Michał KoleraZaktualizowano 
- To ja dbałem o to miejsce przez wiele lat. Ojciec mówił, że tu spoczął jego brat - mówi Jan Pecel. Na zdjęciu obok symbolicznej mogiły w Zgórsku. Michał Kolera
Jan Pecel, mieszkaniec Kielc uważa, że to szczątki jego stryja spoczywały w grobie, który odnaleziono półtora tygodnia temu w podkieleckim Zgórsku.

ZOBACZ TAKŻE:
W lesie pod Kielcami odkryli szczątki rozstrzelanych (WIDEO)

Na filmie mówią Wojciech Łuczak, prezes fundacji "Niezłomni", Zofia Łubocka, antropolog oraz Piotr Kalka, archeolog

W czwartek, 3 grudnia członkowie szczecińskiej fundacji „Niezłomni”, która zajmuje się odnajdywaniem grobów ofiar zbrodni stalinowskich na terenie Polski, prowadzili wykopaliska w Zgórsku, w powiecie kieleckim. W lesie natrafili na grób, w którym spoczywały dwa szkielety. Miały przewiązane z tyłu ręce, a jeden z nich przestrzeloną łopatkę.

Postawili z ojcem krzyż

Redakcji “Echa Dnia” udało się odnaleźć Jana Pecela, mieszkańca Kielc. Według niego, jeden ze szkieletów znalezionych w Zgórsku może należeć do jego stryja, Piotra, który nosił to samo nazwisko. - Krzyż, który znajduje się w lesie postawiłem wraz z moim ojcem prawie 50 lat temu. Wcześniej stał tam inny, brzozowy, ale nie wytrzymywał działania czasu, dlatego zatroszczyliśmy się o inny. Co roku, na Wszystkich Świętych, jeździłem tam wraz z tatą i paliliśmy znicze. Po śmierci taty jeżdżę sam. Mój ojciec był pewien, że w leśnej mogile spoczywa jego brat, zabity tam w 1948 roku przez bezpiekę. Myślał tak na podstawie doniesień jednego ze znajomych, który był strażnikiem w więzieniu przy ulicy Zamkowej w Kielcach i dużo wiedział - mówi Jan Pecel.

Dlaczego stryj pana Jana zginął? - Był członkiem Narodowych Sił Zbrojnych. Ojciec opowiadał mi, że został skazany na śmierć w sprawie o zabójstwo, którego nie popełnił. Wraz z nim została rozstrzelana jeszcze jedna niewinna osoba. Z kolei prawdziwy winowajca, mimo iż świadkowie zeznawali przeciwko niemu, dostał tylko 15 lat - opowiada Jan Pecel.

Szkielety odnalezione półtora tygodnia temu w Zgórsku spoczywają obecnie w prosektorium w Kielcach. Pan Jan jest już po pobraniu próbek genetycznych. Jeśli okaże się, że jedna z osób, które znaleziono, to Piotr Pecel, wtedy ciało zostanie wydane rodzinie. - Bardzo bym chciał wyjaśnić naszą rodzinną tragedię. Jeżeli okaże się, że jeden ze szkieletów należy do naszego stryja, kamień spadnie mi z serca. Ale wszystko ostatecznie potwierdzi się po badaniach DNA - mówi Jan Pecel.

Wiedzieli, kto zabił

Jeśli badania genetyczne nie potwierdzą przypuszczeń rodziny Pecelów, jej członkowie dalej nie będą wiedzieć, gdzie spoczywa stryj. Dobrze wiedzą za to, kto go zabił. - Pewnego dnia ojciec wskazał mi na ulicy człowieka. Powiedział, że jest on funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa i to on zabił Piotra - opowiada Jan Pecel. - Wiele lat później, kiedy przy innej okazji wizytowałem jeden z sądów w Kielcach, miałem osobiście do czynienia z tym funkcjonariuszem. On sam wtedy przyznał mi się, że dokonał egzekucji na stryju i prosił, żeby nasza rodzina nie miała mu tego za złe, gdyż wykonywał tylko rozkazy przełożonych - wspomina Jan Pecel. Kim był ten oficer? - Już nie żyje, zmarł niedawno. Jest dobrze znany badaczom zbrodni z tamtego okresu, nie tylko na Kielecczyźnie. Nie będę jednak podawał nazwiska. Może żyją jego dzieci i wnuki. Nie ma sensu piętnować całej rodziny za grzechy jednego człowieka - mówi Jan Pecel.

Fundacja dalej szuka
Na podstawie list skazanych z okresu stalinowskiego fundacja „Niezłomni”, oprócz stryja pana Jana, wytypowała jeszcze trzy inne osoby, których szczątki mogły spoczywać w leśnej mogile w Zgórsku. Są to Jan Wosiński, syn Jana, urodzony 29 maja 1922 roku, Stanisław Chmielewski, pseudonim „Buk”, urodzony w 1902 roku oraz Franciszek Puchała, urodzony w 1922 roku. - Szukamy rodzin tych osób, aby pobrać materiał genetyczny - mówi Wojciech Łuczak, prezes fundacji „Niezłomni”. - Jeśli ktoś ma jakiekolwiek informacje prosimy o kontakt pod numerem 886-886-440 lub adresem biuro@fundacjaniezlomni.pl - apeluje.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Należy zbadać teren okolic SAM-u niemieckiego na Czarnowie, ok. 40 lat temu walały się tam ludzkie czaszki, były tam więzienie.

C
CK

Takiego ubeka to rodzina jest zepsuta do piątego pokolenia,należy podawac nazwiska morderców Polaków aby ludzie wiedzieli z kim  mieli do czynienia wtedy oni byli Panami życia i śmierci dziś biorą wysokie emerytury,piętnowac zwyrodnialców

G
Gość

Próbki do analizy dna pobiera się w linii żeńskiej (siostra->siostrzeńcy->dzieci siostrzenicy lub ciotka->dzieci ciotki->dzieci siostry ciotecznej itp.). Pokrewieństwo między stryjem i "bratankiem" można tylko potwierdzić - ale nie można tym sposobem zaprzeczyć tożsamości stryja.

 

 

T
Tomek

w latach 70  w Nowinach i okolicach było kilka jak nie kilkadziesiąt mogił w lasach,wystarczy porozmawiac ze starszymi mieszkancami okolicznych wiosek ,sam odwiedzałem 5 grobów w okolicach wjazdu z drogi głównej do cementowni

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3