Co się wyprawia szkolnej piwnicy

Marcin JaroszZaktualizowano 
Wojciech Zarzycki &#8211; znany w całej Polsce jako &#8222;Niemagister&#8221; jest jednym z motorów napędowych świetlicy mieszczącej się w piwnicach staszowskiego ogólniaka.<br>
Wojciech Zarzycki – znany w całej Polsce jako „Niemagister” jest jednym z motorów napędowych świetlicy mieszczącej się w piwnicach staszowskiego ogólniaka. Marcin Jarosz
Słynny "niemagister" Wojciech Zarzycki prowadzi w Staszowie z wolontariuszami niezwykłą świetlicę. Marzy mu się Klub Morsa.

7 osób

7 osób

Tylu wolontariuszy pracuje obecnie w świetlicy dla dzieci i młodzieży prowadzonej w budynku Liceum Ogólnokształcącego imienia kardynała Stefana Wyszyńskiego w Staszowie. Team tworzą: Małgorzata Cichoń, Małgorzata Gawrońska, Beata Machowska - Chuchała, Tomasz Urbanowicz, Ewelina Wojdan, Wojciech Zarzycki i Mirosław Ziemniak.

Wojciech Zarzycki, co rusz zaskakuje nietuzinkowymi pomysłami. Popularny "niemagister" chce stworzyć w Staszowie Klub Morsa. Póki, co do lodowatej wody wchodzi sam, a wraz z wolontariuszami prowadzi nietuzinkową świetlicę dla dzieci.

Kiedy dostaliśmy zaproszenie do świetlicy prowadzonej przez Wojciecha Zarzyckiego i jego wolontariuszy nie przypuszczaliśmy, że można w dzisiejszych czasach zorganizować dzieciom i młodzieży popołudniowy czas bez potrzeby korzystania z komputera i internetu.

DRUGIE ŻYCIE SZKOLNEJ PIWNICY

A jednak można. I to jak! Świetlica znajduje się w piwnicach Liceum Ogólnokształcącego imienia kardynała Stefana Wyszyńskiego. Z tą placówką Wojciech Zarzycki był związany przez wiele lat jako nauczyciel. - To jest nasz Hades - mówi na powitanie.

Wszystko mieści się w pomieszczeniach, które na co dzień są do dyspozycji szkolnego baru. Popołudniu, kiedy uczniów już nie ma, piwnice ożywają na nowo. Codziennie przychodzi tutaj kilkanaście osób. Jedni grają w bilard, inni w ping - ponga, piłkarzyki, jeszcze inni ćwiczą na stacjonarnych rowerkach lub zgłębiają tajniki szachów. Gdy zaczynamy robić zdjęcia młodzi trochę się krępują, ale po kilkunastu minutach przestają zwracać na nas uwagę i biorą się za dotychczasowe zajęcia. Przecież szkoda marnować cenny czas.

Sprzętu jest tyle, że każdy podopieczny mógłby sobie wybrać jeden z nich i przez całe popołudnie mieć go na wyłączność. - I tak nie wykładamy wszystkiego - mówi Zarzycki i pokazuje miejsca, w których są nie rozłożone sprzęty. Skąd to wszystko się tutaj znalazło? Większość należy do niego, ale niektóre z eksponatów przynieśli pozostali działacze świetlicy.

HADES PEŁEN RADOŚCI

Hades swoją działalność rozpoczął rok temu. Świetlicę tworzy grupa wolontariuszy. Każdy z nich ma inną profesję, ale łączy ich chęć pomagania dzieciom. Wszystko zdaje się koordynować Wojciech Zarzycki, choć on sam mówi, że jest to wspólne dzieło. - Jest wiele dzieci, którym trzeba pomóc. Niczego sam bym nie zdziałał. Pomogła mi dyrekcja szkoły, właściciele baru szkolnego i wolontariusze. Bez nich nie byłoby niczego- tłumaczy.

Hades to miejsce dla każdego i w każdym wieku. Bywało tak, że do świetlicy przychodziły przedszkolaki, jest tak, że są i dorośli. Wśród podopiecznych przeważają uczniowie szkół podstawowych i gimnazjum. - Na chwilę obecną mamy zapisanych około 60 osób. Nie wszyscy przychodzą na raz. Każdy sam decyduje, kiedy chce przyjść do świetlicy. My czekamy na nich codziennie - mówi Zarzycki.

WCHODZISZ, CZYLI AKCEPTUJESZ WARUNKI

Ale świetlica to nie samowolka. Wejście na teren Hadesu oznacza akceptację warunków tam obowiązujących. Przede wszystkim nie wolno palić, pić alkoholu, przeklinać czy wszczynać bójek. Każdy swoją wizytę zaczyna więc od… czytania książek. Każdego dnia każdy uczestnik poświęca na to około 30 minut. Książek jest pod dostatkiem. Można się również uczyć lub odrobić lekcje. Wojciech Zarzycki od lat słynie z matematycznej pasji, a chętni na korepetycje ustawiają się w kolejkach.

Każdy z wolontariuszy ma inne zdolności i wykorzystuje je w pracy z dziećmi. A tej nie brakuje. Doświadczyli tego na własnej skórze w pierwszych miesiącach, kiedy następowała swoista próba sił.

- Pierwsze miesiące były ciężkie. Podopieczni świetlicy bardzo buntowali się przeciw nowym regułom. Czasem zajęcia kończyły się nawet po 15 minutach. Zrobiliśmy tak wiele razy. Trzeba było czasem usunąć wszystkich, że by dzieci zrozumiały, że tutaj funkcjonują inne zasady. Udało nam się do nich trafić. Teraz współpraca jest naprawdę dobra - mówi Ewelina Wojdan. Jest wolontariuszką związaną ze świetlicą od początku. Studiuje obecnie na 3 roku pedagogiki.

WOLONTARIUSZE O LEKCJI ŻYCIA

Złamanie regulaminu oznacza sankcje. Kiedy gościmy w Hadesie ponad godzinę ani raz z ust młodych ludzi nie dobiegają przekleństwa.
Przy stole Mirek gra z jednym z podopiecznych w szachy. Siedzą skupieni, rozmawiają i nie odrywają się od gry, obok dziewczyny ćwiczą na rowerkach, z drugiej zaś strony trwa kolejna rozgrywka na stole bilardowym.

- Przede wszystkim naszym celem jest dać radość dzieciom i pomoc. Jeśli ktoś chce może czytać przez cały czas, jeśli chce przynieść zadanie domowe, pomożemy mu je rozwiązać. Każde z tych dzieci potrzebuje przede wszystkim zainteresowania - tłumaczy Zarzycki. Lista podopiecznych zawiera ponad 60 nazwisk.

Spotykają się codziennie. Zaczynają od 14 a kończą z reguły o 18. Często jest tak, że zostają z podopiecznymi "po godzinach", niemal zawsze czekają na nich w soboty i niedziele. Na koniec dostają zawsze coś do zjedzenia. Zwykle są to słodkie bułki. Pomaga mi Piekarnia pod Telegrafem i Sojda. Zjawiam się przed zamknięciem sklepu i dostaję słodkie bułki. Czasem po niższej cenie, czasem za darmo. Zdarza się tak, że inne osoby stojące w kolejce widząc, że kupuję bułki, same dokładają po kilka sztuk - mówi nasz rozmówca.
POD MASKĄ KRYJĄ SIĘ FAJNE DZIECIAKI

Mirosław Ziemniak też jest jednym z wolontariuszy. - Zostałem poproszony przez pana Wojtka. Pomyślałem, że chętnie pomogę. Jestem obecnie bezrobotnym więc może na coś się przydam (śmiech). Dzieci czasami są grzeczne, czasami nie. Często rozmawiam z nimi przy szachach i odkrywam, że to są fajne dzieciaki. Mają problemy, radości, tylko często jest tak, że nie mają o tym komu powiedzieć - mówi wolontariusz.

Marzeniem Wojciecha Zarzyckiego są kolejne tego typu świetlice w Staszowie. Do tego potrzeba jednak przede wszystkim wolontariuszy. - Zależy nam na tym, aby znaleźć ich jak najwięcej. Praca nie jest łatwa, a na początku to wolontariusz musi się nauczyć jak postępować. Musi po prostu dawać dobry przykład - wyjaśnia Zarzycki.

HADES TO ZA MAŁO. TO MOŻE KLUB MORSA?

Jak się jednak okazuje to nie jedyny cel jaki postawił przed sobą popularny "niemagister". Zimą, niemal codziennie można go zobaczyć, kąpiącego się w stawach nad Czarną. Widok mężczyzny wchodzącego do lodowatej wody wzbudza ludzką ciekawość, ale jak do tej pory Zarzycki kąpie się zimą sam.
- Nie jest to takie straszne jak się wydaje. Najważniejsza jest porządna rozgrzewka. Potem można wejść do wody. Trzeba pamiętać, że w wodzie nie ma nigdy minusowej temperatury, więc jeśli na zewnątrz jest minus dziesięć to w wodzie jest znacznie cieplej. Taka kąpiel znakomicie wpływa na zdrowie i samopoczucie - tłumaczy. - Jeśli ktoś byłby chętny to zapraszam. Może uda się w Staszowie stworzyć klub morsa - dodaje wycierając się po rześkiej kąpieli ręcznikiem.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 21

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Słyszałem że latryna. Kupa w lesie w dobrych warunkach.

G
Gość
W dniu 02.07.2013 o 13:43, Gość napisał:

a w której?

 

W ziemiance kole Golejowa po Armii Krasnej!

G
Gość

a w której?

 

G
Gość
W dniu 14.03.2011 o 20:45, Gość napisał:

w jakiej piwnicy?

 

W murowanej. Ciupagi aż świszczą!

W
Wiesiek

Nareszcie ktoś normalny.
Pozdrowienia

Y
Yuf

jak to jest, że chodzę już parę lat do wyszyna, mieszkam od urodzenia w Staszowie i wychowywałam się na dwójkowych boiskach, mam młodsze rodzeństwo i dopiero po nagłośnieniu tej akcji dowiedziałam się że tam jest organizowana jakaś świetlica, ponadto nikt z moich znajomych o tym nie wiedział, ani ze znajomych mojego rodzeństwa,ogólnie rozmawiałam z wielona dzieciakami i nikt wcześniej o tym nie wiedział pytam się więc co to jest za hermetyczny klub, dlaczego hades jest zamknięty oraz kiedy go otworzą?

z
z Polanca

bylo poza kontrolą, a Kruzel chce miec to pod kontrolą. może nawet własnego szefa placówki?? heh. zgadłem?co za ludzie. Nawet to co bylo/jest Dobrego Rozp...ją. Wstydzcie sie.

j
ja

Szok, coś fajnego i rozwalić to??!!
Tak to tylko w Staszowie...

G
Gość
Byli i nic nie wskórali. Dyrekcja szkoły nie pozwoliła nawet na wywieszenia kartki, że zajęcia będą odbywały się na Świerczewskiego...
kruzel odmowił? A kto tam u niego był?
G
Gość

Byli i nic nie wskórali. Dyrekcja szkoły nie pozwoliła nawet na wywieszenia kartki, że zajęcia będą odbywały się na Świerczewskiego...

G
Gość
Tak Ale po Południu sie zamianiał w fajnie miejsce !
idzcie do starosty na skage. LO to jego działka.
C
Capsi
Hades to też byl Bar...

Tak Ale po Południu sie zamianiał w fajnie miejsce !
G
Gość

Hades to też byl Bar...

G
Gość
Już nic się nie wyprawia, bo dyrekcja LO wyrzuciła klub na "zbity pysk".
jak to?gdzie szczegóły?
M
Marcin Jarosz
Co chcecie od Marcinka? Ortografii? Przecie to młody dziennikarz. Pitolet! Trendy!
A jakie wszędzie bzdety wypisuje? Pal licho składnię, stylistykę i orto! O myśli nawet nie wspominam!
Grzeje wierszówy i już!!! I śni o Szpadzie!!!!!
Gówniarstwo!

Czytelnik, który wytyka błędy, jest Najlepszym czytelnikiem.

Dziękuję za szorstkie uwagi, choć mniemam, że brakuje Ci jednak odwagi
Pozdrawiam
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3