Cracovia – Korona 2:2. Dużo emocji

SAW
Fragment meczu w Krakowie. Bramkarza Macieja Gostomskiego asekurują Radek Dejmek i Adnan Kovacević Andrzej Banaś/Polska Press
W meczu kończącym 18. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy, Korona Kielce zremisowała z Cracovią w Krakowie 2:2.

Cracovia Kraków - Korona Kielce 2:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Javi Hernández 9, 1:1 Marcin Cebula 37, 2:1 Krzysztof Piątek 47, 2:2 Radek Dejmek 49

Cracovia: Sandomierski - Ferraresso, Helik, Malarczyk, Pestka - Wdowiak (60. Mihalík), Dytiatjew (60. Čovilo), Drewniak, Hernández, Wójcicki (81. Strózik) - Piątek.

Korona: Gostomski - Rymaniak, Dejmek, Kovačević, Kallaste (77. Burdenski) - Kosakiewicz (46. Cvijanovič), Możdżeń, Żubrowski, Cebula - Kaczarawa (90. Diaw), Górski.

Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Widzów: 5661.

Kartki: żółte: Dytiatjew, Čovilo (Cracovia) - Rymaniak, Kosakiewicz, Kovačević, Burdenski, Cebula (Korona)

Mecz na początku nie układał się dobrze dla żółto-czerwonych i 9 minucie przegrywali 0:1. Po stracie w środkowej strefie piłkę przejął Krzysztof Piątek, idealnie obsłużył wychodzącego na pozycję Javi Hernandeza i Hiszpan pokonał Macieja Gostomskiego. Źle zachowali się przy tej akcji dwaj środkowi obrońcy Korony – Radek Dejmek i Adnan Kovacević, którzy nie doskoczyli do Hernandeza.

Przez pierwsze pół godziny Korona traciła dużo piłek w środku pola, na lewym boku aktywny był za to Marcin Cebula. I w 37 minucie wychowanek Pogoni Staszów doprowadził do remisu, sprawiając dużo radości kieleckim kibicom na stadionie przy ulicy Kałuży. Akcję rozpoczął Nika Kaczarawa, a obrońcy Cracovii wybili mu piłkę tak, że ta trafiła do Cebuli, który skierował ją praktycznie do pustej bramki. Dla Marcina to dopiero drugi gol w ekstraklasie i, co ciekawe, drugi w meczu z Cracovią. Pierwszego i zarazem premierowego na najwyższym szczeblu rozgrywek, strzelił w trzeciej kolejce obecnego sezonu, gdy Korona wygrała na Kolporter Arenie z Pasami 4:2.

Po golu, który padł po pierwszym celnym uderzeniu kielczan na bramkę Grzegorza Sandomierskiego, Korona zaczęła grać lepiej, przejęła inicjatywę i coraz groźniej było w polu karnym gospodarzy. Okres jej dobrej gry przerwał gwizdek na przerwę sędziego Pawła Raczkowskiego.

Po zmianie stron trener Gino Lettieri od razu zdecydował się na zmianę i w miejsce Łukasza Kosakiewicza wszedł na boisko Goran Cvijanović , by wzmocnić środek boiska. Nim się kielczanie obudzili, stracili drugiego gola, gdy po krótko rozegranym rzucie rożnym, Krzysztof Piątek wyżej wyskoczył od Kovecevicia i pokonał Gostomskiego. Ale niespełna dwie minuty potem było już 2:2. W 49 minucie, po rzucie rożnym świetnie wykonanym przez Cvijanovicia, pięknie złożył się do piłki Radek Dejmek i mocnym strzałem głową wpakował piłkę do siatki.

Mecz był coraz bardziej otwarty, gdyż obydwie drużyny nastawiły się na atak. Znacznie groźniejsi byli kielczanie, szalał Kaczarawa, który w 62 minucie wpadł lewą stroną w pole karne. Uderzył jednak niecelnie i zmarnował znakomitą okazję na trzecią bramkę.

W 67 minucie po raz kolejny zakotłowało się w polu karnym Pasów, huknął z 12 metrów Maciej Górski, ale piłka przeszła nad bramką.

Cracovia też miała swoje okazje, chciała się zrewanżować Koronie za jesienną porażkę w Kielcach, ale stworzyła znacznie mniej okazji niż Korona. Mecz zakończył się podziałem punktów i kielczanie pozostali na trzeciej pozycji w tabeli.

ZOBACZ TAKŻE: Info z Polski - przegląd najważniejszych i najciekawszych informacji z kraju

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic Korony

Za dużo prostych błędów w środku pola (3 mecz z rzędu Żubrowski poniżej normy)..obrona tez sie nie popisała przy straconej bramce! Górski cóż z tego, że przebiegł najwięcej kilometrów wśród zawodników wczorajszego meczu jak w kolejnym meczu udowodnił jak marnuje się stuprocentową sytuacje. Cebuli brakuje 'zimnej' głowy wchodząc w 20-15 metr nie wie co robic z piłką, a w tym fragmencie boiska trzeba szybko podejmowac decyzję!! W sobote mamy nadzieję zobaczyc lepszą Koronę! Kaczarawa wczoraj najlepiej wyglądał!

 

l
luk91

Zuber słabo, Możdźeń słabo

K
Kibic 73

Kolejny bardzo slaby mecz Zubrowskiego prawie w kazdym mecze tracimy gole po jego bledach Dobry mecz Kaczarawy i Cebuli

Dodaj ogłoszenie