Dawid Dylawerski i Krzysztof Opara: Najbardziej cieszy, kiedy ludzie z innych miast kojarzą nasze prace

Michał Kolera
Michał Kolera
Dawid Dylawerski i Krzysztof Opara tworzą razem patriotyczne murale.
Dawid Dylawerski i Krzysztof Opara zdobyli wspólnie laur Osobowości Roku 2020 w kategorii Kultura w powiecie pińczowskim. To twórcy murali, wielkoformatowych ściennych malowideł o tematyce patriotycznej. Ich dzieła są rozpoznawalne nie tylko w Pińczowie, ale też w innych miastach.

Jak zaczęła się wasza aktywność?
Krzysiek: W 2016 roku zrobiliśmy wspólnie pierwszy mural, przedstawiający Danutę Siedzikównę "Inkę", legendarną łączniczkę Armii Krajowej. Ale pomysł powstał kilka lat wcześniej. Miało to też związek z kwestami dla fundacji "Niezłomni" Wojtka Łuczaka, która szuka grobów polskich żołnierzy zamordowanych przez komunistów. Postanowiliśmy pokazać nasz patriotyzm jeszcze w inny, nietypowy sposób. Wszystkie nasze dzieła są związane z tematami partyzanckimi, niepodległościowymi.

Jesteście zawodowymi artystami?
Dawid: Nie. Zupełnymi amatorami, którzy wzięli się za działalność artystyczną. Jesteśmy jednak doceniani. Kiedy pojechałem do pracy za granicę i powiedziałem, że jestem z Pińczowa, od razu odpowiedziano mi: "A, to tam, gdzie Inka?". Było mi bardzo miło, że to poszło tak w świat.

Ile murali powstało? Ktoś wam pomagał?
Krzysiek: Osiem, wszystkie w Pińczowie. Współpracowaliśmy z więźniami z pińczowskiego Zakładu Karnego przy malowaniu Jana Piwnika "Ponurego". W działalności sprzyja nam Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury oraz burmistrz Włodzimierz Badurak.

Taki mural powstaje na czyjejś ścianie. Właściciele się na to godzą?
Krzysiek: Tak, wszystko mamy zawsze dogadane na tip top. Inaczej nie malujemy, nie ma opcji.
Dawid: Powiem więcej - "Inka" przez sześć lat nie była nawet ruszona. Nikt jej nie pomazał, nie ma ani jednej kreski. Tymczasem, kiedy ściana jest pusta, przeważnie pojawiają się tam jakieś bazgroły. Właściciele widzą, że nawet wśród wandali jest szacunek dla patriotycznych dzieł i wolą mieć takie coś na ścianie, niż wulgarne bohomazy.

Jak wygląda wasz proces tworzenia?
Dawid: Kiedy któremuś urodzi się w głowie pomysł, to szukamy odpowiedniej ściany i pozwolenia na nią. Ściana jest najważniejsza. Bez ściany nie można przekuć luźnego pomysłu na konkretny projekt, który później przygotowuje Krzysiek na komputerze. Ale często jest tak, że wstępny projekt przekształca się w trakcie tworzenia,dochodzą nowe rzeczy. Zeszyt i komputer a ściana, to zupełnie co innego.

Tworzycie murale na własny koszt?
Krzysiek: W dużej mierze tak. Czasami wystawiamy gdzieś puszkę. Ludzie często się dorzucają. Na dwa ostatnie murale dostaliśmy wsparcie z miasta, które jest po naszej stronie.

Jaki będzie następny mural?
Krzysiek: W tym roku jeszcze na pewno coś powstanie. Będzie związane z lokalną historią, ale jeszcze nie możemy zdradzić, co to będzie. Chcemy też pokazać to w Internecie. Mamy zamiar zrobić muralowy szlak w mapach Google, bo to przecież pewna atrakcja turystyczna.

Czym zajmujecie się na co dzień?
Krzysiek: Ja zajmuję się sprzedażą internetową.
Dawid: Ja jestem robotnikiem rolnym. Pomagam po prostu w gospodarstwie.

Dziękuję za rozmowę.

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie