Delikatesy Centrum z Wysiadłowa z tytułem Sklep Roku w powiecie sandomierskim

Klaudia Tajs
Delikatesy Centrum w Wysiadłowie prowadzi Ryszard Kwiatkowski. Właściciel  jest zaskoczony tak dużą liczbą głosów, jakie jego sklep otrzymał podczas głosowania w akcji Mistrzowie Handlu.
Delikatesy Centrum w Wysiadłowie prowadzi Ryszard Kwiatkowski. Właściciel jest zaskoczony tak dużą liczbą głosów, jakie jego sklep otrzymał podczas głosowania w akcji Mistrzowie Handlu. Klaudia Tajs
Zakończyło się głosowanie w akcji Mistrzowie Handlu w powiecie sandomierskim. Oprócz najlepszego sklepu, kwiaciarni, butiku, sklepu z zabawkami i sklepu jubilerskiego, mieszkańcy wybierali sprzedawcę i florystkę roku. W kategorii Sklep Roku w powiecie sandomierskim tytuł zdobyły Delikatesy Centrum w miejscowości Wysiadłów, w gminie Wilczyce. Delikatesy Centrum z Wysiadłowa zdobyły także pierwsze miejsce w województwie.

Delikatesy Centrum w Wysiadłowie prowadzi Ryszard Kwiatkowski. Właściciel jest zaskoczony tak dużą liczbą głosów, jakie jego sklep otrzymał podczas głosowania w akcji Mistrzowie Handlu. - Wiedziałem, że wynik może być dobry, ale nie spodziewałam się aż takiego (966 głosów) - zapewnił właściciel. - O tym, że zostaliśmy zgłoszeni do konkursu powiedziała nam jedna z naszych pracownic. Najbardziej cieszyło mnie to, że klienci głosowali przy ladzie, zaraz po tym, jak dostali informację od naszych kasjerek, że można oddać głosy. To było takie fajne.

Trzy sklepy

Ryszard Kwiatkowski prowadzi trzy sklepy. Oprócz Delikatesów w Wysiadłowie, prowadzi jeszcze Delikatesy Centrum w Wilczycach oraz Delikatesy Centrum w Zawichoście. Wygrał sklep w Wysiadłowie najmniejszy i najstarszy. - Prowadzę ten sklep od 1992 roku - opowiada pan Ryszard. - Wcześniej dzierżawiłem ten sklep przez rok. Sklep prowadził wówczas Zygmunt Zieliński, który można powiedzieć był ojcem chrzestnym tego interesu. Ale on wyjechał i zostawił mi interes. W ciągu tygodnia miałem się zdecydować. Wtedy był to mały sklepik, miał 50 metrów kwadratowych. Składał się z dwóch pomieszczeń i magazynu.

Do 2008 roku placówka handlowa w Wysiadłowie funkcjonowała jako sklep spożywczo - przemysłowy.- Ponieważ rynek hurtowy się kurczył, z czasem nie było gdzie robić zakupów i wspólnie z żoną przymierzaliśmy się, aby przykleić się do jakiejś sieci - wspomina właściciel. - Wybraliśmy Eurocash. Okazało się, że wybór był trafny, bo jest to najprężniej rozwijający się franczyzodawca. I tak mamy Delikatesy Centrum.

Ryszard Kwiatkowski podkreśla z dumą, że całym skarbem w biznesie są pracownicy. W Delikatesach Centrum w Wysiadłowie pracuje 13 osób. W gronie kobiet jest tylko jeden mężczyzna kasjer i informatyk z zamiłowania. - Najważniejsze jest to, że przetrwaliśmy i żyjemy na rynku dzięki pracownikom - twierdzi. - Jeśli pracownicy nie dbają o swoje miejsce pracy, to jest po interesie. Mamy szczęście do dobrych pracowników, którzy dbają o sklep. U nas rotacja jest bardzo mała. Niewiele osób odchodzi. Jak ktoś już przyjdzie, to raczej zostaje. Ostatnio trzymaliśmy miejsce dla osoby, która miała u nas szkolną praktykę. To bardzo dobry pracownik. Łącznie w trzech sklepach zatrudniamy do 50 osób.

Asortyment w Delikatesach Centrum w Wysiadłowie jest bardzo zróżnicowany. Na sklepie jest około 5 tysięcy pozycji. Czy można tam kupić szwarc, mydło i powidło ? - No w miarę - śmieje się Marzanna Kwiatkowska, która od dwóch lat wspiera męża w prowadzeniu biznesu.

Właściciel dodaje, że asortymentu mogłoby być więcej, ale brakuje półek. W czym tkwi sukces Delikatesów Centrum z Wysiadłowa? Co trzeba robić, aby pozyskać klienta do niewielkiego sklepiku, który konkuruje z innymi sklepami sieciowymi w pobliskim Sandomierzu? - Nie zgodziłem się brać owoców i warzyw z centrali, kupuję je na naszej, sandomierskiej giełdzie, dlatego są świeże, dobre i polskie - zapewnia pan Ryszard. - Do później jesieni ciągniemy na tych produktach. Wiadomo, że zimą jest troszkę inaczej, ale jak tylko przyjdzie wiosna, to zaraz zapełniamy nasz warzywniak rodzimymi owocami i warzywami.
Podobnie jest z wędlinami i mięsem. Tylko niewielka część tego asortymentu trafia do Delikatesów w Wysiadłowie z centrali. Właściciele zaopatrują się u cenionych firm z regionu, co doceniają klienci, którzy często wpadają po kawałek "dobrej, wiejskiej szyneczki" lub wartościowe parówki. - Musimy uatrakcyjnić towar pod klienta ze wsi - śmieje się Ryszard Kwiatkowski. - Ludzie domagają się tych produktów.

Biznesowi sprzyja także dobra lokalizacja. Sklep w Wysiadłowie mieści się przy drodze nr 79 relacji Sandomierz - Ożarów. Przed sklepem jest wygodny parking. W sklepie zaopatrują się mieszkańcy z Sandomierza, Opatowa, Ożarowa i Obrazowa. Ogromna liczba klienteli to tak zwani kierowcy przejazdowi, którzy wstępują po szybką przekąskę i coś do popicia.

Jakie plany na przyszłość? Czy będzie kolejny sklep. - Zastanawiamy się nad tym, bo dużo sklepów otwiera się, ale później nie można tego utrzymać w standardzie - zastrzega pan Ryszard. - Nasza córka studiuje. Nie wiemy, czy pójdzie w nasze ślady i przejmie prowadzenie sklepów. Jeśli będzie miała do tego zapał, to będzie sens, a tak na razie trzeba dbać o to, co jest. Swoje lata już mamy i cudów nie narobimy. Trzeba trochę sfolgować.

Drugie miejsce w kategorii Sklep Roku zajęły Delikatesy Centrum w Wilczycach także prowadzone przez Marzannę i Ryszarda Kwiatkowskich. Trzecie miejsce zajęła herbaciarnia Aromat Kawy i Herbaty Świata w Sandomierzu, przy ulicy Mickiewicza 51.

POLECAMY: BIZNES I PRACA

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc

Sklep wygląda jak z innej epoki. Ja słyszałem że grupa eurocesh wogule nie dba o pracowników na sklepie. Ich zdanie to pracownik jest dziś taki a jutro przyjdzie inny i ma wy[wulgaryzm]. Widać tacy ajenci sklepów potrafią zadbać o pracownika bo dobry zadowolony pracownik to i zadowolony klient i i rośnie renoma marki. Szkoda tylko że eurocesh tegie nie rozumie widocznie prezes do tego nie dorusl.

X
Xyz

Obsługa ok.

J
Jula
26 listopada, 11:05, Oserwator:

Duża zasługa dziewczyn, które tam pracują.

Chłopak też miły i sympatyczny

O
Oserwator

Duża zasługa dziewczyn, które tam pracują.

G
Gość

gratki gratki gratki ekipa w sklepie najlepsza,robią świetną robotę.super.

G
Gość

Wszystkie Ryśki to fajne chłopaki, pozdrowienia

Dodaj ogłoszenie