Deptak 1 Maja w Busku-Zdroju zamknięty dla ruchu. Protest przedsiębiorców. Burmistrz: Nic się nie zmieni

Michał Kolera
Michał Kolera
Jerzy Włodarczyk oraz Andrzej i Wanda Puchalowie to przedsiębiorcy prowadzący biznesy w przy ulicach Słonecznej i Bajkowej w Busku-Zdroju. Twierdzą, że nowa organizacja ruchu bardzo im zaszkodzi.
Jerzy Włodarczyk oraz Andrzej i Wanda Puchalowie to przedsiębiorcy prowadzący biznesy w przy ulicach Słonecznej i Bajkowej w Busku-Zdroju. Twierdzą, że nowa organizacja ruchu bardzo im zaszkodzi. Michał Kolera
Od poniedziałku, 4 października ulica 1 Maja jest zamknięta dla ruchu aut. Nie podoba się to okolicznym przedsiębiorcom, którzy obawiają się o swoje biznesy. Wystosowali protest do burmistrza Waldemara Sikory. Ten twierdzi, że zmiany były konieczne i nikomu nie zaszkodzą.

Ulice Słoneczna i Bajkowa w Busku-Zdroju łączą przylegającą do Parku Zdrojowego ulicę 1 Maja z ulicą Grotta. Dotychczas Bajkowa i Słoneczna, gdzie znajduje się około 30 pensjonatów zapewniających w szczycie sezonu blisko 500 miejsc noclegowych, były jednokierunkowe. Auta wjeżdżały ulicą Grotta i wyjeżdżały 1 Maja. Można było tam parkować, co było wielkim ułatwieniem dla mieszkańców, gości i kuracjuszy.

Wszystko zmieniło się w poniedziałek, 4 października. Urząd Miasta i Gminy Busko-Zdrój poinformował, że od strony Słonecznej i Bajkowej nie będzie można już wjechać na 1 Maja. Staną się one dwukierunkowe, a wjazd i wyjazd na nie będzie możliwy tylko z ulicy Grotta. Ponadto na Słonecznej i Bajkowej nie można już zapakować auta.

Przedsiębiorcy niezadowoleni

Tymi zmianami załamani są niektórzy z przedsiębiorców, prowadzących w tym miejscu swoje biznesy. O swoich wątpliwościach otwarcie mówią Andrzej Puchała i Wanda Puchała, właściciele pensjonatu "Bajkowy", w którym jest około 70 miejsc noclegowych. To jeden z niewielu obiektów w mieście, który wynajmuje pokoje na jedną dobę.

- Te zmiany spowodują u nas znaczne straty. Żyjemy z turystyki a uzdrowisko i sanatoria żyją z nas. Zainwestowaliśmy mnóstwo pieniędzy, płacimy duże podatki. Tymczasem nikt nie skonsultował z nami tej decyzji, nie wziął pod uwagę naszych opinii. Od poniedziałku, 4 października, już widzimy gwałtowny spadek zainteresowania, o około 40 procent. Wszyscy pytają bowiem o miejsca parkingowe. Gdy ich nie ma, idą gdzie indziej. Nikt nie chce nocować w miejscu, gdzie trzeba do samochodu iść kilometr lub więcej. Nie tylko goście pensjonatów będą mieć problem, ale my, którzy tu mieszkamy, także go mamy. Musimy parkować nielegalnie. Szacuję, że stracimy 50-60 procent obrotów - mówi Andrzej Puchała.

- Wyjazd ze Słonecznej na Grotta będzie powodować kolizję za kolizją, gdyż ta ostatnia jest bardzo ruchliwa. Ponadto śmieciarki i samochody z zaopatrzeniem, które wcześniej mogły wyjechać ulicą 1 Maja, w tej chwili będą musiały gdzieś wykręcić. To prawie niemożliwe na Słonecznej i Bajkowej. Są one wąskie, stwarza to niebezpieczeństwo dla kuracjuszy, którzy przecież często poruszają się o kulach, a nawet na wózkach. Jeśli dojdzie do nieszczęśliwego wypadku może być już za późno - tłumaczy Andrzej Puchała.

- Nie chcemy atakować burmistrza Waldemara Sikory, który, zrobił bardzo dużo dla Buska-Zdroju. Ale, jak wiemy, miał wcześniej do czynienia z biznesem, i to dobrze prosperującym. Nie wiemy, co się nagle stało. Uważam, że w Urzędzie Miasta i Gminy nie przemyślano tej decyzji - dodaje Jerzy Włodarczyk, właściciel Willi Słoneczna przy ulicy Słonecznej w Busku-Zdroju.

Jest protest, burmistrz odpowiada

Przedsiębiorcy wystosowali protest do burmistrza Waldemara Sikory, w którym przedstawiają swoje postulaty. Ten jednak twierdzi, że w tym rejonie miasta praktycznie nic się nie zmieni.

- Sytuacja na dziś wygląda tak, że ulica 1 Maja nie istnieje. Nie ma jej. Straciła już status drogi publicznej. Nie możemy teraz puścić ruchu tamtędy, by wśród spacerujących kuracjuszy jeździły samochody - mówi.

Twierdzi, że w kwestii parkowania będzie tak, jak było. - Pozwolimy parkować po jednej stronie, tak jak to było dotychczas. W tej chwili wykonawca tak ustawił organizację ruchu, że parkowanie tam jest teoretycznie niedozwolone, ale zapewniam - nikt nikogo nie będzie "ścigał". Wkrótce wyznaczymy im miejsca, gdzie będzie można parkować i problem zniknie. Zresztą, kłopotów można by uniknąć, gdyby przedsiębiorcy byli nieco bardziej zapobiegliwi w przeszłości. Zabudowali całe działki, nie zostawiając miejsca na garaże i parkingi, a teraz oczekują rozwiązania problemów przez gminę - tłumaczy Waldemar Sikora.

Według niego zmiany są konieczne z uwagi na istniejącą obok strefę uzdrowiskową. Ruch samochodów ma być wyeliminowany ze strefy uzdrowiskowej, jak dalece to możliwe z uwagi na przepisy o ochronie powietrza. Co z bezpieczeństwem wyjazdu na ulicę Grotta? - Nie sądzę, by było zagrożone. Policja i służby drogowe nie protestowały wobec zmian - podsumowuje Waldemar Sikora.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Materiał oryginalny: Deptak 1 Maja w Busku-Zdroju zamknięty dla ruchu. Protest przedsiębiorców. Burmistrz: Nic się nie zmieni - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie