Do medali zabrakło niewiele – Czesława Stępniewska i Zdzisław Włodarczyk wystartowali w mistrzostwach Europy masters w lekkoatletyce

Paweł Wełpa
Paweł Wełpa
Zaktualizowano 
Czesława Stępniewska ze Skarżyska-Kamiennej i Zdzisław Włodarczyk z Suchedniowa kilka dni temu wrócili z lekkoatletycznych mistrzostw Europy masters, które odbywały się we Włoszech. Choć wrócili bez medali, to uznali swój występ za udany. Wyprawa była też świetną przygodą, nie tylko sportową. Impreza odbywała się bowiem w kilku miasteczkach w pobliżu Wenecji, którą nasi sportowcy mieli okazję zwiedzić.

W powiecie skarżyskim grupa sportowców weteranów, zwanych też zawodnikami masters, jest aktywna od kilku lat. Do tej pory brali udział w zawodach rozgrywanych w kraju. W marcu tego roku wystartowali też w halowych mistrzostwach świata, ale ta impreza odbyła się akurat w Toruniu. Wyjazdów zagranicznych nie brali pod uwagę, zarówno ze względów logistycznych, jak i finansowych. Aż do niedawna.

Dyszka dla Zdziśka i jedziemy

Wyjazd na mistrzostwa do Włoch stał się możliwy dzięki inicjatywie pochodzącej z Suchedniowa Katarzyny Pająk. Zorganizowała ona publiczną zbiórkę pod nazwą „Dyszka dla Zdziśka”, aby zebrać pieniądze dla Zdzisława Włodarczyka. Pomysł okazał się strzałem w nomen omen dyszkę. Zebrano ponad dziesięć tysięcy złotych. Zdzisław Włodarczyk zdecydował, że podzieli się ze swoimi przyjaciółmi. Na wyjazd zdecydowała się Czesława Stępniewska i w pierwszej połowie września oboje wybrali się do Włoch.

Trzy razy tuż za podium

Oboje specjalizują się w konkurencjach rzutowych. Czesława Stępniewska wystartowała w rzucie dyskiem, pchnięciu kulą oraz w pięcioboju rzutowym, a Zdzisław Włodarczyk w rzucie dyskiem, młotem i ciężarkiem oraz w biegu na 80 metrów przez płotki. Na podium nie udało się wspiąć, ale oboje się o nie otarli. Zdzisław Włodarczyk zajął czwartą pozycję w biegu. – Generalnie, wypadłem na miarę swoich możliwości, może ciut lepiej. Czuję jeszcze większy potencjał. Ja jednak wciąż zmagam się z kontuzją, a i pogoda torpedowała zawody. Zawody w młocie były przesuwane. Jednak oboje jesteśmy raczej zadowoleni z naszego występu – powiedział.

Czesława Stępniewska była czwarta dwukrotnie – w dysku, czyli swojej koronnej konkurencji (od 40 lat dzierży rekord województwa świętokrzyskiego!) oraz w pięcioboju. Bliżej medalu była w tej drugiej konkurencji, w której zajmowała trzecią pozycję do ostatniej konkurencji, czyli rzutu ciężarkiem. – W sumie brakło może 15–20 cm do medalu, ale to były moje pierwsze zawody, na których rzucałam młotem i ciężarkiem. Dużo w tych konkurencjach straciłam, a przez moment byłam trzecia. W uzyskaniu lepszych wyników przeszkodziło mi też mocne uczulenie, z którym zresztą borykam się do dziś. Mimo to cieszę się, bo wyniki, jakie uzyskałam, były naprawdę fascynujące – powiedziała.

Na osłodę Czesławie Stępniewskiej pozostał rekord Polski w rzucie dyskiem w jej kategorii wiekowej. Posłała ona dysk na odległość 27,23 m.

Wyniki:

Czesława Stępniewska:
•pchnięcie kulą – 5. miejsce
•rzut dyskiem – 4. m.
•pięciobój rzutowy (kula, młot, ciężarek, oszczep, dysk) – 4. m.
Zdzisław Włodarczyk:
•rzut dyskiem – 16. m.
•rzut młotem – 10. m.
•rzut ciężarkiem – 6. m.
•bieg na 80 me ppł. – 4. m.

Włoski bałagan i piękne zabytki

Zawody zapadły im w pamięć. Jak zawsze na imprezach weteranów atmosfera jest fantastyczna i choć rywalizacja jest, to jest ona zdrowa. – Masa ludzi, ponieważ wystartowało oko 4500 zawodników. Nastrój jest radosny, nie ma zawziętej rywalizacji.

Najważniejsze, że ludzie starsi mają okazję do takich startów. Czy pierwsi, czy ostatni, wszyscy byli maksymalnie zaangażowani w walkę o ukończenie zawodów. U Włochów, jak to u nich, organizacja trochę szwankowała. Był włoski bałagan, trzeba było dostosować się do nich i włoskiej sjesty, która była nie do ruszenia. No i brakło organizatorom medali – mówi Zdzisław Włodarczyk.

Oboje, wraz z siostrą Czesławy Stępniewskiej Teresą Jezierską, która pełniła funkcję kierowcy w podroży, mieli okazję zwiedzić pobliską Wenecję, ponieważ impreza trwała aż dziesięć dni. – Nie przywozimy medali, ale przywozimy miłe wspomnienia. Cieszę się, że mogłam pojechać na mistrzostwa dzięki Zdzisławowi i Katarzynie Pająk oraz wszystkim, którzy wpłacili pieniądze na zbiórkę – mówi Czesława Stępniewska.

Dzięki hojności mnóstwa ludzi

Wyjazd na mistrzostwa stał się realny dzięki zbiórce zainicjowanej przez Katarzynę Pająk. Datki wpłacali mieszkańcy Suchedniowa, ale nie tylko. Dzięki znajomościom organizatorki zaangażowali się w nią tez znani sportowcy jak choćby szczypiornista Artur Siódmiak czy siatkarz Marcin Prus. Sama Katarzyna Pająk też cieszy się z występu „mastersów”. – Dla mnie wyniki są rewelacyjne. Jestem wzruszona i cieszę się, że im się podobało – powiedziała.

Teraz sportowcy weterani planują starty na krajowym podwórku, ale w przyszłym roku będą kolejne czempionaty za granicą Polski. Czy oznacza to kolejne okazje do powtórki? Dziś za wcześnie decydować, ale nikt nie mówi „nie”.

POLECAMY RÓWNIEŻ:



Laureaci Plebiscytu 2018 i ich kobiety - żony, narzeczone, dziewczyny





Świętokrzyskie zawodniczki jak modelki [AKTUALIZACJA]






Najprzystojniejsi sportowcy w świętokrzyskich klubach. Zdjęcia z prywatnych sesji!





Księża z diecezji kieleckiej mistrzami Polski w piłce nożnej! [ZDJĘCIA]



polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3