Do Pińczowa przybyli pielgrzymi z Cypru. Stąd pojadą na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa [SONDA]

Agata Chrobot
Grupa Cypryjczyków przybyła we wtorek, 19 lipca do Pińczowa. Spędzą u nas tydzień i pojadą do Krakowa na właściwe obchody Światowych Dni Młodzieży.

Z Cypru przylecieli samolotem do Krakowa, później odwiedzili Częstochowę i wreszcie we wtorek dotarli do Kielc, skąd już tylko kilkadziesiąt kilometrów dzieliło ich od Pińczowa.

Na kieleckim dworcu kolejowym czekał na gości ksiądz Karol Starczewski, który zajmuje się koordynacją ich pobytu w Pińczowie, a także wolontariusze - czyli Norbert, Michał i Paweł. Stamtąd pielgrzymi udali się do Pińczowa, gdzie zostali serdecznie przywitani przez księdza proboszcza Jana Staworzyńskiego.

- Niezmiernie cieszę się, że wspólnie będziemy przygotowywać się do Światowych Dni Młodzieży, spędzimy razem czas, a przede wszystkim będziemy się modlić i dziękować Bogu - mówił ksiądz Jan Staworzyński. Opowiedział także pokrótce historię kościoła Świętego Jana Apostoła i Ewangelisty w Pińczowie i wyraził nadzieję, że pielgrzymi miło spędzą czas w naszym regionie.

Następnie przydzielono poszczególne osoby do rodzin, u których zatrzymają się zanim wyruszą do Krakowa. Natomiast o godzinie 19 odbyło się spotkanie modlitewne i integracyjne.

Wśród pielgrzymów jest młodzież w różnym wieku, dwie siostry zakonne i księża Carlos Arturo Ferrero oraz Akl Abou Nader.

Najnowsze oferty na Black Friday

miejsce #8

Promocja

Mio Smart HUB G10

Gwarancja:24 miesiące

439,00 zł199,00 zł-55%
Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.