Do szpitala w Opatowie weszła już pierwsza kontrola. Pacjenci mówią szokujące rzeczy

Mateusz Kołodziej
Mateusz Kołodziej
W niedzielę na portalu echodnia.eu informowaliśmy o kłopotach szpitala w Opatowie. W poniedziałek sprawy nabrały dużego tempa.

W poniedziałek specjalną konferencję w tej sprawie zwołała poseł Prawa i Sprawiedliwości Anna Krupka. Mówiła o tym, o czym już pisaliśmy - o możliwych nieprawidłowościach zawiadomiła prokuraturę.

W szpitalu w Opatowie rozpoczęła się już kontrola ze świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, do którego też pisała pani poseł informując o ewentualnych nieprawidłowościach.

Okazuje się, że władze świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w regionie problem już znały. I rozpoczęły już kontrolę. - Dostawaliśmy sygnały o takich problemach już wcześniej. Kontrola w szpitalu już trwa. Po jej zakończeniu na pewno odpowiemy i poinformujemy panią poseł o wynikach – mówi Beata Szczepanek, rzecznik prasowy świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.

Przypomnijmy, że parlamentarzystka powołała się na informacje przekazane przez stowarzyszenie „Powiat Opatowski – Lepsze Jutro” z siedzibą w Tarłowie. Zawarte w nich treści są szokujące. W piśmie Stowarzyszenie czytamy między innymi: „Z informacji uzyskanych od pracowników szpitala wynika, że obecnie nie ma kto przeprowadzać operacji, ponieważ w szpitalu nie ma chirurgów z uprawnieniami, są tylko lekarze ze specjalizacją pierwszego stopnia. Do tego należy dodać, że brakuje leków oraz wykwalifikowanych pielęgniarek. W ciągu ostatniego miesiąca miały również miejsca dwa zgony pacjentów, które bada obecnie Prokuratura Regionalna w Krakowie”.

To skłoniło parlamentarzystkę do wysłania do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. - To niedopuszczalne. Tu chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców powiatu opatowskiego. Trzeba dokonać wszelkich starań, żeby to bezpieczeństwo zostało zabezpieczone, a sygnały są bardzo niepokojące – mówiła w poniedziałek na konferencji prasowej poseł Anna Krupka.

Fakty, o których mówiła na konferencji pani poseł, były już częściowo poruszane na naszych łamach. Nasi informatorzy wiele z nich potwierdzają. - Szpitalowi brakuje kadry. Na wielu oddziałach nie ma wykwalifikowanych lekarzy, pracują ludzie przypadkowi. Ludzie boją się iść do tego szpitala. Brakuje tam wszystkiego - mówiła nam osoba znająca realia opatowskiego szpitala.

Organem prowadzącym szpital jest Starostwo Powiatowe w Opatowie, które wydzierżawiło placówkę prywatnej spółce na wiele lat.

W poniedziałek próbowaliśmy się skontaktować ze starostą opatowskim Bogusławem Włodarczykiem, a także dyrektorką szpitala w Opatowie Izabelą Jaraczewską. Cała „trójka” nie odbierała, lub miała wyłączone telefony.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

no cóż, Opatów to taka mała Sycylia jeśli chodzi o opiekę medyczną, rączka rączkę myje a miejscowi specjaliści to tylko z nazwy

Dodaj ogłoszenie