Do utrzymania jeden krok. Naprzód Jędrzejów z trenerem Andrzejem Fendrychem i Tomaszem Puchrowiczem blisko swojego celu

Jaromir Kruk
Tomasz Puchrowicz jest mocnym punktem Naprzodu Jędrzejów. Fot. Archiwum prywatne
W Naprzodzie w obliczu poważnego zagrożenia spadkiem z czwartej ligi na pokładzie znaleźli się zasłużeni ludzie dla klubu z Jędrzejowa. Trener Andrzej Fendrych i jego piłkarze, w tym charyzmatyczny Tomasz Puchrowicz, który n-ty raz wrócił do gry wierzą w realizację celu. Do tego zbliżyli się wygrywając 6:1 z mocnym Spartakusem Daleszyce.

Naprzód skorzystał z fatalnej postawy Spartakusa w defensywie, a sam zagrał bardzo dobrze i skutecznie. – Podopieczni Krzysztofa Treli fajnie utrzymywali się przy piłce, budowali akcje od tyłu, ale przeciwstawiliśmy się im. Zagraliśmy skutecznie i tego dnia nam wszystko wychodziło – podsumował Tomasz Puchrowicz, jeden z bohaterów Naprzodu w tej rundzie. Ze Spartakusem idol jędrzejowskiej młodzieży nie wystąpił, ale pokazał się ze świetnej strony w poprzednich kolejkach. Puchrowicz odgrywa ważną rolę w ekipie Andrzeja Fendrycha, a sam o trenerze wypowiada się tylko w superlatywach. – Człowiek legenda. Jak tylko przeszedł próg szatni każdy wiedział co ma robić. On cieszy się w Naprzodzie wielkim szacunkiem, każdy go zna, a teraz drużynę łączy jedno – walka o utrzymanie – dodaje Tomasz Puchrowicz, wychowanek Naprzodu, kiedyś przymierzany do klubów z wyższych lig. Popularny Puchro uchodził za wielki talent, ale troszkę przyhamowały go kontuzje i złe decyzje. Wrócił by pomóc Naprzodowi i ma wspaniały wpływ na młodszych zawodników.

Cały czas daje drużynie piłkarską jakość, a jest niesamowicie silny. W rundzie wiosennej Naprzód wywalczył 24 punkty, a jesienią tylko 11. Wówczas w klubie panował wielki chaos, za dużo było niepotrzebnych zmian i nie wszyscy gracze podchodzi poważnie do treningów i meczów. To musiało się odbijać na rezultatach. W rundzie rewanżowej sytuację nieco unormował Janusz Cieślak, ale zespołowi pod jego wodzą przydarzyła się seria słabszych wyników. Konkurenci też punktowali i zrobiło się nieciekawie. Andrzej Fendrych, o którym niektórzy mówią, że ma serce w barwach Naprzodu Jędrzejów i Korony Kielce podjął się wyzwania. Niemal legendarny, niezwykle lubiany Andzia ma jeszcze do wykonania jeden krok. W ostatniej kolejce Naprzód zmierzy się w Skarżysku z Granatem. Lubrzanka mająca tyle samo punktów i gorszy bilans gier bezpośrednich podejmie u siebie GKS Rudki, a Hetman Włoszczowa ustępujący oczkiem Naprzodowi pojedzie na Star Starachowice.

– Jesteśmy w grze do samego końca. Najwięcej zależy od nas – zapewnia Puchrowicz, który nie wyobraża sobie, by w sezonie 2021/22 w czwartej lidze świętokrzyskiej zabrakło Naprzodu Jędrzejów.

Tokio Flesz 1

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie