Dominika Skoczylas, pochodząca z Buska-Zdroju aktorka święta spędzi w rodzinnym domu. Opowiada o smakołykach jakie spróbuje

Michał Kolera
Michał Kolera
Pochodząca z Buska-Zdroju Dominika Skoczylas to gwiazda serialu "Lombard. Życie pod zastaw", emitowanego przez Telewizję Puls. Jak spędzi święta i sylwestra, co ciekawego spotkało ją na planie "Dziewczyn z Dubaju" oraz jak właściwie wygląda praca aktora w czasie pandemii? Zobaczcie.

W grudniu Dominika Skoczylas bierze udział w kręceniu scen do nowego, 10. sezonu serialu "Lombard. Życie pod zastaw". Jednak święta spędzi w rodzinnym Busku-Zdroju. Co będzie robić? - Chcemy po prostu posiedzieć i porozmawiać, rzadko bowiem możemy się spotkać całą rodziną. Samo spędzanie czasu razem jest dla nas bardzo przyjemne. Wspólnie oglądamy filmy, spacerujemy z psami. Cieszymy się swoim towarzystwem. Staramy się unikać świątecznych kłótni. Prezenty znajdujemy pierwszego dnia świąt pod choinką. - mówi Dominika Skoczylas.

Zaraz po spotkaniu z rodziną główną atrakcją będzie... jedzenie. - Bardzo lubię Wigilię i świąteczną krzątaninę. Potrawy na naszym stole nie odbiegają od tradycyjnych, ale są także eksperymenty kulinarne. Najsmaczniejszym takim eksperymentem są knysze z kapustą. Będzie oczywiście świąteczny barszcz, z którego ja uwielbiam wyjadać same uszka. Nie zamierzam żałować sobie słodyczy - zdradza aktorka.

Dominika Skoczylas na planie "Dziewczyn z Dubaju

Aspekt kulinarny ma dla niej duże znaczenie, jesienią zeszłego roku przebywała bowiem na planie "Dziewczyn z Dubaju", hitowej polskiej produkcji. Film opowiada o młodej dziewczynie (w tej roli Paulina Gałązka), która staje się ekskluzywną damą do towarzystwa, a później zaczyna werbować do tego zajęcia polskie celebrytki, gwiazdy ekranu, modelki oraz miss. Dla Dominiki był to trudny czas, bo musiała schudnąć... cztery kilogramy, a przez całe zdjęcia być na diecie obejmującej tylko 900 kalorii dziennie.

- To była mordęga. Grałam tam trzecioplanową rolę, mam w całym filmie tylko jedną kwestię, jednak musiałam być w formie. Cała produkcja była dla mnie niesamowitą przygodą i wyzwaniem zawodowym. Kręciliśmy w Cannes we Francji oraz Warszawie. Może nie jestem w tym filmie na froncie, ale będę bardzo miło go wspominać. To była gigantyczna praca dla całej ekipy, zdjęcia trwały dość długo. Zresztą wszystko przebiegało we wspaniałej atmosferze - mówi Dominika Skoczylas.

Jest pełna podziwu dla Pauliny Gałązki która grała główną bohaterkę. - Wykonała tytaniczną pracę, będąc każdego dnia na planie, czasem po kilkanaście godzin. Przy tym wszystkim pięknie wyglądając. Miała bardzo trudne sceny do zagrania. Bardzo ją szanuję za to, co wykonała. Widziałam dziewczynę, która po ostatnim klapsie zalała się łzami, bo była tak zmęczona i przeciążona. Jednocześnie nie odpuściła ani na moment, zrobiła wszystko najlepiej, jak mogła - opowiada Dominika.

Dominika Skoczylas i nowe odcinki "Lombard. Życie pod zastaw"

Obecnie życie aktorki z Buska-Zdroju upływa pod znakiem zdjęć do nowego sezonu serialu "Lombard. Życie pod zastaw". Rozpoczęcie zdjęć ogłoszono 2 grudnia, jednak praca trwa już od końcówki listopada. To już dziesiąta seria odcinków, a więc spory jubileusz. Na tym nie koniec, bo w tym sezonie obejrzymy także 500. odcinek. Okazji do świętowania nie zabraknie. Wszystko odbędzie się na planie, prawdopodobnie z udziałem fanów, serial "Lombard" słynie bowiem z tego, że jego miłośnicy bardzo często składają aktorom i ekipie filmowej wizyty. Tak było w trakcie kręcenia 8. i 9. sezonu.

- Obecne zdjęcia są szczególne. Zaczęliśmy je akcją charytatywną, w którą włączyli się aktorzy i ekipa "Lombardu". Towarzyszyliśmy badmintonistom z Dusznik-Zdroju, bili oni rekord Guinnessa w długości gry. Zbieraliśmy pieniądze na operację chorego Dawidka, który ma wadę serca. Zabieg musi być przeprowadzony w Stanach Zjednoczonych. Ta akcja była fantastyczna, bardzo nas do siebie zbliżyła. Ja wystawiłam na licytację moją suknię, w której wystąpiłam na zeszłorocznych Telekamerach. Sprzedała się - nabywczynią była pani, która mieszka po sąsiedzku ze studiem, gdzie kręcimy Lombard. Kupiła ją z sentymentu do naszego serialu. Stwierdziła, że to jest totalnie nie jej rozmiar, ale chciała ją mieć na pamiątkę - mówi Dominika Skoczylas.

Dużym utrudnieniem dla ekipy jest praca w czasie pandemii koronawirusa. Na planie zdjęciowym obowiązują surowe obostrzenia. Każdy, kto wchodzi, jest poddawany testowi na koronawirusa. Codziennie - nie ma wyjątków od tej zasady. Dodatkowo przed każdą sceną, która przedstawia zbliżenie pomiędzy dwojgiem ludzi - przytulanie, bądź pocałunek - także przeprowadzane są dodatkowe testy. Realizatorzy, dźwiękowcy, reżyser, scenarzysta, każda osoba biorąca udział w kręceniu "Lombardu", a której nie widać w telewizji, pracuje w maseczkach. - Dla mnie największą niedogodnością jest to, że nie możemy się przytulać na przywitanie. To dlatego, że bardzo się ze sobą zżyliśmy - relacjonuje aktorka z Buska.

Postać, którą gra Dominika Skoczylas, przeszła w ostatnim czasie interesującą ewolucję, a to nie koniec zmian. - Dużo się wydarzyło w 8. i 9. sezonie, ale Andżelika Zawadzka, którą odtwarzam, cały czas jest w związku ze swoim niegdysiejszym współpracownikiem, partnerem za ladą. Mogę zdradzić, że na początku 10. sezonu zaplanowaliśmy dużą niespodziankę dla fanów. Nie mogę na razie o niej opowiedzieć, chociaż w niespodziance jestem główną postacią. Zapewniam, że nie zabraknie wzruszeń i emocji - zdradza Dominika Skoczylas.

Wielu myśli, że praca aktora to łatwy chleb. Czy tak jest w rzeczywistości - Ten pogląd nie ma z nią nic wspólnego. Po pierwsze jest to praca umysłowa, bo trzeba pochłonąć nieraz całe tony tekstu, po drugie fizyczna, dlatego, że zdjęcia trwają wiele godzin. Na koniec pracuje się emocjonalnie, i to właśnie jest najtrudniejsze. Jak wzbudzić w sobie emocje, żeby wyglądały autentycznie na ekranie? Trzeba być autentycznym w środku. Aktorzy różnie to robią, są rozmaite techniki. Niektórzy potrafią wzbudzać emocje na zawołanie, inni muszą przywołać jakieś wspomnienia z przeszłości, żeby coś prawdziwie zagrać. Po jakichś trudniejszych scenach mam zawsze wrażenie , że przeżyłam więcej w jeden dzień, niż w normalny człowiek przez całe życie - mówi Dominika.

Gdzie Dominka Skoczylas spędzi Sylwestra?

Podkreśla, że w nowym, 2022 roku życzyła by sobie najbardziej zdrowia dla siebie i swojej rodziny. - Oraz żeby w końcu skończyła się ta pandemia - dodaje.

A sylwester? - W Kotlinie Kłodzkiej. Być może Nowy Rok powitam na szczycie jakiejś góry. Dlaczego tam? Mieszkam na Dolnym Śląsku, jest to moje najukochańsze miejsce na Ziemi - podsumowuje Dominika Skoczylas.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ustawa o wyrównywaniu szans w przygotowaniu - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie