Domy 70-metrowe na zgłoszenie "o prostej konstrukcji" zaleją Polskę. Co to oznacza?

(wixad)
Do zgłoszenia trzeba dołączyć deklarację, że przyjmujemy pełną odpowiedzialność za kierowanie budową.
Do zgłoszenia trzeba dołączyć deklarację, że przyjmujemy pełną odpowiedzialność za kierowanie budową. Adam Wojnar
Udostępnij:
Domy 70-metrowe na zgłoszenie "o prostej konstrukcji" zaleją Polskę. Ale co oznacza "prosta konstrukcja"? Zanim wbijesz szpadel, przeczytaj na co musisz zwrócić uwagę.

Dla wielu nowela prawa budowlanego, która od 3 stycznia pozwala budować 70-metrowe domy wyłącznie na zgłoszenie, była otwarciem wrót do budowlanego raju. Ale w tym raju są również pułapki, w które łatwo wpaść.

"Tylko zgłoszenie", to znaczy nie tylko

Najpierw miłe informacje. Jedyne co musimy zrobić, planując upragniony mały domek, to złożyć zgłoszenie budowy do starostwa. W formularzu zgłoszenia określony musi być termin rozpoczęcia prac i sposób wykonania. Należy również wykazać tytuł prawny do działki. Budowę trzeba zgłosić najpóźniej 30 dni przed jej rozpoczęciem. Załącznikiem będzie projekt zagospodarowania działki lub terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany (ten kupimy np. w internecie). Starostwo nie będzie mogło wystąpić ze sprzeciwem, więc o decyzję nie musimy się martwić. Co ważne, do zgłoszenia trzeba dołączyć oświadczenie o tym, że planowana budowa jest prowadzona w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. I jeszcze jedną ważną deklarację - że przyjmujemy pełną odpowiedzialność za kierowanie budową (chyba że, powołaliśmy kierownika budowy), a dołączona dokumentacja jest kompletna.
O dacie rozpoczęcia budowy będziemy też musieli powiadomić nadzór budowlany.

W przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego decyzja o warunkach zabudowy dla domów do 70 m kw. wydawana ma być w ciągu 21 dni.

Co autor chciał przez to powiedzieć?

Budynek (koniecznie wolnostojący!) może posiadać nie więcej niż dwie kondygnacje, a obszar jego oddziaływania nie może wykraczać poza działkę. Na każdych 500 metrach działki można wybudować tylko jeden budynek. Nie jest to jednak jednoznaczne z zapisem, że trzeba mieć koniecznie minimum 500 metrów, ale oznacza, że dla skorzystania z trybu zgłoszenia wymagane jest posiadanie działki o powierzchni co najmniej 500 m2, na której można wybudować tylko jeden budynek.
Autorzy ustawy zapowiadali, że z założenia domy te mają być niewielkie i o prostej konstrukcji. Chodzi o to, aby zminimalizować ewentualne niebezpieczeństwa wynikające z budowlanej fuszerki. Tu jednak rodzą się wątpliwości. Bo jak traktować proste bryły domów w konwencji minimalistycznej? Nie ma też jasnej odpowiedzi, czy standardy „prostej konstrukcji” zapewnia dom z gankiem i z balkonem. A co z trójspadowym dachem, nie wspominając o domach okrągłych lub fasadach zakrytych elementami fotowoltaiki?

Prosta konstrukcja?

O interpretację zwróciliśmy się zatem do Ministerstwa Rozwoju i Technologii, które przez trzy dni głowiło się nad odpowiedzią, aby w końcu nie odpowiedzieć i odesłać nas… do ustawy, o interpretację której poprosiliśmy.

A co wynika z ustawy? Przeczytali ją dokładnie architekci i urbaniści z bydgoskiego Urzędu Miasta.

- Ustawodawca nie określił, w jakiej konstrukcji ma być zaprojektowany tego typu budynek, tj. czy ma to być wyłącznie konstrukcja prosta na rzucie kwadratu lub prostokątna, czy też dopuszcza się formy bardziej skomplikowane np. typu jurta o dachach jedno- czy wielospadowych – mówi Maria Stachowiak, rzecznik prasowy Urzędu. - Nie można zatem wykluczyć pewnej dowolności rozwiązań przy oczywistym zachowaniu ww. wymogów ustawowych. Nie wyklucza się też możliwości realizacji budynku z gankiem czy balkonem. Budynek nie może być natomiast więcej niż dwukondygnacyjny, na przykład w formie dwóch kondygnacji nadziemnych i jednej podziemnej – piwnicy.

Innymi słowy, zdaniem bydgoszczan, zapowiedzi o „prostej konstrukcji” pozostały w sferze deklaracji, więc nie musimy być nadmiernie powściągliwi w pomysłach architektonicznych.

Za wady dziedziczne zapłaci nowy właściciel

Ale uwaga! Również nieświadome naruszenie przepisów może podpadać pod samowolę budowlaną. A pamiętajmy, że nadzór budowlany ma prawo przeprowadzenia kontroli również po zakończeniu budowy. Wówczas stwierdzenie nieprawidłowości może wiązać się opłatą 50 tys. zł za legalizację lub nawet z rozbiórką, jeżeli  inwestycja  będzie sprzeczna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Co gorsza, ryzyko takie spada również na nabywcę domu. Lepiej więc, kupując w przyszłości dom wybudowany na zgłoszenie, poprosić o wsparcie specjalistę.

Dodatek osłonowy. Można już składać wnioski  

Wideo

Materiał oryginalny: Domy 70-metrowe na zgłoszenie "o prostej konstrukcji" zaleją Polskę. Co to oznacza? - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie