Dramat plantatorów z podkieleckich Bielin. Truskawki gotują się na polach. Będą ogromne straty (WIDEO, ZDJĘCIA)

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
„To jakaś tragedia” – przeżywają plantatorzy truskawek z podkieleckich Bielin. Uprawy na polach zapowiadały się świetnie, ale pogoda pokazała, że nie na wszystko mamy wpływ. Krzaczki zostały spalone przez słońce, a same owoce po prostu się zagotowały. Rolnicy będą w tym roku sporo stratni.

Choć szczyt truskawkowego sezony trwa to niestety rolnicy są załamani. Ostatnie upalne dni sprawiły, że na polach zamiast w pełni dojrzałych, pięknych owoców są spalone słońcem krzaczki. - Pola słabo obrodziły. Po pierwsze dlatego, że było dużo zimowych przemrożeń, ale gnębi nas też mały szkodnik o nazwie opuchlak. Na domiar złego pojawiły się upały, mocne słońce i ziemia zaczęła wysychać – mówi Stanisław Winiarski, rolnik z Kakonina w gminie Bieliny. - Wszystko na naszych polach się położyło. Krzaki zaczęły usychać, a truskawki się gotują od wysokiej temperatury. Plony są bardzo słabe. Optymistycznie zakładając zbierzemy 50 procent tego, co zakładaliśmy, ale w niektórych miejscach jeszcze sporo mniej – dodaje plantator.

Cena też nie jest dla naszych rolników korzystna. W skupie dostają oni około 8 złotych za koszyczek (około 2 kilogramy), a było już nawet 7 złotych. Z tego trzeba opłacić ludzi, którzy zbierali owoce. My, jako klienci zapłacimy około 6 złotych za kilogram. - Jeśli cena by była dla nas lepsza to jakoś dałoby się to wszystko pociągnąć. A niestety my jesteśmy tu najbardziej stratni, ponieważ musimy dodatkowo na własny koszt zapewnić zakwaterowanie i wyżywienie pracownikom. To ile nam zostaje na czysto? - zwracają uwagę.

- Najlepiej jest iść i zobaczyć jak wygląda pole. Jeszcze tydzień temu truskawka była przepiękna i nawet zastanawiałem się czy nie zwiększyć liczby osób, które pomagają w zbiorach. Zapowiadał się bogaty sezon. Po trzech dniach upałów już wiedziałem, że nic z tego nie będzie – podkreśla Michał Majcher, kolejny plantator z Kakonina z gminy Bieliny. - Problem zaczął się już zimą, kiedy nastąpiły roztopy, a następnie złapał mróz – dodaje. Wtedy już nasi plantatorzy wiedzieli, że truskawki mocno na tym ucierpią. Mimo wszystko wciąż była nadzieja na dobry sezon. Niestety, pogoda również w czerwcu okazała się był niesprzyjająca.

Do tego dochodzą coraz częstsze problemy związane z zatrudnianiem pracowników. Okazuje się bowiem, że obywatele Ukrainy – ponieważ to oni zwykle pomagają w zbiorach truskawek – coraz rzadziej są zainteresowani taką pracą. - To jednak nie jest dla nas największy kłopot. Zostaliśmy właściwie bez truskawek i bez pomocy – zwracają uwagę rolnicy.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jro
21 czerwca, 17:43, Gość:

W zimie mróz a powinno być ciepło, w lato za gorąco a jak by nie było słońca to by narzekali że nie dojrzewają. jak zacznie padać to już będzie tragedia. Zawsze dla rolników niedobrze. I nigdy nie ma urodzaju i odpowiednich cen. To za co stawiają te wille.

bo rolnik to taki wiejski kierowca taxi. z gowna sok by wycisnal. tak jak piszesz... nie dogodzi. a to za zimno, a to mokro, a to goraco...

płaczki żyfowski

G
Gość

W zimie mróz a powinno być ciepło, w lato za gorąco a jak by nie było słońca to by narzekali że nie dojrzewają. jak zacznie padać to już będzie tragedia. Zawsze dla rolników niedobrze. I nigdy nie ma urodzaju i odpowiednich cen. To za co stawiają te wille.

Dodaj ogłoszenie