Dziewczyny dopieszczają... matematykę. Udany drugi dzień matur w liceum w Kazimierzy Wielkiej

Adam Ligiecki
Supermaturzystka Wiktoria Bała (druga z lewej), czyli... 100 procent frekwencji, po egzaminie z matematyki była w świetnym nastroju. Gratulowali jej przyjaciele z klasy III D kazimierskiego Liceum Ogólnokształcącego. Adam Ligiecki
Miała być masakra - wyszło "śpiewająco". Bardzo łatwa - tak drugą odsłonę tegorocznej matury, pisemną próbę z matematyki, oceniają zgodnie abiturienci Liceum Ogólnokształcącego imienia Marii Curie-Skłodowskiej w Kazimierzy Wielkiej. Pierwszy maturzysta opuścił salę egzaminacyjną... już o godzinie 10.50 (można było pisać do 12). W świetnych nastrojach zaliczyli poniedziałkowy egzamin także nasi najsympatyczniejsi - klasa III D, pierwsza biznesowa w historii "Skłodowskiej".

Do egzaminu z matematyki, a poziomie podstawowym, przystąpiło w kazimierskim liceum blisko 90 osób. Pisali w trzech salach, w komisjach egzaminacyjnych pracowało 11 pedagogów.

W arkuszu egzaminacyjnym znalazły się 34 zadania: 25 zamkniętych i dziewięć otwartych; z różnych działów matematyki. Zajęcia więc nie brakowało, tymczasem już o godzinie 10.50 (można było pisać do 12) wyszedł z sali pierwszy maturzysta.

Bartłomiej Możdżeń z klasy III A był uśmiechnięty i zrelaksowany. - Bardzo łatwy egzamin, żadnego zaskoczenia - ocenił na gorąco. - Trochę dłużej zeszło mi tylko przy dowodzie geometrycznym. Niepotrzebnie zacząłem "kombinować" - przyznał - tymczasem wszystko okazało się bardzo proste. Sprawdziłem wszystko dwa razy przed wyjściem, jest okay.

Niedługo po Bartku pojawił się w holu szkolnym Dawid Różycki, także klasa III A. Potem znowu III A, wreszcie Jakub Bijak z klasy III D. Choć dziewczęta mają wyraźną większość w kazimierskim ogólniaku, egzamin z matematyki zdominowali faceci. Pierwsza czwórka to mężczyźni - jako piąta i szósta w kolejności zakończyły pisanie Zuzanna Durbacz i Aleksandra Maj z III A.

- Dziewczyny długo piszą, bo... dopieszczają matematykę - żartował Dawid Różycki.

- Najłatwiejsza matura, jaką w życiu pisałem! - obwieścił światu donośnie Damian Bieńkuński z III D.

Supremacja tych dwóch klas na poniedziałkowym egzaminie nie jest dziełem przypadku. III A i III D to "umysły ścisłe" - klasy matematyczna i biznesowa. Dwie pozostałe to humaniści.

- Klasa III A ma osiem godzin matematyki w tygodniu, III D siedem. III B i III C - po trzy. Różnica musi być widoczna - podkreśla dyrektor Włodzimierz Kruszyński, dla którego tu już trzynasta - ale nie pechowa, jak zapewnia z uśmiechem - matura jako "001" kazimierskiego liceum. W poniedziałek, razem z wicedyrektor Joanną Wrzesień, mocno trzymali kciuki za piszących, mieli dla każdego dobre słowo.

My kibicowaliśmy podwójnie III D - najsympatyczniejszej klasie maturalnej powiatu kazimierskiego. Pisali jak z nut, a rej wodziła Wiktoria Bała - supermaturzystka, która - nie do uwierzenia - przez trzy lata nie opuściła... ani jednej godziny w szkole! Po poniedziałkowym egzaminie była w znakomitym nastroju; zwłaszcza, że matematyka to jej ulubiony przedmiot. Wiki ma także dodatkowy powód do zadowolenia: czeka ją wtorek bez stresu. Nie musi pisać sprawdzianu z języka angielskiego, jak większość. Ona wybrała niemiecki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie