Edward Choroszyński: Marzy mi się budowa Parku Miniaturowych Dworców Kolejowych

Bartłomiej Bitner
Rozmowa z Edwardem Choroszyńskim, prezesem Świętokrzyskiej Kolei Dojazdowej Ciuchcia Expres Ponidzie.

Wydarzenia z wiązane z obchodami 100-lecia Świętokrzyskiej Kolejki Dojazdowej rozpoczęły się w piątek, 4 marca, sesją popularno-naukową, na której przedstawiono historię „wąskotorówki” na Ponidziu. Nie zabrakło ciekawych wątków…
Tak jest, bo historia naszej kolejki jest pełna ciekawostek. Wybudowano ją za czasów I wojny światowej, a uczynili to zaborcy. Ponieważ nie było dróg, to stwierdzono, że trzeba wybudować tory. I tak powstała kolejka, która w trakcie II wojny światowej również służyła do przewożenia żywności czy broni. Zresztą dotarłem do takich zapisków z czasów wojennych, że w latach 40. 80 procent załogi na kolei wąskotorowej stanowili partyzanci.

Będą kolejne takie spotkania?
Sesji na razie nie planujemy, ale może jeszcze taką zrobimy, tylko że na zakończenie obchodów. Chcemy natomiast zorganizować kilka imprez dużych, wspólnie z samorządami, które są współudziałowcami Kolejki. Chodzi tu o coś w stylu „Wagonowego tra la la”. Myślę, że się uda i że co najmniej pięć takich wydarzeń będzie, w tym minimum jedna w każdej gminie, przez którą ciuchcia jeździ. Natomiast wielkie podsumowanie i zakończenie obchodów przewidziane jest na 4 września w Jędrzejowie.

Niedawno w Pińczowie odbyło się spotkanie, na którym poruszono wątek kolejki. Padł pomysł, by wznowić jej kursowanie do Młodzaw, a nawet do Chrobrza. Czy to pana zdaniem realne?
Widzę inną możliwość reaktywacji odcinka Pińczów-Chroberz, bez ingerencji w zjazd z niedawno wybudowanego ronda w Pińczowie. Chodzi o budowę małej stacyjki za mostem na Nidzie, już w Skrzypiowie, tak żeby nie ruszać fragmentu biegnącego przez most, który wymaga remontu. Pomysł jest bowiem piękny, ale wymaga dużych nakładów finansowych. Na razie mamy kłopot z utrzymaniem kolejki, a co dopiero reaktywacja nowego odcinka.

Jak pan widzi dalsze funkcjonowanie kolejki?
Na pewno trzeba na jej czynnym odcinku wybudować coś, co będzie magnesem przyciągającym turystów. Mnie marzy się budowa Parku Miniaturowych Dworców Kolejowych przy którejś ze stacji. Myślę, że to byłaby duża atrakcja, i dla dzieci, i dla dorosłych. Bo w parku znalazłyby się makiety zabytkowych wagonów czy parowozów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie