Ekstraklasa. Wielkie lanie liderów

Sławomir STACHURA, dor
Przegrały cztery czołowe zespoły ekstraklasy - Jagiellonia w Łodzi z Widzewem 1:4, Korona w Kielcach z Legią 1:4, Lechia w Krakowie z Wisłą 2:5, a Bełchatów w Gdyni z Arką 0:1. Lech pokonany w Zabrzu.

To była fatalna kolejka dla czołowych zespołów naszej ligi, bo cztery - Jagiellonia Białystok, Korona Kielce, Lechia Gdańsk i GKS Bełchatów przegrały swoje mecze. Ruszyli za to ci, którzy do tej pory zawodzili - Legia Warszawa i Wisła Kraków.

Wszystko zaczęło się w piątek w Kielcach, gdzie wicelider tabeli podejmował Legię.

W KIELCACH DECYDOWAŁ KARNY

Co prawda kielczanie osłabieni brakiem kontuzjowanych Andrzeja Niedzielana, Nikoli Mijailovicia i pauzującego za kartki Aleksandara Vukovicia pierwsi stracili bramkę, ale szybko ją odrobili. Korona złapała "wiatr w żagle" i gdy wydawało się że pójdzie za ciosem, to po wzbudzającym kontrowersje faulu w 31 minucie na Miroslavie Radoviciu, z boiska wyleciał za czerwoną kartkę bramkarz gospodarzy Zbigniew Małkowski, a goście wykorzystali "jedenastkę" podyktowaną przez sędziego. Był to kluczowy moment całego spotkania, Legia wyszła na prowadzenie i od tej pory grało jej się już dużo łatwiej.

Efektowne zwycięstwo 4:1 poprawiło sytuację trenera legionistów Macieja Skorży, gdyż w przypadku porażki na Arenie Kielc mógł nawet pożegnać się z posadą. Dla Korony była to natomiast druga porażka w tym sezonie i druga na własnym stadionie, gdyż w drugiej kolejce przegrała z Widzewem Łódź 1:2.

Korona Kielce - Legia Warszawa 1:4 (1:2)

Bramki: 0:1 Kucharczyk 7 min., 1:1 Stano 28, 1:2 Vrdoljak 35 z karnego, 1:3 Iwański 65, 1:4 Radović 88.

Korona: Małkowski- Golański, Hernani, Stano, Markiewicz- Sobolewski, T. Nowak (34. Cierzniak), Jovanović, Korzym (63. Kuzera) - Andradina - Tataj (77. Gajtkowski).
Legia: Makhnovsky - Rzeźniczak, Astiz, Komorowski, Kiełbowicz (42. Wawrzyniak) - Manu, Vrdoljak, Borysiuk (82. Cabral), Szałachowski (57. Iwański) - Radović, Kucharczyk.

Kartki: czerwona: Małkowski (31. minuta, Korona, za faul taktyczny), żółte: Jovanović, Golański (Korona) - Borysiuk, Komorowski (Legia).
Sędziował: Tomasz Mikulski z Lublina.
Widzów: 14.479.

ROZBITA JAGIELLONIA

A skoro już o beniaminku z Łodzi, to był on sprawcą największej chyba niespodzianki w tej kolejce. Rozgromił bowiem lidera - Jagiellonię Białystok 4:1. Dwa pierwsze gole dla Widzewa strzelił były napastnik Korony - Marcin Robak, a dla drużyny trenera Michała Probierza jedynym miłym akcentem meczu może być 140 bramka w ekstraklasie Tomasza Frankowskiego w końcówce meczu. Sam Probierz, który kiedyś grał w Widzewie był mocno przybity. Choćby tym, że w poprzednich dziewięciu ligowych spotkaniach jego podopieczni stracili w sumie cztery gole, a więc tyle co w sobotnim pojedynku z beniaminkiem.

- Piłka nożna to taka piękna gra, że czasami jest się bardzo szybko sprowadzonym na ziemię. Dzisiaj to miało miejsce - mówił po meczu Michał Probierz trener Jagiellonii.

- Bardzo się cieszę z postawy mojej drużyny. Zagraliśmy z bardzo dobrym zespołem, jakim jest Jagiellonia i potrafiliśmy zneutralizować ich mocne punkty - ocenił Andrzej Kretek, trener Widzewa.

Widzew Łódź - Jagiellonia Białystok 4:1 (3:0)

Bramki: 1:0 Robak 8, 2:0 Robak 17, 3:0 Panka 43, 4:0 Grzelczak 55, 4:1 Frankowski 77.

Widzew: Mielcarz - Radhia, Bruno Pinheiro, Bieniuk, Paraíba - Grzelczak (82. Lisowski), Panka, Durić (80. Radowicz), Broź - Robak (90. Grzelak), Sernas.
Jagiellonia: Sandomierski - Kašćelan, Skerla, Kijanskas, Norambuena Ruz - Kupisz (64. Tchoungui), Hermes, Grzyb, Frankowski, Lato (46. Burkhardt) - Trytko (35. Grosicki).

Kartka: żółta: Paraíba (Widzew). Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom).
Widzów: 9.000.

LECHIA SAMA SOBIE WINNA

Punkty straciła w sobotę gdańska Lechia w meczu z Wisłą w Krakowie a do tego aż pięć goli (2:5), ale trzeba przyznać, ze jest sama sobie winna. Gdańszczanie prowadzili bowiem w meczu z "Białą Gwiazdą", przez pierwszą połowę stworzyli wiele sytuacji, do 30 minuty niepodzielnie panowali na boisku i powinni prowadzić bardzo wysoko. Skuteczność nie była jednak w sobotę mocną stroną Lechii, a Wisła, która po golu Małeckiego w 30 minucie odrobiła stratę, w drugiej połowie zagrała już bardzo dobrze i strzelała gole jak na zawołanie.

Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 5:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Bąk 11 1:1 Małecki 30, 2:1 Sobolewski 46, 3:1 Paweł Brożek 67 z karnego, 4:1 Kirm 69, 4:2 Dawidowski 82, 5:2 Kirm 83.

Wisła: Pawełek - Cikos, Chavez, Bunoza, Paljić - Małecki, Sobolewski, Boukhari (61. Wilk), Garguła (79. Rios), Kirm - Paweł Brożek (88. Żurawski).
Lechia: Kapsa - Deleu, Kożans, Bąk, Wołąkiewicz (51. Kaczmarek) - Lukjanovs (71. Wiśniewski), Nowak, Traore, Surma, Buzała (61. Dawidowski) - Buval.

Kartki: żółte Wilk (Wisłą), Kożans (Lechia). Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 15.000.

GROŹNA KONTUZJA

Kolejny czołowy zespół naszej ligi - GKS Bełchatów ograła w Gdyni Arka, a zwycięskiego gola strzelił przed przerwą Ivanovski. Radość z setnego zwycięstwa odniesionego przez Arkę w piłkarskiej ekstraklasie popsuł jednak poważny uraz Denisa Glaviny. Chorwacki pomocnik doznał złamania kości jarzmowej i szczęki z przemieszczeniem po przypadkowym zderzeniu w 32. minucie z Marcusem Da Silva. 24-letni Chorwat nie był już w stanie wstać z murawy i odwieziony został do szpitala. Możliwe, że Glavina zostanie poddany zabiegowi chirurgicznemu. Na boisko wróci najwcześniej wiosną.

Arka Gdynia - PGE GKS Bełchatów 1:0 (1:0)

Bramka: 1:0 Ivanovski 40.

Arka: Witkowski - Bruma, Szmatiuk, Rozić, Noll - Wilczyński, Płotka, Budziński (61. Zawistowski), Burkhardt, Glavina (35. Labukas) - Ivanovski (88. Siemaszko).
Bełchatów: Sapela - Fonfara, Lacić, Drzymont, Popek - da Silva, Baran (69. Poźniak), Gol, Nowak, Małkowski (77. White) - Kuświk (57. Żewłakow).

Kartki: żółte: Noll, Płotka, Budziński (Arka). Fonfara (Bełchatów) Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 2.800.

PIERWSZE JANASA

Piłkarze Polonii Warszawa odnieśli pierwsze zwycięstwo pod wodzą trenera Pawła Janasa, ale rywal nie był wymagający. Podopieczni "Janosika" pokonali ostatnią w tabeli Cracovię. Co ciekawe, Polonia to już jedyny zespół w ekstraklasie z jedną tylko porażką (przegrała w piątej kolejce z Koroną 1:3 i Janas zastąpił Bakero). Za porażkę 0:3 w Warszawie głową może zapłacić trener "Pasów", Rafał Ulatowski.

Polonia Warszawa - Cracovia Kraków 3:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Trałka 7, 2:0 Sobiech 17, 3:0 Gołębiewski 69.

Polonia: Przyrowski - Sokołowski, Jodłowiec, Pietrasiak, Brzyski - Mierzejewski (88. Piątek), Trałka, Mayoral, Coutinho (76. Gancarczyk) - Smolarek (46. Gołębiewski), Sobiech.
Cracovia: Cabaj - Mierzejewski, Jarabica, Wasiluk (80. Kosanović), Janus - Sacha (84. Krzywicki), Polczak, Klich, Szeliga, Dudzic (46. Suart) - Ntibazonkiza.

Kartki: żółte Trałka (Polonia). Jarabica (Cracovia). Sędziował: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).
Widzów: 4.500.

LECH BLISKO DNA

Nie wiedzie się też mistrzowi Polski Lechowi Poznań, który doznał czwartej kolejnej ligowej porażki. W niedzielę "Kolejorz" przegrał z beniaminkiem - Górnikiem w Zabrzu 0:2 po dwóch golach Marcina Wodeckiego i ma tylko...punkt przewagi nad będącym w strefie spadkowej Śląskiem.

Górnik Zabrze - Lech Poznań 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Wodecki 44, 2:0 Wodecki 67

Górnik: Stachowiak - Bemben, Banaś, Danch, Magiera - Bonin (34. Sikorski), Przybylski, Marciniak, Kwiek (90. Pazdan), Wodecki (78. Jonczyk) - Zahorski.
Lech: Burić - Kikut, Bosacki, Arboleda, Ledezma - Peszko (61. Wichniarek), Injac, Drygas (22. Kriwiec), Štilić (66. Zapotoka), Rudnevs - Omari Tshibamba.

Kartki: czerwone: Przybylski (Górnik, 90. minuta, za uderzenie rywala) - Injac (Lech, 77. minuta, za drugą żółtą). żółte: Danch (Górnik) - Henríquez Ledezma, Injac, Bosacki (Lech). Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 11.400.

W innych meczach:

Polonia Bytom - Śląsk Wrocław 0:0

Polonia: Gąsiński - Hricko, Hanek, Żytko, Mysona - Barcik, Sawala, Kobylik (90+1. Bazik), Jarecki - Bykowski (76. Radzewicz), Podstawek (65. Blazej Vascak).
Śląsk: Kelemen - Wołczek, Celeban, Fojut, Spahić - Socha (80. Szewczuk), Sztylka, Mila, Kaźmierczak, Ćwielong (46. Sobota) - Sotirović (46. Gikiewicz).

Kartki: żółta Bykowski (Polonia). Spahić, Sztylka, Szewczuk (Śląsk) Sędziował: Radosław Trochimiuk (Ciechanów). Widzów: 4 000.

Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów 0:0

Zagłębie: Isailović - Rymaniak, Stasiak, Reina Piedrahíta, Kocot - Pawłowski, Dąbrowski, Bartczak, Plizga, Kędziora (86. Osmanagić) - Woźniak.
Ruch: Perdijić - Nykiel, Grodzicki, Stawarczyk, Sadlok - Grzyb (90. Zając), Malinowski, Straka (66. Komac), Pulkowski (89. Lisowski), Janoszka - Jankowski.

Kartki: żółte: Rymaniak (Zagłębie) - Straka (Ruch). Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 8.568.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie