Euro 2016. Kamil Glik: Fajnie, że cztery lata po Euro 2012 gramy z Niemcami, jak równy z równym

Hubert Zdankiewicz, Paryż
Kamil Glik (z lewej) nie dał się oszukać Niemcom (tu walczy z  Julianem Draxlerem)
Kamil Glik (z lewej) nie dał się oszukać Niemcom (tu walczy z Julianem Draxlerem) Martin Meissner
– Pod względem taktycznym to był nasz najlepszy mecz z Niemcami. W Warszawie z nimi wygraliśmy, ale mieliśmy jednak sporo szczęścia. We Frankfurcie zagraliśmy lepiej, ale przegraliśmy. Dziś za to Niemcy nie byli w stanie stworzyć sobie jakiejś super sytuacji. Strzelali Götze, Kroos i Özil, ale to nie były setki – powiedział nam po meczu z Niemcami stoper reprezentacji Polski Kamil Glik. Po bezbramkowym remisie na Stade de France zespół Adama Nawałki jest już niemal pewny awansu do fazy pucharowej Euro 2016. Wystarczy, że w ostatnim meczu grupowym wygra, lub zremisuje, z Ukrainą. Teoretycznie może nawet przegrać, jeśli nasi czwartkowi rywale nie dadzą się pokonać Irlandii Północnej.

Zrobiliście niesamowitą rzecz. Nie przegrać z Niemcami na wielkiej imprezie – to się nam nie udało od 1978 roku.
Nie wiem, czy niesamowitą. Wykonaliśmy dobrą pracę – to na pewno. Wywalczyliśmy remis, który niemal na pewno daje nam wyjście z grupy. W dodatku mecz mógł się chyba podobać, pomimo wyniku 0:0. Stworzyliśmy sobie sytuacje i trochę szkoda, że nie udało się wygrać. Myślę jednak, że przed meczem każdy wziąłby ten remis w ciemno. Nie ma więc co narzekać.

Jak – jako lider defensywy – oceni Pan występ Michała Pazdana? Naszym zdaniem to on powinien być graczem meczu, nie Jerome Boateng.
Staramy się nie patrzeć na mecz przez pryzmat jednego zawodnika. Wygrywamy i przegrywamy razem – jako zespół. Na pewno jednak trzeba pochwalić Michała za ten występ. Na razie gra dobry turniej i cieszę się z tego chyba jeszcze bardziej, niż on.

W pierwszych dwudziestu minutach daliście się trochę zdominować Niemcom. Tak faktycznie się stało, czy takie były założenia taktyczne trenera Nawałki?
Staraliśmy się od początku kontrolować przebieg gry, ale spotkanie tak się faktycznie ułożyło, że zaczęliśmy trochę niemrawo i chwilę potrwało, zanim się odpowiednio poustawialiśmy. Nie było żadnych założeń, żeby się ustawić na szesnastym metrze i bronić. Po dwudziestu minutach odzyskaliśmy kontrolę i od tego momentu mecz był już dość wyrównany.

Doczekaliśmy czasów, że Niemcy również muszą się cieszyć z remisu z Polską. Bo mogli przegrać, gdyby Arek Milik lepiej trafiał w piłkę.
Trochę się zmieniło – nie da się ukryć. I fajnie, że cztery lata po Euro 2012 gramy z mistrzami świata, jak równy z równym. Myślę, że już po eliminacjach Niemcy nabrali do nasz szacunku, a teraz pokazaliśmy im, że nie bez powodu.

To był Wasz najlepszy mecz z Niemcami za kadencji Adama Nawałki?
Pod względem taktycznym chyba tak. W Warszawie z nimi wygraliśmy, ale mieliśmy jednak sporo szczęścia. We Frankfurcie zagraliśmy lepiej, ale przegraliśmy. Dziś za to Niemcy nie byli w stanie stworzyć sobie jakiejś super sytuacji. Strzelali Götze, Kroos i Özil, ale to nie były setki.

Ma Pan okład l lodu na lewej nodze. To coś poważnego?
Nie, skoro chodzę to nic poważnego (śmiech). Zwykłe stłuczenie, do jutra powinno być wszystko w porządku.

Po meczu z Irlandią Płn. mówił Pan, że to jeszcze nie jest wasz Everest, tylko dopiero pierwsza baza w drodze na szczyt. No to dziś zaliczyliście kolejną.
A we wtorek czeka nasz trzecia. Awans jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko podejść do tego ze spokojem i się za bardzo nie podpalać. Nie wybiegać za daleko w przyszłość.

Zaskoczyło Was, że po dwóch meczach Ukraina może się już pakować?
Ten mecz pokazał, jak trudnym zadaniem było pokonanie Irlandii Północnej, kibice i media trochę tego nie doceniały. Mówiło się, że wygrana z takim rywalem była obowiązkiem i td. Może w końcu wszyscy zrozumieją, że to nie był spacerek. Wygraliśmy tamten mecz przede wszystkim cierpliwością i chyba właśnie tej cierpliwości zabrakło w pewnych momentach Ukraińcom.

Cierpliwości zabrakło dziś chyba również Milikowi?
Miał dwie świetne sytuacje – fakt. Szczególnie tą pierwszą, gdy próbował uderzać z głowy. Na pewno szkoda, bo na dziesięć takich sytuacji dziewięć by wykorzystał. Nikt z nas nie ma jednak do Arka pretensji. Tak, jak powiedziałem wcześniej, wygrywamy i przegrywamy razem.

W dwóch meczach nie straciliście jeszcze gola. To chyba wyraźny sygnał, że poprawiliście grę w defensywie?
Faktycznie tak jest i trzeba się z tego cieszyć, bo w przeszłości zawsze tych bramek jednak trochę traciliśmy, w różnych sytuacjach. Po tym, co działo się w poprzednich turniejach na pewno jest to pozytywna odmiana i będziemy starali się podtrzymać tę passę. Fajnie by było zakończyć fazę grupową z zerem po stronie strat.

Notował w Paryżu Hubert Zdankiewicz

Wideo

Materiał oryginalny: Euro 2016. Kamil Glik: Fajnie, że cztery lata po Euro 2012 gramy z Niemcami, jak równy z równym - Polska Times

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lutek

Milik to świetny piłkarz a każdemu zdarza się zmarnować okazję. W innym meczu strzeli gola i będziecie go nosić na rękach tak jak Pazdana.

n
nie pol

jak równy z równym??????? glik chyba cie pogięło! nie zrobiliście żadnej normlnej akcji przez 90 minut!

S
Slonzok

Po dwóch meczach mocie szczrlono jedna brama jeszcze przypadkowo z Irlandią jak by nie ta brama to mocie dwa punkty mysla ze Nimce odzyskają swoją pozycję i poprawią stosunek wygranych meczów z Polską

S
Sileziok ; )

marzenie które nigdy się nie spełni ; ).

111

W lipcu czekamy na medal... A, co!

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3