Fart Kielce - bohaterowie bez tajemnic

    Fart Kielce - bohaterowie bez tajemnic

    Dorota KUŁAGA kulaga@echodnia.eu

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Fart Kielce - bohaterowie bez tajemnic
    Miłosz Zniszczoł równie dobrze jak na siatkarskim parkiecie czuje się w kuchni. Adam Swaczyna mógłby pracować w branży motoryzacyjnej. A Sławomir Jungiewicz najlepiej relaksuje się, grając w kręgle i bilard - przedstawiamy siatkarzy Farta Kielce, bohaterów ostatnich dni.
    Fart Kielce - bohaterowie bez tajemnic
    Kilkanaście dni temu zawodnicy Farta w pięknym stylu awansowali do PlusLigi, czyli siatkarskiej elity, pokonując w Gdańsku miejscowy Trefl 3:2. Zapisali się w historii naszego sportu, bo jest to pierwszy awans do ekstraklasy siatkarskiej drużyny z Kielecczyzny. Poznajmy naszych bohaterów...

    ICH SERCA SĄ ZAJĘTE

    Najbardziej doświadczony w kieleckim zespole jest 30-letni Krzysztof Makaryk.
    Ma żonę Agatę i sześcioletniego syna Macieja. Razem mieszkają w Kielcach i spędzają z sobą każdą wolną chwilę. - Czy syn pójdzie w moje ślady? Zobaczymy. Na pewno sam podejmie decyzję, nie będziemy mu nic narzucać - mówi Krzysztof Makaryk.

    Fanki Farta nie mają też szans między innymi u Kacpra Bielickiego - ma sympatię Katarzynę, i Michała Kozłowskiego, kapitana kieleckiej drużyny. - Jestem kawalerem, ale już zajętym - zaznacza Michał, a jego wybranką serca jest Ola. Siatkówka połączyła natomiast Adriana Staszewskiego, który pochodzi z powiatu starachowickiego, i jego dziewczynę Karolinę - wcześniej trenowała w Salosie Kielce. - Wspiera mnie, jest na każdym meczu. Zawsze mogę na nią liczyć - mówi o swojej sympatii Adrian.

    STUDENCI I MATURZYSTA

    Kilku zawodników treningi i grę w Farcie godzi ze studiami. Adrian Staszewski postawił na ochronę środowiska na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym imienia Jana Kochanowskiego w Kielcach. - Dlaczego taki kierunek? Zawsze interesowały mnie biologia, chemia, dlatego zdecydowałem się na takie studia - wyjaśnia. Adam Swaczyna jest na drugim roku wychowania fizycznego we Wszechnicy Świętokrzyskiej w Kielcach. Najmłodszy w kieleckiej ekipie, 19-letni Kamil Tajer, w ostatnich dniach pochłonięty był zdawaniem matury w II Liceum Ogólnokształcącym imienia Jana Śniadeckiego w Kielcach.

    Miłosz Zniszczoł ma licencjat z wychowania fizycznego - studia te skończył w Raciborzu. Teraz skupia się na grze, a w wolnych chwilach chętnie sięga po książki. - Lubię powieści sensacyjne i przygodowe - wyjaśnia środkowy bloku kieleckiej drużyny. Jego klubowy kolega Kacper Bielicki najchętniej sięga natomiast po fantastykę.

    ZNAŁ CHOPINA I JANA PAWŁA II

    W kieleckiej drużynie jest dwóch obcokrajowców. Pochodzący ze Słowacji Martin Sopko w Farcie gra od września 2008 roku. W Kielcach czuje się bardzo dobrze i na razie z naszym miastem wiąże swoją przyszłość. Greg Sukoczev urodził się natomiast w Uzbekistanie, ale ma australijskie obywatelstwo. Przed tym sezonem trafił do kieleckiej drużyny. - Niewiele wiedziałem o Polsce, nie znałem miasta i drużyny. Ale teraz mogę powiedzieć, że to była dobra decyzja. Cieszę się, że tu trafiłem - mówi zawodnik z australijskim paszportem. Gdy miał pięć lat, rodzice wyjechali z nim do Australii. Tam mieszkają do dziś, mają dom w Sydney, chociaż tata chwilowo pracuje w Stanach Zjednoczonych. Greg przyznaje, że przed przyjazdem do Kielc niewiele wiedział o Polsce i Polakach. - Kogo znałem? Jana Pawła II, słyszałem też o Fryderyku Chopinie i generale Sikorskim - dodaje australijski zawodnik.

    GOTOWANIE, MUZYKA, PODRÓŻE

    Jeśli chodzi o pozasportowe zdolności, to Miłosz Zniszczoł równie dobrze jak na siatkarskim parkiecie czuje się w kuchni. - Chętnie przygotowuję różnego rodzaju makarony, potrawy z ryżem i, oczywiście, sałatki. Staram się zdrowo odżywiać - wyjaśnia Miłosz. Z kolei pochodzący z Połańca Sławomir Jungiewicz najlepiej relaksuje się grając w kręgle i bilard.

    Adam Swaczyna przyznaje, że gdyby nie grał w siatkówkę, to postawiłby na naukę, albo pracowałby w branży motoryzacyjnej. Maciej Krzywiecki w wolnych chwilach chętnie surfuje w Internecie. Podobnie jak Tomasz Drzyzga, ale jego pasjonują są również podróże. A Mateusz Zarankiewicz pochodzi z umuzykalnionej rodziny. Kiedyś grał na keyboardzie. Teraz skupia się na siatkówce, a na muzykę postawił jego brat Marek, który gra na instrumentach perkusyjnych w Wolnej Grupie Bukowina. - Marek ma talent muzyczny, ja zdecydowanie większe predyspozycje mam do sportu - mówi Mateusz, który kilkanaście dni temu, podobnie jak jego koledzy z Farta, spełnił swoje sportowe marzenie.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (3) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo