Fortuna 1 Liga. Korona Kielce rozbita przez lidera. Przegrała zaległy mecz z Bruk-Betem Termalica Nieciecza 2:6

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga
Marcin Szpakowski zdobył drugą bramkę dla Korony w meczu z Bruk-Betem, przegranym 2:6. Fot. Kamil Bielaszewski
W zaległym meczu Fortuna 1 Ligi Korona Kielce po słabej grze przegrała na wyjeździe z Bruk-Betem Termalica Nieciecza 2:6.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Korona Kielce 6:2 (3:0)
Bramki: 1:0 Adam Radwański 11, 2:0 Wiktor Biedrzycki 15, 3:0 Piotr Wlazło 45+1 z karnego, 3:1 Filipe Oliveira 46, 4:1 Piotr Wlazło 75 z karnego, 4:2 Marcin Szpakowski 78, 5:2 Michał Bezpalec 86, 6:2 Roman Gergel 87.
Bruk-Bet: Loska - Wasielewski, Biedrzycki (54. Hubinek), Putiwcew, Grabowski - Żyra (70. Bonecki), Stefanik (70. Bezpalec), Wlazło, Radwański (88. Pek) - Gergel (88. Janiak), Śpiewak l.
Korona: Osobiński - Kobryń, Zebić, Szarek, Szymusik (46. Thiakane) - Podgórski, Oliveira, Gąsior, Pervan (46.Szpakowski), Łukowski - Rybus (82. Łysiak).
Żółte kartki: Śpiewak (Bruk-Bet) - Podgórski, Oliveira (Korona).
Sędziował: Zbigniew Dobrynin z Łodzi.
Widzów: mecz bez udziału publiczności.

Piłkarze Korony wypadli bardzo słabo w meczu z liderem. Losy meczu gospodarze rozstrzygnęli w pierwszej połowie, na którą piłkarze z Kielc...nie dojechali. Popełniali szkolne błędy w defensywie, grali niedokładnie, byli wolniejsi od gospodarzy.
Festiwal strzelecki Bruk-Betu Termalica zaczął w 11 minucie. Samuel Stefanik odegrał do Adama Radwańskiego, a ten bardzo precyzyjnie uderzył tuż zza pola karnego i było 1:0.
W 15 minucie lider prowadził już 2:0. Termalica krótko rozegrała rzut wolny. Dośrodkowanie z lewego skrzydła trafiło na głowę Wiktora Biedrzyckiego, a obrońca gospodarzy z kilku metrów pokonał Jakuba Osobińskiego.
W 26 minucie Koronie dopisało szczęście. Po strzale Piotra Wlazło piłka trafiła w słupek. Kielecki zespół odpowiedział dopiero celnym strzałem w 33 minucie, ale Tomasz Loska odbił futbolówkę po uderzeniu Jacka Podgórskiego. W 45 minucie w polu karnym Korony sfaulowany został Kacper Śpiewak. Sędzia podyktował jedenastkę, którą na bramkę pewnie zamienił Piotr Wlazło, myląc Jakuba Osobińskiego.
Drugą połowę Korona zaczęła z dwoma zmianami w składzie (weszli Szpakowski Thiakane) i od mocnego uderzenia. W 46 minucie Filipe Oliveira zdobył kontaktową bramkę. W 75 minucie po faulu Emile Thiakane gospodarze mieli drugi rzut karny, który na gola zamienił Piotr Wlazło. Dla Korony drugiego gola strzelił Marcin Szpakowski, ale w końcówce lidera zadał jeszcze dwa ciosy.

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Dodaj ogłoszenie